Euro 2012: Polska – Grecja [zapowiedź]

Już piątek o godzinie 18 rozpocznie się mecz otwarcia piłkarskich Mistrzostw Europy. Turniej otworzą Polacy, którzy zmierzą się z Grekami na Stadionie Narodowym.

Franciszek Smuda ma już wytypowaną pierwszą „jedenastkę”, którą mogliśmy oglądać w meczach z Andorą i Słowacją i która najprawdopodobniej zagra dzisiejszego wieczora.  Polacy zapewne rozpoczną w ustawieniu: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Sebastian Boenisch – Jakub Błaszczykowski, Rafał Murawski, Eugen Polanski, Ludovic Obraniak, Maciej Rybus – Robert Lewandowski. Skład Greków jest większą niewiadomą i właśnie tą tajemniczość trener Fernando Santos uważa za jeden z atutów swoich podopiecznych.

Reprezentacja Polski zakwalifikowała się po raz pierwszy do finałów Mistrzostw Europy w 2008 roku. Jednak ten awans był jedyną rzeczą, na którą było nas wówczas stać.  W trakcie finałów przegraliśmy mecz otwarcia z Niemcami 0:2, mecz o wszystko z Austrią zremisowaliśmy 1:1, natomiast w meczu o honor z Chorwacją przegraliśmy 0:1. Grecja trzykrotnie uczestniczyła w mistrzostwach Europy, po raz pierwszy w 1980 roku i ostatnio w 2008 roku. Historyczny sukces Grecy osiągnęli jednak cztery lata wcześniej, podczas Euro 2004 w Portugalii. Podopieczni Otto Rehhagela wyszli wówczas z grupy z zaledwie czterami punktami. Awans do ćwierćfinału dodał im wiatru w żagle i ograli kolejno Francuzów i Czechów 1:0. W taki oto sposób dostali się do finału gdzie zmierzyli się z Portugalią, którą pokonali po raz drugi na tym turnieju i sprawili wielką sensację. Autorem jedynej bramki w tym meczu był Angelos Charisteas.

8 lat temu mieszkańcy Grecji nie wierzyli w sprawienie niespodzianki na turnieju. Teraz jest podobnie i mało osób wierzy w podopiecznych Fernando Santosa. Z kolei inne oczekiwania mają kibice reprezentacji Polski, którzy wierzą w sprawienie niespodzianki, a ich celem minimum jest ćwierćfinał. Również zagraniczne gazety mają swoje zdanie i uważają, że Polska może być „czarnym koniem” turnieju. Między innymi dlatego faworytem tego meczu są Polacy.

Gdybyśmy nie mieli planu jak wykorzystać słabe strony polskiego zespołu, zostalibyśmy w domu albo pojechali na wakację. Wierzymy, że znów możemy sięgnąć po tytuł, dlatego tutaj jesteśmy. Mam już skład, ale nie ogłosiłem go jeszcze zawodnikom, dlatego nie zdradzę też dziennikarzom. Nie mogę zbyt wcześnie odkrywać kart” – powiedział Santos na konferencji prasowej w Warszawie.

Franciszek Smuda zakłada wygraną z Grecją i liczy, że kibice obejrzą niezapomniany spektakl.

Na pewno interesuje nas zwycięstwo, ale jak wiemy z przeszłości, spotkania na otwarcie wielkich imprez przeważnie kończyły się remisem. Jeśli my zremisujemy, będziemy dalej w grze i nie odpadniemy. Chcemy osiągnąć zwycięstwo, ale jak w 70. minucie będzie wynik remisowy, nie otworzymy się (…) Chciałbym, żeby to było takie spotkanie, jak Lecha z Austrią Wiedeń. Do dziś kibice to wspominają – mówi, mając na myśli mecz, po którym Lech pod jego wodzą awansował do Ligi Europy, zapewniając sobie to w ostatnich sekundach dogrywki.

Pojedynek Polska – Grecja posędziuje Hiszpan Carlos Velasco Carballo. Ten sędzia prowadził m.in. finał Ligi Europy w 2011 roku pomiędzy Fc Porto i Bragą.

Studio przed tym meczem będzie można zobaczyć w TVP1 od 16.20. Będzie można również zobaczyć ceremonię otwarcia i kilka dochodowych reklam pomiędzy wydarzeniami. Mecz transmitować będą również stacje TVP Sport i TVP HD. Pierwszy gwizdek o 18:00.


pubsport.pl