Euro 2012: Portugalia – Dania [podsumowanie]

W pierwszym spotkaniu drugiej kolejki grupy B Portugalia pokonała Danię 3:2.

W pierwszych minutach spotkanie toczyło się w leniwym tempie. Drużyny badały się wzajemnie, sondując czego mogą spodziewać się po przeciwniku. Portugalczycy starali się prowadzić grę, mieli jednak problemy z rozegraniem ataku pozycyjnego.

Już w 15. minucie boisko musiał opuścić kontuzjowany Ziemling. Zastąpił go Jakob Poulsen.

Niespełna dziesięć minut po wymuszonej zmianie, z rzutu rożnego doskonale dośrodkował Joao Mouthino. Piłkę na krótkim słupku agresywnie zaatakował Pepe. Duński bramkarz nie zdążył w porę z interwencją, Portugalczycy wyszli na upragnione prowadzenie.

Chwilę później Meireles ręką przeciął lot piłki zmierzającej do Denisa Rommedahla, który wychodził na czystą pozycję. Za to zagranie pomocnik Chelsea otrzymał żółtą kartkę, niektórzy mieli wątpliwości, czy nie zasłużył na większą karę.

Sporo miejsca znajdował sobie Cristiano Ronaldo, który raz po raz starał się napędzać ataki swojej drużyny. Uderzał z dystansu, zagrywał prostopadłe podania w kierunku Heldera Postigi, parę razy był też faulowany.

W 36. minucie piłkę w pole karne dograł po ziemi Nani, a Helderowi Postiga nie zostało nic innego jak z 5 metra umieści piłkę w okienku bramki Andersen, Duńczyk ponownie był bezradny.

Duńczycy dopiero przy dwubramkowej stracie odważniej ruszyli do przodu. W 41. minucie do dośrodkowania z głębi pola, na samej linii końcowej, zdołał dojść Krohn-Delhi. Zgrał piłkę głową do Nicklasa Bendtnera, dla którego wpakowanie piłki do pustej bramki pozostało wyłącznie formalnością. Portugalczycy protestowali, gdyż zagranie wcześniej strzelec znajdował się na wyraźnej pozycji spalonej i nie powinien od razu włączyć się do akcji. Ich sprzeciw zdał się jednak na nic. Do przerwy wynik nie uległ zmianie –  2:1.

Drugą połowę Portugalia mogła rozpocząć z wysokiego C. CR7 nie sprostał wyzwaniu i w stuprocentowej sytuacji trafił w bramkarza.

Los nie oszczędzał przegrywających Duńczyków. W 60 minucie Morten Olsen był zmuszony zmienić kontuzjowanego Rommedalha. Zastąpił go Mikkelsen.

Duńczycy naciskali, ale co ponownie Ronaldo stanął przed niesamowitą szansą. Źle obliczył jednak swoją pozycję na boisku i w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę obok bramki.

Jako że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić w 80. minucie Rui Patricio został drugi raz w tym spotkaniu pokonany przez Bendtnera. Duńczyk zdobył swoją drugą bramkę głową wykorzystująe dośrodkowanie z prawego skrzydła.

Portugalia ruszyła do natarcia. Wydawało się, że Dania będzie w stanie przetrwać iberyjską nawałnicę. Nic bardziej mylnego. Wprowadzony za Meirelesa Varela po dośrodkowaniu Naniego najpierw nie trafił w piłkę, ale obrócił się i drugą nogą, silnym wolejem umieścił piłkę w siatce.

Duńczycy próbowali odwrócić losy spotkania, ale nie zabrakło im czasu. Sytuacja w grupie B staje się coraz bardziej ciekawa. W następnej – ostatniej kolejce Portugalia zagra z Holandią, a Dania z Niemcami. W przypadku obu drużyn będą to mecze o awans.


pubsport.pl
Adam Śmietański
Sport, muzyka i gry - trzy pasje nadające sens mojemu życiu. Niestety nie było mi dane spróbować swych sił w zawodowym sporcie, lecz jedynie pchnęło mnie to ku dziennikarskim wyzwaniom. Koszykówka, piłka nożna, kolarstwo - moi faworyci wśród walczących o uwagę kibiców.