Euro 2012: Rosja – Czechy 4:1 [podsumowanie]

W drugim spotkaniu grupy A Rosja pokonała reprezentację Czech 4:1.

Pierwsze minuty nie zwiastowały porażki naszych południowych sąsiadów. Czesi wykonywali wiele stałych fragmentów gry, nie potrafili jednak stworzyć sobie dogodnej sytuacji bramkowej. Po kornerze w trzeciej minucie spotkania Aniukow przypadkowo zagrał piłkę ręką. Howard Webb nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.

Rosjanie agresywnie atakowali rywali po stracie piłki. W 14. minucie po odbiorze w środku pola błyskawicznie wyszli z kontrą i po dośrodkowaniu Żyrianowa z prawego skrzydła głową uderzał Kierżakow. Trafił jedynie w słupek, jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, więc do piłki dopadł Dżagojew i silnym uderzeniem umieściłem piłkę w siatce obok bezradnego Petra Cecha.

Po zdobytej bramce Rosjanie nie zmienili sposobu gry. Już cztery minuty później Dżagojew stanął przed doskonałą szansą na podwyższenie wyniku. W sytuacji sam na sam z czeskim bramkarzem uderzył jednak bardzo niecelnie.

W 24. minucie po doskonałym prostopadłym podaniu Arszawina delikatnym lobem Cecha pokonał Shirokow. Czesi próbowali się otrząsnąć po szybko straconych bramkach. Przenieśli ciężar gry na połowę rywala, koncentrując się na atakach skrzydłami, lecz nie potrafili jednak stworzyć sobie dogodnych sytuacji bramkowych. Strzały oddawali głównie po stałych fragmentach gry. Końcówka pierwszej odsłony to dużo chaosu bez przewagi którejkolwiek ze stron.

Po przerwie Czesi naciskali co przełożyło się wreszcie na wymierny efekt w postaci bramki Pilara w 52. minucie. Czech minął bramkarza po doskonałym podaniu Jiracka z głębi pola. W kolejnych minutach wiele sytuacji wykreował sobie Kierżakow, ale za każdym razem fatalnie pudłował.

Kiedy wydawało się, że Czesi ruszą do ataku, w 79. minucie dobił ich Dżagojew silnym strzałem pokonując kiepsko dysponowanego dziś czeskiego bramkarza Chelsea Londyn. Przy tej bramce asystował Pawluczenko, który chwilę wcześniej zmienił nieskutecznego Kierżakowa. Powtórzył się po raz trzeci scenariusz – szybka kontra z prostopadłym podaniem otwierającym drogę do bramki.

Trzy minuty później Pawluczenko po dryblingu w polu karnym potężnym strzałem ustalił wynik spotkania na 4:1. Po tym golu obie strony straciły ochotę do gry i sporadycznie oglądaliśmy ofensywne akcje z obu stron.

WIDEO Z MECZU  W SPECJALNYM SERWISIE O EURO 2012 ->


pubsport.pl
Adam Śmietański

Sport, muzyka i gry – trzy pasje nadające sens mojemu życiu.
Niestety nie było mi dane spróbować swych sił w zawodowym sporcie, lecz jedynie pchnęło mnie to ku dziennikarskim wyzwaniom.
Koszykówka, piłka nożna, kolarstwo – moi faworyci wśród walczących o uwagę kibiców.