F1 na przełomie sezonów: Mercedes GP

Srebrne strzały były w ubiegłym sezonie swego rodzaju łącznikiem pomiędzy najlepszą trójką (Red Bull, McLaren, Ferrari) oraz… całą resztą zespołów. Jednakże ani Rosberg, ani Schumacher nie zdobył w 19 wyścigach stu punktów.Często kierowcy niemieckiego teamu dojeżdżali na punktowanych miejscach, ale w ogóle nie zaliczyli podium. Generalnie ich występy w 2011 roku można skomentować słowami: ?szału nie ma, ?? (w miejsce trzech kropek można sobie dopowiedzieć). Nie wiem tylko, jakie panują nastroje w Mercedesie, bo byli za słabi na ścisłą czołówkę i wystarczająco dobrzy, by być pierwszymi za nimi.

Niezadowolony z siebie ma prawo być Michael Schumacher, bo przegrał wewnątrzzespołową rywalizację z Nico Rosbergiem. Nie wiem, jak daleko siedmiokrotny Mistrz Świata patrzy w przyszłość. Nie to, żebym go wyrzucał z karuzeli F1, ale to jest inny Schumi niż parę lat temu. Być może jeszcze czeka na sezon, w którym przypomni sobie, jak to jest być na podium lub nawet na najwyższym jego stopniu.

Jest na to szansa, jeśli będzie dużo wyścigów w deszczu w 2012 roku. Już w minionym pokazywał, że przy wodzie na torze radzi sobie znakomicie. Jako przykład dam 4. miejsce w Kanadzie. Nawet sam Andrzej Borowczyk mówił wówczas, że Niemiec przypomina sobie ?czasy świetności?. Tak więc jeszcze poczekajmy z wyrokowaniem.

Inaczej na tę sprawę patrzy Nico Rosberg. Okazał się szybszy od swojego wielce utytułowanego kolegi z zespołu i optymistycznie spogląda na kolejny rok. Wiadomo, że musi mierzyć siły na zamiary i na tę chwilę niewiele wiadomo, ale gdyby Mercedesy były w stanie nawiązać walkę z np. Ferrari, to kto wie, czy niemiecki kierowca nie mógłby spoglądać gdzieś odrobinę wyżej niż 6.-7. miejsce w klasyfikacji indywidualnej.

Już w sezonie 2011 mógłby się tam znaleźć, bo często dojeżdżał do mety piąty bądź szósty, lecz zdarzało mu się też parokrotnie nie zdobyć niczego lub prawie niczego podczas weekendu wyścigowego. Ostatecznie w klasyfikacji był gorszy od Massy o 29 punktów, a od Hamiltona już o 138 (a sam nawet tylu nie miał). Możnaby jeszcze pogdybać na jego temat, ale chyba lepiej po prostu życzyć mu szybkiej jazdy w nowym sezonie, podobnie jak i Schumiemu.

Tak więc nadchodzący rok dla Mercedesa jest wielką zagadką. Zarówno jeśli chodzi o oczekiwania, jaki i o osiągnięcia. Nie podejmuję się prognozy, czekam ze zniecierpliwieniem na pierwsze wyścigi.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl