F1 na przełomie sezonów: „Z wierzchu”

Długo nie padło żadne słowo o Formule 1, więc zamierzam to teraz nadrobić. Rozpoczynam cykl, w którym opiszę występ zespołów i kierowców w minionym sezonie i spróbuję przewidzieć, co mogą oni osiągnąć w najbliższym. Nie chcę robić długich esejów, o ile będzie to możliwe. Ten wpis będzie jednak ogólnikowo o wyścigach, które oglądaliśmy w 2011 roku.

Jeśli miałbym wybierać wyścig roku, to zdecydowanie byłoby to Grand Prix Kanady. Przeszło 240 minut trwała rywalizacja na torze Gilles’a Villeneuve’a. Było tam wszystko! Nie będę opisywał przebiegu, bo nie chcę się powtarzać. Patrząc z perspektywy czasu, cieszę się, że do czegoś takiego doszło, gdyż świadomie doświadczyłem, jak historia F1 odcisnęła na mnie swój ślad. Dzięki temu mogę powiedzieć: „Ja to widziałem, ja to pamiętam, ja tego nie zapomnę!”.

Drugie miejsce pod względem atrakcyjności przyznam wyścigowi o GP Korei Płd. Był on wyjątkowy na pewno przede wszystkim ze względu na fakt, iż Red Bull nie startował tam z pierwszego pola. Kto przespał, niech żałuje (albo poczyta klikając w link). Na podium weszłoby też ściganie na Nurburgringu i porażka Niemców, którzy bardzo się nastawiali na to Grand Prix. Pierwszy raz w życiu obejrzałem weekend wyścigowy nie w otwartym Polsacie, a w Polsacie Sport Extra. Ot, taka „nieciekawa ciekawostka„…

Sezon 2011 był pierwszym z użyciem nowych opon, wykonanych przez firmę Pirelli, a także z systemem DRS. Nowe ogumienie miało być mniej wytrzymałe, aby częściej kierowcy zjeżdżali na pit stop. To rozwiązanie zdecydowanie uatrakcyjniło wyścigi. Jednak ruchome tylne skrzydło okazało się pomysłem co najmniej kontrowersyjnym. Co z tego, iż mamy kilkanaście razy więcej manewrów wyprzedzania, jeśli są one sztuczne?! Oczywiście są osoby, którym się to spodobało i twierdzą, że w końcu sport zrobił się ciekawy. Mnie osobiście nie odpowiada ten system. Wielu ekspertów i byłych kierowców uważa, że znacznie bardziej interesowałaby go tradycyjna walka, bez „pomagacza”. Podzielam ich opinię.

W tym roku nie mieliśmy wiele ciekawych sesji kwalifikacyjnych, ponieważ tylko raz z pole position nie startował RB7. Co by nie mówić, zespół Red Bulla zdominował ubiegloroczną rywalizację. Bardziej szczegółowo w team zagłębię się w kolejnych artykułach.

Jak może wyglądać rok 2012? Będzie dłuższy i poprzestawia nam się trochę kolejność wyścigów. Bahrajn zaplanowany jest jako czwarty w kolejności, Abu Zabi będzie „już” trzecie od końca, a po nim nastąpi debiut toru w Teksasie, na którym odbędzie się GP USA. Dwudziestą, ostatnią eliminacją MŚ będzie GP Brazylii. W kalendarzu pojawi się też miejsce na regulaminowe testy – 1 maja na Mugello.

Poza tym, wyścig przerwany czerwoną flagą nie będzie mógł trwać więcej niż 4 godziny, a zatem rekordu z Kanady nie będzie można poprawić. Ponadto, będzie można wykonać jeden ruch obronny przy wyprzedzaniu. Jeśli chodzi o zmiany techniczne, to przede wszystkim zakazane zostaną dmuchane dyfuzory, bo regulamin będzie ściśle określał kształt wydechu. Jakieś drobne korekty mają pojawić się w wymiarach poszczególnych części auta, które przed sezonem ma obowiązek zostania poddanym testom zderzeniowym.

PS. Jeśli podoba Ci się mój blogPrawie jak w studio, to możesz na niego zagłosować w konkursie na Bloga Roku 2011. SMS o treści H00658 należy wysłać pod nr 7122. Koszt to 1.23 zł. Szczegóły pod tym linkiem.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl