Fenerbahce vs Lazio – zapowiedź meczu

Już w czwartek, w meczu ćwierćfinałowym Ligi Europy, Fenerbahce Stambuł zmierzy się z Lazio Rzym. Początek spotkania na Sukru Saracoglu Stadium o godz. 21.05.

W walce o finał w Amsterdamie pozostało już tylko osiem ekip. Jedną z par toczących bój o półfinał tworzą Fenerbahce Stambuł i Lazio Rzym. Pierwszy z nich depcze po piętach Galatasaray w drodze do mistrzostwa Turcji. W niedawno rozegranej 27. kolejce pokonał u siebie 2-0 Akhisar, a do lidera dzieli go tylko 4 pkt. Lokalni rywale z Stambułu mają jeszcze jeden mecz ze sobą do rozegrania, więc Fenerbahce ma ogromne szanse na uzyskanie prowadzenia w lidze. Turecka drużyna nie odpuszcza również Ligi Europy i dzielnie prze na przód. W 1/8 z problemami, ale skutecznie rozprawiła się z sensacyjną Victorią Pilzno, która jeszcze w wcześniejszej rundzie wprost rozgromiła inny włoski zespół – Napoli (wyniki 4:0 i 0:2). Teraz na drodze Fener stoi Lazio. Aykut Kocaman – trener Fenerbahce – który w piątek będzie obchodził 48 urodziny, w następujący sposób skomentował rywala przed pierwszym meczem:

To jest dwumecz i w czwartek musimy mieć świadomość, że do drugiego meczu powinniśmy podejść z korzystnym dorobkiem. Lazio jest jednym z czołowych włoskich klubów. Jest silne i ma kilku świetnych graczy, takich jak Miroslav Klose, i wierzę, że sprawa zwycięzcy ćwierćfinału będzie otwarta do ostatnich minut meczu rewanżowego(…)

Inną osobą z obozu Fenerbahce, która się wypowiedziała jest pomocnik Dirk Kuyt. Holender z pewnością siebie stwierdził, że jeśli jego zespół da z siebie 100%, to ma szanse na pokonanie Lazio. Zaznaczył również, że ma nadzieję na wspaniałą atmosferę w szatni przed pierwszym meczem.

Drużyna z Stambułu na razie rozegrała 13 spotkań z włoskimi klubami. Bilans jest korzystny dla drużyn z Płw. Apenińskiego, składają sę na niego 3 zwycięstwa Fenerbahce, 0 remisów i 10 porażek stambulskiego klubu.

Lazio Rzym z chęcią zakończy sen rywali o pucharze LE. Włoski klub podchodzi do dwumeczu z niewielką przewagą, wynikającą z rozgrywania rewanżu na własnym stadionie. Bramki wywalczone w Stambule będą liczyć się „podwójnie”. W poprzedniej rundzie Lazio musiało uporać się z Stuttgartem, co rzymskiej drużynie przyszło bardzo łatwo. Pierwszy mecz w Niemczech zakończył się zwycięstwem gości 2:0. W Rzymie gospodarze nie byli gościnni i uporali się z rywalem 3:1. Lazio dobrze spisuje się w Europie, jak i w krajowych rozgrywkach. Po ostatnim zwycięstwie nad Catanią 2:1, Rzymianie utrzymali się na piątek pozycji, uciekając swojemu lokalnemu rywalowi AS Romie na 3 pkt. Drużyna trenera Petkovica ma jeszcze szanse na awans na czwartą pozycję, kosztem Fiorentiny, która ma przewagę tylko jednego punktu.

Z piłkarzy Lazio główne nadzieje pokładane są w osobie Czecha Libora Kozaka. Reprezentant naszych południowych sąsiadów w 8 meczach w ramach LE zdobył 8 goli. Swą wysoką formę potwierdził w drugim meczu 1/8 finału, w którym ustrzelił hat-tricka. Nieobecni z powodu kontuzji będą: Bruno Pereininha oraz Giuseppe Biava. Portugalczyk Bruno po meczu z Catanią doznał urazu prawego uda i musi pauzować 10 dni. Także Biava został lekko kontuzjowany w poprzedniej kolejce Serie A, a jego zastępcą ma być Michael Ciani.

Szwajcarski trener Biancocelesti bardzo pochwalił najbliższego rywala i jego kibiców:

(…)Mamy ogromny szacunek dla nich, ale nie są nie do pobicia. Mają wielkie nazwiska w składzie, zawodników z dużym doświadczeniem na szczeblu międzynarodowym, takich jak: Reto Ziegler i Milos Krasić. Mam do czynienia z nimi już trzeci raz, pierwszy raz w Young Boys w kwalifikacjach do LM (2010 rok): zremisowaliśmy 2:2 w domu oraz wygraliśmy 1:0 na wyjeździe. Ich fani wykazali się sportowym zachowaniem i klaskali nam po meczu.

Statystyki dla włoskiego klubu są bardzo korzystnie. Drużyna z Rzymu dotychczas mierzyła się z tureckimi drużynami ośmiokrotnie, z czego 6 razy wychodziła zwycięsko, raz padł remis, a tylko w pojedynczym wypadku musiała uznać wyższość przeciwnika.

Czy Lazio wytrzyma w trudnych tureckich warunkach? Wszystko okaże się w czwartkowy wieczór o godzinie 21.05


pubsport.pl
Szymon Kastelik
Jestem pasjonatem sportu i uczniem 3 klasy gimnazjum. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem (oczywiście sportowym). Na razie szlifuje swoje umiejętności (m.in pisząc dla tego serwisu). Zazwyczaj jestem cierpliwy, ale gdy naprawdę się zdenerwuje to wybucham i mój gniew przeradzam w słowa, więc często wszystko ostro krytykuje. Najbardziej kocham football, ale obok niego są również inne dyscypliny (siatkówka, lekkoatletyka, sporty zimowe itd.) . Gdy piszę, staram się być sprawiedliwy dla wszystkich, więc nie zważam na to, że jestem fanem danej drużyny czy sportowca/trenera/działacza. Zapraszam również na mojego bloga, który cały czas się rozwija: pilkarskie-oko.blogspot.com
http://pilkarskie-oko.blogspot.com/