Giro di Italia 2014: epicka walka na 16. etapie, Quintana liderem, Majka jest mocny!

Kolumbijczyk Nairo Quintana z grupy Movistar wygrał 16. etap Giro di Italia 2014 i został nowym liderem wyścigu. Rafał Majka dojechał na siódmym miejscu i w klasyfikacji generalnej jest piąty. Rywalizacja miała niesamowity przebieg, toczyła się w ekstremalnych warunkach atmosferycznych. Nie zabrakło też kontrowersji organizacyjnych.

Już od pierwszych kilometrów trasa prowadziła mocno w górę, a kolarzom towarzyszył chłód i padający deszcz. Tempo na początku nie było zbyt wysokie i nikt nie myślał o atakach. Mniej więcje w połowie podjazdu Gavia zaatakował Kolumbijczyk Chalpaud, który wygrał premię górską przed swoimi rodakami Arredondo i Pantano.

Sytuacja zmieniła sie nieco na zjeździe, gdzie atak przypuścił Franco Pelizotti. który wysunął się na czoło i podjazd pod najwyższczy szczyt Giro – Passo dello Stelvia rozpoczął ponad dwie minuty przed zasadniczą grupą, razem z nim jechali jeszcze Dario Cataldo i Alexis Villermoz. Za ich plecami uformowała się natomiast sześcioosobowa grupa pościgowa z 9. w klasyfikacji generalnej Chorwatem Kiserlovskim oraz Polakiem Przemysławem Niemcem. Grupy niedługo potem połączyły się.

Wspinaczka pod Stelvię układała się świetnie przede wszystkim dla Rafała Majki i Nairo Quintany. Obaj mieli ze sobą minimum po kilku pomocników ze swoich teamów. Zupełnie w innej sytuacji znaazł się wicelider Cadel Evans, który już na ok. 80 km przed metą został właściwie sam. Tempo dyktowane przez kolarzy Tinkoff-Saxo i Movistaru przyczyniło się do zniowelowania straty do ucieczki do około jednej minuty.

Atak na premię górską podjął Cataldo, który zyskał ponad minutę przewagi. Na szczęście dla ucieczki "odczepiony" został wreszcie Kiserlovski, którego obecność w z przodu zmuszała grupy liderów do odrabiania strat. Kilka minut po Chorwacie doścignięty został także m.in. Przemek Niemiec.

W niesamowitej scenerii, na wąskiej drodze otoczonej przez wysokie śnieżne zaspy i wszędobylskich kibiców Cataldo zdobył dach Giro di Italia 2014. Z ucieczki, między nim i zasadniczą grupą, pozostało tylko trzech zawodników – Dupont, Pantano i Villermouz.

Podczas zjazdu peleton rozdzielił się i stracił trochę dystansu do sześciu zawodników, wśród których był Nairo Quintanta.Oprócz niego jechali tam też Hesjedal, Rabottini, Sicard i Rolland. Ich przewaga nad grupą Urana i Majki wynosiła ponad 2 minuty. Interesujące jest to, w jaki sposób Quintanta w ogóle zdołał odjechać… w pewnym momencie podczas wspinaczki pojawiła się informacja o neutralizacji na zjeździe, który miał być zbyt niebezpieczny. Potem informację podaną przez oficjalne konto wyścigu na twitterze zdementowano, ale wieść o tym nie dotarła w porę do wszystkich ekip. Podczas gdy Quintanta zwiększał przewagę, jego rywale spokojnie zjeżdżali sądząc, że wszystko zostanie na dole wyrównane.

Finałowy podjazd – pod Val Martello, Cataldo rozpoczął ok. 1 min 30 s przed pościgiem złożonym z grupy Duponta i grupy Quintany. Zasadnicza grupa zaczęła niwelować stratę i u podnóża góry była około 3 minut za prowadzącym Włochem.

Około 18 km przed metą Quintana ruszył do przodu i chciał samotnie gonić Cataldo, zabrał się z nim jednak jeszcze Francuz Rolland. Duet ten błyskawicznie wyprzedzili Włocha. Wkrótce trzecim w tej grupie został Kanadyjczyk Hesjedal – autor ładnej pięknej pościgowej.

Quintana mocno pracował na podjeździe i znacznie zwiększył przewagę nad konkurentami to końcowego triumfu w Giro '14. Na 8 km przed metą Kolumbijczyk został wirtualnym liderem, gdyż strata grupy Urana wzrosła do ponad 2 minut 40 sekund.

Grupa zasadnicza kurczyła się z kilometra na kilometr, ale nikt nie miał za bardzo ochoty do rozpoczęcia pogoni za Quintantą, który w międzyczasie zgubił Rollanda i został tylko z ambitnym Hesjedalem.

Około 7 km przed szczytem Rafał Majka zaczął rozrywać grupę, ale towarzysze nie byli chętni do pomocy. Polak szarpał kilkukrotnie w najtrudniejszych momentach podjazdu, ale jedyne co osiągnął, to „urwanie” wicelidera wyścigu Evansa. Wkrótce potem Wilco Kelderman (7. miejsce w wyścigu) na wypłaszczeniu zdołał oderwać się od rywali i zajął czwarte miejsce. W końcówce silniejsi od Majki okazali się też Pozzovivo i Aru, ale ich przewaga nie była tak duża jak Holendra. Polak zajął siódme miejsce ze stratą 4:08.

Quintana wygrał etap przed Hesjedalem i Rollandem i został nowym liderem wyścigu. Ma teraz 1:41 przewagi nad swym rodakiem Rigobertu Uranem Uranem i 3:21 nad Evansem. Rafał Majka jest piąty ze stratą 3:28. Różnice między trzecim a dziewiątym miejscem, na które awansował Hesjedal są jednak minimalne. Klasyfikacja Giro 2014 >>

Wyniki etapu:

1. Quintana
2. Hesjedal + 0:08
3. Rolland +  1:13
4. Kelderman + 3:32
5. Pozzovivo + 3:37
6. Aru + 3:40
7. Majka + 4:08
8. Henao + 4:11
9. Uran + 4:11
10. Evans + 4:48
 


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/