Gorąca zima w Oestersund

Trwa sezon zimowy, w tym czasie pasjonujemy się zawodami Pucharu Świata w wielu dyscyplinach. Pubsport od sportów zimowych nie stroni, wręcz przeciwnie, od ubiegłego weekendu prowadzimy relacje LIVE z zawodów PŚ w skokach narciarskich i biatlonie. W miarę możliwości kolejne relacje w portalu pojawią się już niebawem. Teraz nadszedł czas by podsumować weekend w drugiej z wymienionych konkurencji.


Światowa czołówka w zimowym dwuboju spotkała się po raz pierwszy w sezonie 2010/11 w szwedzkim Oestersund. Pierwszy akcent sportowy miał miejsce w środę, kiedy to rozegrano bieg indywidualny kobiet. Liderką PŚ  po tym biegu została Olofson Zidek, uwagę zwrócić trzeba jednak na świetny start Polek. Bobak, Gwiznoń i Cyl zmieściły się w czołowej dwudziestce, co ważne, żadna z nich nie strzelała bezbłędnie. Rezultaty te wskazywać mogły na dobre przygotowanie biegowe Polek. Niewielu po biegu zauważyło też dobry start Finki Makarainen. Zaliczyła ona aż cztery karne minuty, a mimo to ze stratą 2,5 minuty zajęła 11. miejsce. To właśnie ona była gwiazdą pozostałych kobiecych konkurencji w Oestersund. Wygrała sprint i bieg pościgowy, w obydwu strzelając bezbłędnie. Do tej pory zawodniczka ta znana była głównie ze świetnego biegu, strzelała  przeciętnie, tak jak w środę lub wręcz fatalnie. W piątek i niedzielę pokazała jednak, że jej forma strzelecka nie jest aż tak zła. Czy to jednorazowy wystrzał czy zwiastun stabilizacji? Jeżeli to drugie, to może okazać się, że jedyną zdolną pokonać Makarainen zawodniczką będzie, nieobecna w tym tygodniu, superszybka Niemka Neuner. Pożyjemy zobaczymy. Polki w drugim i trzecim dniu rywalizacji spuściły z tonu. Po raz kolejny okazało się, że w ,,intensywniejszej rywalizacji” ramię w ramię z innymi zawodniczkami trochę brakuje im doświadczenia. Zarówno w sprincie jak i biegu pościgowym Polki zawiodły na strzelnicy. Największe problemy z tym elementem biatlonowego rzemiosła zdaje się mieć tradycyjnie Magdalena Gwizdoń. Najbardziej doświadczona polska biatlonistka tylko 3 razy podczas całego tygodnia uzyskała na strzelnicy wynik 5/5. Dwa takie przypadki miały miejsce w biegu długim, gdzie jak wiemy strzela się wolniej i mniej ryzykownie. Co gorsza, aż dwie z 10 wizyt na strzelnicy Gwizdoń kończyła z dwoma pudłami. Nie wiem jak was, ale mnie te wyniki nie napawają optymizmem. W niedzielę relacjonowaliśmy LIVE bieg pań. Zapis relacji znajdziecie TUTAJ.

Panowie w Oestersund rywalizowali o trzecie miejsce. Pierwsze dwa już w czwartek zarezerwowali sobie Bjoerndalen oraz Svendsen. Młody ,,królewicz” ograł starego ,,króla” w biegu indywidualnym i sprincie, choć to drugie zwycięstwo zawdzięcza upadkowi Ole Einara. Walka o pozostałe miejsce była bardzo gorąca, co zadziwiające w pierwszej rundzie PŚ w tym sezonie zawodnicy błysnęli regularnością. Norweg Tarje Boe i Francuz Martin Fourcade po trzy razy meldowali się w pierwszej piątce. Birnbacher zadomowił się na miejscach 7-12, Szipulin był w dziesiątce dwa razy (w biegu indywidualnym 19.), a Michael Greis zawsze mieścił się w przedziale 9-15. Największą sensacją i odkryciem weekendu był jednak Słoweniec o niezbyt grzecznie brzmiącym nazwisku, Jakov Fak. Trzykrotnie zajmował on lokaty w czołowej dziesiątce, a występy w Szwecji ukoronował trzecim miejscem w biegu pościgowym. To najlepszy tydzień w karierze tego 23 letniego biatlonisty. Warto zauważyć, że do niedawna reprezentował jeszcze barwy Chorwacji, przejście do bardziej ,,ogarniętego” biatlonowo kraju wyszło mu chyba na dobre. Obecnie jest piąty w Pucharze Świata, choć do czwartku w dziesiątce był tylko trzykrotnie. Na jego karierę patrzyliśmy przez pryzmat dwóch wielkich sukcesów, których nie potrafił poprzeć regularną dyspozycją. Przypomnijmy, że Fak jest brązowym medalistą ,,dziwnych” Mistrzostw Świata w Pyong Chang i ,,śnieżnego” sprintu na igrzyskach w Vancouver. Najbliższa przyszłość zdecyduje czy Fak będzie traktowany jako języczek uwagi i sensacyjny medalista, trochę jak Ilmars Bricis, czy dołączy do grona zasłużonych utytułowanych, a co najważniejsze stabilnych przez lata biatlonistów jak choćby Sikora.

Skoro poruszyliśmy już temat naszego mistrza, to poświęćmy mu kilka zdań. Sezon rozpoczął się dlań nader obiecująco – piąte miejsce w biegu długim mogło napawać optymizmem, choć martwiła nieco słabsza szybkość zawodnika z Wodzisławia. Okazało się, że były to implikacje zatrucia feralną wodą z Oestersund. Uniemożliwiło ono panu Tomkowi start w biegu pościgowym, a w sprincie zepchnęło go, pomimo dobrego strzelania, na 30. miejsce. Kto wie, czy gdyby nie to Polak nie wymieniony zostałby w tym artykule tuż obok Fourcada, Boe i Faka. Z zaciekawieniem wyczekujemy informacji na temat stanu zdrowia Sikory i czekamy na następny pucharowy ,,weekend”.

ROZKŁAD JAZDY NA HOCHFILZEN:

-Piątek:

godzina 11.30 – sprint mężczyzn /PUBSPORT LIVE TEXT*/

godzina 14.30 – sprint kobiet

-Sobota:

godzina 10.45 – bieg pościgowy mężczyzn /PUBSPORT LIVE TEXT*/

godzina 14.15 – sztafeta kobiet

-Niedziela:

godzina 11.00 – sztafeta mężczyzn /PUBSPORT LIVE TEXT*/

godzina 14.15 – bieg pościgowy kobiet.

*plan relacji może zostać zmianiony

pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/