Górnik za trzy! Polonia wraca z niczym

Górnik Zabrze wygrał z Polonią Warszawa po bramce Adama Dancha i dopisał do swojego konta ”trzy oczka”. W wyrównanym spotkaniu lepsi okazali się gospodarze, którzy świętowali wraz z kompletem widzów po ostatnim gwizdku.

Do aury dopasowali się piłkarze fundując zgromadzonym na stadionie im.Ernesta Pohla (właściwie trybunie) wyrównane, ale przeciętne widowisko. Piłkarze gości sprawiali wrażenie, jakby nie chcieli wywieźć trzech ”oczek” z terenu, na którym przegrywali ”giganci” tego sezonu czy Legia i Korona. Bohater meczu z Koroną – Arkadiusz Milik miał stuprocentową sytuację, ale zrobił wszystko by piłki do bramki nie skierować. Czarne Koszule bez  konsekwencji w rozegraniu i dość zachowawczo, bez stylu i pomysłu.

Górnik rozochocony po zwycięstwie nad Koroną Kielce podejmował na Roosevelta Polonię Warszawa i przyjął ją jak należy, odbierając trzy punkty.

Z animuszem rozpoczęli gospodarze. Strzał Marcina Przybylskiego w 5 minucie został zablokowany przez obrońców Polonii.  Chwilę później Dwaliszwili popisał się długim przerzutem do Pawła Wszołka. Za mocne podanie by pomocnik mógł dojść do piłki. Kilka chwil później goście mieli okazję na strzelenie gola z rzutu wolnego, ale zagrożenie zostało zażegnane.

W 10 minucie Nakoulma przyspieszył, podcholował piłkę, by ją szybko stracić przy podwójnym kryciu. Kilkaset sekund później płasko dośrodkowywał Bruno, ale Adam Danch przeciął podanie.

Nakoulma ograł w 15 minucie Maćka Sadloka i wyłożył piłkę stojącemu kilka metrów od bramki Milikowi. W przeciągu kwadransa była to jedyna klarowna sytuacja meczu.  Przeważała gra w powietrzu, obserwowaliśmy dużo niecelnych podań. W grze obu zespołów brakowało konsekwencji  rozegraniu akcji.

Rzut wolny z okolicy 30 metra od bramki Przyrowskiego na bram kę w 20 minucie nie zamienił Magiera. Wrzucił piłkę na 6 metr, ale nikt nie zamknął akcji.

Dwaliszwili mógł wyprowadzić swój zespół na jednobramkowe prowadzenie po 24 minutach gry, ale w dziecinny sposób stracił piłkę.

Po pół godzinie gry, rozgrywanej w dość pasywnym i sennym tempie gospodarze nie skierowali piłki do siatki. W podbramkowym zamieszaniu żaden z piłkarzy nie potrafił oddać celnego strzału.

”My czekamy na zdobycie pierwszej bramki” – głośny doping towarzyszył 22 zawodnikom, którzy skazali widzów na brak emocji. Jeśli chcieli uśpić widownię…udało im się. Pierwszą połowę lepiej przemilczeć, strzały można było policzyć na palcach jednej ręki.

Niecelny strzał Bruno z dwudziestu metrów podsumowywał niemoc gości, którzy jeśli przekraczali linię środkową boiska oddawali niecelne strzały  jak ten z 37 minuty. Futbolówka przeszła nad bramką i wyleciała poza ogrodzenie oddzielające murawę od terenu budowy.

W 38 minucie rzut rożny wywalczył Aleksander Kwiek. Główkowy pojedynek zakończył Sebastian Przyrowski.  Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część, golkiper Polonii popisał się dwoma interwencjami. Najpierw odbił strzał Olkowskiego, a następnie po plasowanym uderzeniu złapał piłkę, choć większość widziała już futbolówkę w siatce.

”Nowa miotła” Wojciechowskiego  czyli Czesław Michniewicz zdecydował się wpuścić na boisko w drugiej połowie Caniego  i Sultesa. Murawę opuścili niewidoczni dziś Robert Jeż i Paweł Wszołek.  Albańczyk miał być tajną bronią na grę zespołu, bowiem  w ostatnim meczu tych drużyn strzelił gola na Konwiktorskiej, który zakończył się podziałem punktów po pamiętnej sytuacji Nakoulmy, gdy trafił przy pomocy ręki. Wracając do spotkania zmiany nie wprowadziły ożywienia w grę jedenastki. Polonia grała ospale, bez polotu i zasłużenie oddała pole Górnikowi.

W 54 minucie kibice zgromadzeni na kotle wyciągnęli zielone folie  i tablice z nazwiskami piłkarzy: Milika, Bembena, Nakoulmy, Pazdana, Magiery i Skorupskiego śpiewając przy tym „W Chorzowie tylko zwycięstwo”. Podgrzewanie atmosfery przed Wielkimi Derbami Śląska należy uznać za otwarte.

W 59 minucie Nakoulma dograł do obróconego tyłem do bramki Milika, ale ten kryty przez trzech obrońców stracił futbolówkę. Po godzinie gry arbiter podyktował dla gospodarzy rzut wolny. Mariusz Magiera podszedł do piłki, ale pewnie skierował ją w rękawice Sebastiana Przyrowskiego. Zaledwie 120 sekund później Dwaliszwili znalazł się na spalonym.

W 66 minucie Adam Nawałka zmienił Milika i wprowadził pauzującego w ostatnim meczu (ze względu na klauzulę wypożyczenia) Michała Zielińskiego. Dwie minuty później Dwaliszwili urwał się obrońcom i podał piłkę na trzeci metr do Caniego. W polu karnym doskonale zachował się Skorupski, skierowując piłkę nad poprzeczkę.

Na bramkę musieliśmy czekać do 72 minuty, kiedy po rzucie rożnym piłkę do siatki skierował Adam Danch czym przypieczętował  dominację gospodarzy. Obrońca znalazł lukę między obrońcami i nie dał Szans Przyrowskiemu strzelając tuż przy spojeniu poprzeczki. Chwilę później ”Torcida” podziękowała Michałowi Bembenowi, którego zastąpił Adam Marciniak. W odpowiedzi Łukasz Teodorczyk zmienił Łukasza Trałkę, a ”Prezes” opuścił murawę w 80 minucie.

Ostatnie minuty to dość chaotyczna gra i próby Czarnych Koszul, które jakimś cudem nie zakończyły się powodzeniem. Piłkarze ”Polskiego Mournho” napierali na bramkę, ale nie postawili kropki nad ”i”.  Dosłownie na 5 minut przed końcowym gwizdkiem arbitra  zabrakło im centymetrów. Po rzucie wolnym piłka nabrała rotacji i spokojnie odprowadzający wzrokiem piłkę Skorupski został zaskoczony po tym jak futbolówka odbiła się od bocznego słupka. Na jego szczęście nie wpadła do bramki.

Górnik wygrał drugi mecz z rzędu na własnym boisku. W następnej kolejce zmierzy się Ruchem na Cichej. Polonia mimo porażki wciąż liczy się w walce  o mistrzostwo.


pubsport.pl
Kasia Bącalska
Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z "dzielnicy", felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów "do szuflady". Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu - jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką - rzecznikiem klubu. Od października studentka.....choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.
http://jedenastunamurawie.blox.pl/html