Gramy dalej! Polska pokonała Szwecję!

Polska wygrała ze Szwecją 24:20 i awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn Katar 2015.  O awans do strefy medalowej biało-czerwoni powalczą w środę z Chorwacją.

Pierwsza połowa przedziwnym widowiskiem obfitującym w zwroty akcji. Na początku żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć sposobu na obronę rywali, przez co wynik był bardzo niski. Po piętnastu minutach remisowaliśmy ze Szwedami 4:4. Warto odnotować dobrą postawę obu bramkarzy, zwłaszcza Sławomira Szmala, który wybronił kilka trudnych piłek, w tym jeden z dwóch rzutów karnych. 

Mniej więcej po kwadransie zaczęła się zazębiać gra polskiej drużyny. Trzy gole z rzędu rzucił Karol Bielecki i wobec dobrej gry w defensywie, osiągnęliśmy przewagę 8:5 w 24. minucie spotkania. W tamtym okresie rywale przez osiem minut nie potrafili pokonać naszego golkipera.

Niestety końcówka pierwszej połowy była fatalna w wykonaniu naszej reprezentacji. Seria fatalnych strat w ofensywie otworzyła Skandynawom okazje do łatwych kontrataków. Padły z nich cztery bramki i momentalnie zrobiło się 9:11.

Tuż przed przerwą przyszedł powiew optymizmu dla biało-czerwonych – kontaktowe trafienie zanotował Bartosz Jurecki, a dodatkowo na dwie minuty został wykluczony Markus Olsson, co oznaczało że drugą część rozpoczniemy w liczebnej przewadze. 

Po wznowieniu gry Szwedzi przez kilka minut utrzymywali prowadzenie, a nawet chwilowo prowadzili dwoma trafienia. Wówczas jednak podobnie jak w pierwszej części, przytrafił im się siedmiominutowy przestój w zdobywaniu goli. To Skandynawowie popełniali w tym czasie mnóstwo błędów i notowali straty, a biało-czerwoni wykorzystali to wychodząc na prowadzenie. Gdyby Michał Daszek był bardziej skuteczny w kontrze, to przewaga mogła wzrosnąc nawet do trzech trafień.

Tak się jednak nie stało i osiem minut przed końcem biało-czerwoni wygrywali tylko jedną bramką. Drużyna Michaela Bieglera zachowała jednak więcej zimnej krwi w końcówce. Polacy pięć minut przed końcem mieli dwa gole zaliczki, a 150 sekund przed ostatnią syreną prowadzili już 22:19. Sytuację dodatkowo ułatwiły dwa wykluczenia dla rywali zarządzone przez arbitrów. 

Ostatecznie Polska wygrała ze Szwecją 24:20 i w środę w ćwierćfinale zagra z Chorwacją. W ewentualnym półfinale, czekać będą zaś Niemcy bądź Katarczycy.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/