Groźne Levante, słaba Barcelona, kontrowersyjne decyzje

Fc Barcelona

Barcelona pokonała Levante, ale nie możemy mówić o pewnym zwycięstwie. Zwycięstwo Barca może zawdzięczać Cuence i Messiemu. Obaj wykonali kawał dobrej roboty i Blaugrana nadal traci „tylko” cztery punkty do Realu. Gran Derbi zapowiada się coraz ciekawiej.

Jak było w poprzednim spotkaniu tych drużyn:
W poprzednim spotkaniu obu drużyn, Blaugrana nie dała żadnych szans na sprawienie niespodzianki drużynie Levante i rozgromiła ich 5:0. Wówczas dwie bramki zdobył Fabregas, a po jednej Cuenca, Messi i Sanchez. Po tamtym meczu można było powiedzieć, że Barca jest świetnie przygotowana na Real, po dzisiejszym można zaryzykować stwierdzając, że drużyna z Katalonii ma zadyszkę. Obym się mylił… Tutaj można znaleźć skrót tamtejszego spotkania.

Atmosfera na trybunach:
Pierwsze pytanie retoryczne: A jaka atmosfera mogła być na stadionie, na który przyjeżdża najlepsza drużyna na świecie? Oczywiście stadion był zapełniony co nie dziwota, kibice kibicowali swojej drużynie z całych sił i z pewnością to pomogło drużynie Levante prowadzić po pierwszej połowie. Jednak stadion w drugiej części meczu najpierw przygasił Messi wyrównującą bramką, a później knot od znicza nadziei na remis wyrwał arbiter.

Najlepszy gracz Levante:
Można dyskutować kto był najlepszy z gospodarzy. Ja wypatrzyłem z każdej strefy po jednym graczu, jednak ścieśniłem się do dwóch takich zawodników. Pierwszym takim będzie doświadczony obrońca Sergio Ballesteros, który wykonał kawał dobrej roboty w obronie i to głównie dzięki niemu Levante prowadziło po pierwszej połowie. Bardzo trafnie go podsumował jeden z komentatorów tego meczu: „Jego doświadczenie bardzo Levante pomagało do pewnego momentu”. Natomiast drugim najlepszym piłkarzem był gracz z napadu, czyli Arouna Koné. Nie robił tego co napastnik powinien wykonywać, a mianowicie nie strzelał z każdej sytuacji, nie tracił głupich piłek, tylko walczył o każdą piłkę, szanował ją, nie strzelał z beznadziejnych sytuacji, Widać było, że takie miał zadanie na ten mecz i dobrze się z niego wywiązał.

Najlepszy gracz Barcelony:
Tutaj też można dyskutować. Ja wybrałem dwóch piłkarzy. Pierwszy to Lionel Messi. Jest to najlepszy piłkarz globu i nie wydaje mi się, aby trzeba było argumentować ten wybór. Drugi to mniej znany szerszemu gronu kibiców, Isaac Cuenca. Pierwsza połowa to bardzo słaba gra Barcy z Xavim na czele, w drugiej wchodzi Cuenca za Hiszpana i robi różnicę. Hiszpan ma zasługi przy dwóch golach. W pierwszym przechowuje piłkę przy nodze, a później podaje ją do Messiego, który wymienia piłkę z Alexisem i strzela, w drugim jest on faulowany(?) w polu karnym i sędzia dyktuje rzut karny.

Bramka meczu:
Widzieliśmy trzy gole, z czego dwa z karnego. Został jeden rodzynek z gry i według mnie warto dać mu to miano Bramki Meczu. bramkę możecie obejrzeć tu .

Praca arbitrów:
Napisałem arbitrów, bo nie chcę znęcać się nad sędzią głównym za dwa kontrowersyjne rzuty karne, bo jeden to zasługa liniowego. Tak czy inaczej obaj panowie mogą się jakoś wybronić ze swoich decyzji i ten temat na dłużej w mediach nie zostanie, w przeciwieństwie do niesmaku, który u mnie zagości przynajmniej do Gran Derbi.


pubsport.pl