Grupa Śmierci dla Polaków na Eurobaskecie

Hiszpania, Turcja, Litwa, Wielka Brytania, Polska i ktoś z trójki Finlandia-Węgry-Portugalia. Oto grupa A Eurobasketu 2011. Zapowiada się gorąco.

W koszykarskim światku nie ma zwyczaju umieszczania gospodarza w najwyższym koszyku, a że my ostatnio dla Litwinów nie byliśmy zbyt gościnni to i rozstawieni byli z trzeciego koszyka. A że będą mocni – wątpliwości żadnych. Z pierwszego koszyka Hiszpania, czyli gorzej być nie mogło. Choć ciężko podejrzewać aby z Grecją, Słowenią bądź Serbią miało by być łatwiej. Z koszyka nr 2 Turcja, która u nas poradziła sobie świetnie, a ich zwycięstwo z nami było bezproblemowe. A mogliśmy trafić na Francję, Rosję bądź Chorwację. Półka podobna, ale jakoś ci Turcy mi się nie widzą. Koszyk trzeci to jak wspomniałem Litwa. Mogła być Czarnogóra, która jeszcze jest za młoda by zajmować adekwatne do realnej wartości miejsce w rankingu, ale na tym turnieju może już się zamajczyć w okolicy ćwierćfinału. No ale mogliśmy też wylosować Niemców bądź Belgów z którymi mamy porachunki za kwalifikacje które z nimi przegraliśmy, a których w końcu nie przegraliśmy mimo że przegraliśmy. Koszyk czwarty był już słabiej obsadzony: Izrael, Macedonia, Gruzja no i nasi Brytyjczycy. W sumie chyba nawet niezłe losowanie, bo tamte trzy ekipy są dość nieobliczalne. A Wielka Brytania… to Wielka Brytania. Koszyk numer pięć, czyli nasz, a także włoski, bułgarski i bośniacki. I w końcu koszyk numer sześć w którym były Ukraina, Łotwa i dwie ekipy które awansują z trzyzespołowych kwalifikacji(nacje te już wyżej wymieniłem), które okazują się ciągiem dalszym rundy eliminacyjnej w której to z pośród piętnastu ekip odpada jedna. Jeśli chcemy coś osiągnąć, to nie powinniśmy przejmować się czy będą to Portugalczycy, czy Finowie, bo każdą z tych ekip trzeba pokonać.

Z grupy awansują trzy zespoły. Nie chce wyjść inaczej aniżeli to, że będą to Litwa, Hiszpania i Turcja. Te trzy ekipy mogłyby spotkać się w półfinałach. A nie w pierwszej fazie. Szanse na sukces wydają się być niewielkie, ale trzeba wierzyć. Choć może to losowanie jest takim elementem sprawiedliwości wyrównującej nasz awans na który absolutnie swoją grą nie zasłużyliśmy.

Polacy swoje mecze będą grać w Poniewieżu, w przeszło pięcio  i pół tysięcznej hali Cido Arena, która jest zarazem jedynym w krajach bałtyckich w pełni profesjonalnym veldoromem. Od polskiej granicy jest 200 kilometrów. Można wpaść. Choć litewscy kibice pewnie długo nad wykupem wejściówek zastanawiać się nie będą.


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl