Gwiazdy przed rozpoczęciem Pedro’s Cup w Łodzi

Czas rozpocząć Pedro’s Cup! Łódzka Atlas Arena po raz drugi gości jednych z najlepszych światowych lekkoatletów. Jednymi z głównych aktorów będą: Kamila Lićwinko, Tomasz Majewski, Ewa Swoboda i Paweł Wojciechowski. Polacy są w dobrych nastrojach i z optymizmem patrzą w przyszłość. Przeczytajcie, co mówili na konferencji prasowej przed rozpoczęciem imprezy.

Kamila Lićwinko (skok wzwyż)

Obecnie współpracuję z Sylwestrem Bednarkiem. Odkąd pamiętam zawsze trenowałam sama i to po tylu latach stało się dla mnie nudne i monotonne. Sylwek, kiedy dołączył do mnie, to treningi się urozmaiciły. Wspieramy się, dopingujemy i trochę rywalizujemy, co wnosi coś świeżego do treningów.

Tomasz Majewski (pchnięcie kulą)

Porównując z poprzednimi trzema sezonami, które wychodziły mi różnie, jestem lepiej przygotowany, bo jestem dużo zdrowszy. Wygląda to nieźle, choć problemem jest to, że to mój 20. sezon i pewne rzeczy mi pouciekały, a goni i poprawia się je bardzo trudno. Co z tego wyniknie? Zobaczymy. Kiedyś sobie wymyśliłem, że po 20 latach w sporcie skończę karierę. Cieszę się, że ten ostatni sezon zaczynam w Łodzi, bo nie startowałem tu od 17 lat, więc mam nadzieję poprawić rezultat z tamtego konkursu. Cieszę się, że dożyłem czasów, że muszę martwić się o to, czy wygram z polskimi zawodnikami. A z roku na rok ten poziom jeszcze rośnie.

Ewa Swoboda (bieg na 60 metrów)

Powoli zaczynam już myśleć o seniorskich imprezach, choć halowe mistrzostwa świata w Portland odbywają się zbyt późno jak dla mnie. Celem na igrzyska w Rio jest półfinał, na medale może przyjdzie czas za cztery lata.

Paweł Wojciechowski (skok o tyczce)

Przyjechaliśmy do Łodzi na pierwszy start w sezonie. Niestety przyjazd zaczął się od tego, że podarłem spodnie wchodząc na scenę, więc nie jest ciekawie. Mam jednak nadzieję, że karma się odwróci i na bieżni będzie dużo lepiej.