Halo, City? Mamy problem(?)

Kilka dni temu pojawiła się informacja, iż w Manchesterze City sporządzono listę piłkarzy, tzw. ?niechcianych?, czyli takich, którzy są niepotrzebni, a raczej takich, którzy muszą zrobić miejsce nowym, potencjalnym, sprowadzonym – a jakże – za grube miliony gwiazdą. Bo ciężko oczekiwać, by kadra zespołu liczyła 40 nazwisk?

Wspomniana lista ta zawiera przynajmniej siedem nazwisk: Craig Bellamy, Emmanuel Adebayor, Wayne Bridge, Shaun Wight-Phillips, Roque Santa Cruz, Nedum Onuoha czy Jerome Boateng. Czyli piłkarze, którzy albo się faktycznie nie sprawdzili, albo konfliktowali się z trenerem, albo byli niezadowoleni ze zbyt dużej konkurencji, albo grzali ławę, gdyż musiała grać gwiazda sprowadzona za większe pieniądze, choć niekoniecznie prezentująca lepszy poziom.

I teoretycznie problem wydaje się być żaden – wszak na takie nazwiska jak Bridge, Adebayor czy SWP chętnych przecież na pęczkach, lecz tajemnica tkwi gdzie indziej: City może mieć niesamowicie duży problem z wytransferowaniem wyżej wymienionych, gdyż może stać się ofiarą własnej polityki. Angażując tych piłkarzy podpisywano z nimi syte kontrakty, po to właśnie by przekonać ich do gry na Eastlands. I te olbrzymie umowy mogą stać się kulą u nogi dla obydwu stron. Ciężko, aby ci piłkarze nagle zgodzili się zarabiać gdzie indziej o połowę, bądź nawet więcej, mniej. Ale przecież nie można także wykluczyć, iż zabłysną oni ambicją godną 20-letniej świażaka (choć dziwnie to brzmi w dzisiejszych czasach?), ale nie można być tego pewnym – większość z nich to przecież zawodnicy „z nazwiskiem”, czyt.: doświadczeni, z sukcesami, którzy ponad pewien sportowy poziom nie podskoczą – tak samo jak poniżej pewnego pułapu finansowego się nie zniżą. Cenić się przecież trzeba. A mając status, większej czy mniejszej, gwiazdy – idąc „magią” naszych czasów – to tym bardziej.

Jest oczywiście możliwe, że się mylę. Może wymieniona przeze mnie siódemka faktycznie pójdzie grać za 1/3 aktualnych poborów do ligowych średniaków. Tylko czy cała ta sytuacja da do myślenia włodarzom Obywateli? Niestety wątpię. Aż w końcu przyjdzie moment, że to, co sami zapoczątkowali, w końcu ich zgubi. Dla dobra piłki (jeśli nie pójdą choćby trochę po rozum wiadomo gdzie), oby.


pubsport.pl
Adrian Adamus
tu piszę: http://www.angielskapilka.com/ http://futbolnanie.blox.pl/html
http://www.myspace.com/adek666a