Heat(les) bez LeBrona jak The Beatles bez Lennona

Miami Heat (30-11) – Denver Nuggets (22-16) 102-130

* Heat przegrali drugi mecz z rzędu (oba na wyjeżdzie po 13 wygranych wyjazdowych z rzędu) i jest już wiadomo, że nawet nie wyrównają najlepszego wyniku Bulls (72-10) w sezonie regularnym. OK skończmy z żartami:)

* Nuggets w drugim meczu z rzędu rozgromili swoich rywali po 34 punktowej wygranej z Suns poprzednio

* w składzie Heat zabrakło kontuzjowanego LeBrona Jamesa i w grze Miami było widać zdecydowaną lukę. Zastępujący Jamesa w pierwszej piątce James Jones zanotował 6 punktów w 15 minut.

* Heat mieli głównie problemy z dwoma zawodnikami, w których kryciu pomagałby zapewne LeBron – J.R.Smith i Carmelo Anthony. Sposobiący się do transferu na wschodnie wybrzeże Melo rzucił 21 punktów i zebrał 5 piłek. Smith czyli najbardziej nieprzewidywalany strzelec NBA natomiast wchodząc z ławki rezerwowych zaliczył 28 punktów trafiając 8 z 14 rzutów za trzy

* Nuggets swoją przewagę wypracowali w drugiej i trzeciej kwarcie, które wygrali w sumie 27 punktami, a w trzeciej odsłonie uzyskali już 32 oczka przewagi

* Chauncey Billups zaliczył w tym spotkaniu 13 asyst co jest jego najlepszym wynikiem w tym sezonie. Dodatkow rzucił 6 punktów. Billups juz powoli szykuje się do opuszczenia Denver razem z Carmelo, ale Nuggets raczej nie będą narzekać na brak klasowego rozgrywającego. Coraz lepiej spisuje się Ty Lawson, który tym razem zanotował 13 punktów, 4 asysty, 3 zbiórki i 3 przechwyty w 25 minut na parkiecie

enbijejowo.blox.pl


pubsport.pl
gladysh
Student AWF Wrocław, trener piłki nożnej i jej fan. Miłośnik NBA. Prowadzę bloga enbijejowo.blox.pl
http://enbijejowo.blox.pl/html