Holenderski styl gry

Jaka jest definicja Holenderskiego stylu gry???

Mi się on zawsze kojarzył z piłką ofensywną, widowiskową i w ogóle ladną dla oka. Taką, jaką grał niegdyś Ajax, gdy wznosił swoje największe laury. Niestety, pewni dwaj panowie to dobre zdanie mi popsuli.

I tu musimy się cofnąć czasem do końca sierpnia. To wtedy skompromitowaną w pucharach Wisłę obejmował Robert Maaskant. Zapowiadał, że Wisła będzie grała „po holendersku”  i będzie ten styl i filozofię swoim piłkarzom wpajał. Pomyślałem super, zwłaszcza, że przychodzi trener ceniony w kraju z ów stylu słynącego. No to wszystko pięknie, gadanie gadaniem i przyszedł czas na spotkanie z Polonią Bytom. Po nim wiele nie oczekiwałem, bo Maaskant miał po prostu za mało czasu, aby wprowadzić coś nowego. No i było jak było. Zwycięstwo po słabej grze. Od drugiego meczu oczekiwałem  juz więcej, lecz był on slabszy niż poprzedni. No i tak każdy kolejny mecz, a ja wciąż wiary na poprawę gry nie traciłem. Jednak teraz już nic sobie nie obiecuję, bo Wisła w rundzie jesiennej pod wodzą Maaskanta grala naprawdę tak, że aż oczy bolały. Właściwie to był jeden wyjątek. Fajnie się złożyło, bo akurat miałem przyjemność na tym spotkaniu być. Był to mecz z Legią, wygrany 4:0 po efektownej grze. Jednak to był tylko jeden mały wyjątek.

Nac Breda

W styczniu Polonię Warszawa objął także Holender – Theo Bos. Też Polonia miała grać ofensywnym, Holenderskim stylem gry. Lecz po przypadku Maaskanta nie spodziewałem się fajerwerek w wykonaniu zespołu Bosa. Obejrzałem sobie w niedzielę mecz pucharu Polski pomiędzy Lechem, a Polonią. Polonii ponoć bardzo zależy na zdobyciu tego trofeum, więc powinni dać z siebie wszystko i zagrać na maksa. Udało się wygrać, fajnie, ale gra była fatalna i nie zmienia tego gol dla „Czarnych Koszul”, w dodatku samobójczy. Jak się łatwo domyślić w lidze pewnie będzie podobnie……..

W takim razie czy Holenderski styl gry polega na graniu brzydkiej topornej piłki, a Holendrzy w polsce w 100% go realizują, czy może jednak ów styl polega na graniu ładnej ofensywnej piłki, tylko Bos i Maaskant po prostu nie mają wystarczających umiejętności trenerskich, aby go stosować. Raczej to drugie. A może jednak to nie wina atrybutów trenera, tylko raczej umiejętności piłkarzy grających w polskiej Ekstraklasie???


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl