Hula najlepiej w karierze i… tuż za podium w Zakopanem

Słoweniec Anze Semenic wygrał w Zakopanem konkurs skoków narciarskich zaliczany do Pucharu Świata. Najlepszy z Polaków był Stefan Hula, który podium przegrał o 0,3 pkt. 

Ruletka i to z elementami tej najtrudniejszej, rosyjskiej odmiany – tylko tak można podsumować wydarzenia w pierwszej serii w Zakopanem. Jedni w tej rozgrywce wygrali „sportowe życie”, drudzy je tracili. Na przeciwnych biegunach znaleźli się Stefan Hula, kontynuujący wspaniałą passę z soboty oraz Kamil Stoch pokonany przez fatalne warunki nad Wielką Krokwią.

Wiatr zmieniał swój kierunek kilkanaście razy, stąd cała masa osobliwości w tabeli pierwszej serii, takich jak sąsiedztwo zawodników, których dzieliło około dziesięć metrów odległości. Tak było np. między Wellingerem (119 m) i Forfangiem (130,5 m) zajmujących miejsca dziewiąte i ósme.

Niestety najgorsza aura towarzyszyła końcówce pierwszej serii, przez co prowadzenie Stefana Huli (132 m) było raczej niezagrożone. Wiatr wiał mocno w plecy z czym jak wspomniano poradził sobie przyzwoicie Wellinger, jako tako skoczyli Kraft i Kobayashi, szczęście miał Freitag, któremu przez moment powiało pod narty i pozwoliło dolecieć do 129,5 metra i zajmować siódme miejsce. Niestety takiego szczęścia nie miał Kamil Stoch. Polak wysoko wyszedł z progu, ale w pewnym momencie po prostu opadł tuż za bulą. 108 m dawało 38. miejsce i eliminowało naszego mistrza z konursu. Jego los podzielili też inni Polacy – Czyż, Wąsek, Zniszczoł i Wolny. Zakwalifikowali się natomiast Żyła (26. miejsce), Pilch (23.), Kot (16.), Kubacki (14.) i oczywiście liderujący Hula.

Druga seria była lepsza i bardziej sprawiedliwa od pierwszej, ale nie znaczy to oczywiście, że wiatr nie rozdawał w niej kart. Najlepsze losy na loterii trafili tym razem skoczkowie zajmujący miejsca na początku drugiej i pod koniec pierwszej dziesiątki. 140 m uzyskać zdołał Junshiro Kobayashi, a pół metra bliżej lądował Dawid Kubacki, który ostateczenie awansował na siódme miejsc.e Na 14. lolatę przesunąć się zdołał Kot (136,5 m).

Walka o triumf toczyła się między szeroką grupą zawodników, z których najlepszy okazał się piąty na półmetku Anze Semenic. Słoweniec zaliczył 137,5 m i pokonał Andreasa Wellingera (136,5 m) oraz rodaka Petera Prevca (134 m). Sensacyjne podium pierwszej rundy, niestety nie zdołało się utrzymać – na piątą lokatę spadł Ammann, na ósme Lindvik, a na czwarte Hula. Polak trafił już na gorszy wiatr i do triumfu potrzebował około 132 m, wylądował 2,5 m bliżej, przez co wypadł z „pudła” i na miejsce w czołowej trójce będzie musiał poczekać minimum tydzień, a być może (oby) do Igrzysk Olimpijskich w Pjongczang.

Nowym liderem klasyfikacji generalnej PŚ został Richard Freitag, Stoch spadł na drugą loatę.


SIATKARSKIE MISTRZOSTWA ŚWIATA MĘŻCZYZN 2018:

MŚ siatkarzy 2018
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/