IO 2018: Kamil Stoch obronił złoto na dużej skoczni!

Kamil Stoch zwyciężył w konkursie skoków narciarskich na skoczni HS142 i obronił tytuł mistrza olimpijskiego!

Fantastyczne emocje zapowiadała już pierwsza seria. Najdalej skoczył w niej, dość niespodziewanie, Austriak Michael Hayboeck, któremu 140 metrów dało prowadzenie na długi czas. W międczyczasie jury skróciło rozbieg, stąd by go pokonać, wystarczyło skoczyć „jedynie” około 138 metrów. Nie udało się to nikomu, ale Hayboeck pierwszej serii ostatecznie nie wygrał, bo w słabszych warunkach i w kapitalnym stylu 135 metrów zaliczył Kamil Stoch. To pozwoliło mu wyprzedzić Austriaka o 3,4 punktu. Dalej w rankingu było bardzo ciasno – trzeci Wellinger (135,5), czwarty Johansson (137,5) i piąty Kubacki (134,5) mieścili się w 1,4 pkt, a na dodatek blisko byli Stjernen i R. Kobayashi.

Dobrze wypadli w swoich pierwszych próbach także Stefan Hula i Maciej Kot. Ten pierwszy skoczył 132 metry i zajmował 12. lokatę z niewielkimi stratami, nawet do szóstej lokaty. Siedemnasta pozycja przypadła Kotowi (128,5 m).

Druga seria była nieco bardziej loteryjna, ale wyniki nie zostały wypaczone. Trzej Polacy stracili swoje miejsca – najboleśniej odczuł to Dawid Kubacki, który lądując na 126,5 metrze spadł na 10. miejsce. Na 15. pozycji konkurs ukończył Stefan Hula, a 19. był Maciej Kot.

Najbardziej czekaliśmy jednak na skok Kamila Stocha. Nim mistrz z Soczi usiadł jednak na belce, odegrały się jednak wspaniałe sceny. Z piętnastego miejsca po pierwszej serii prawie na podium wskoczył Daniel Andre Tande. Ostatecznie 138,5 m dało mu „jedynie” czwarte miejsce. Musiał on uznać wyższość m.in. swojego rodaka – Roberta Johanssona, który drugi raz na tych Igrzyskach wywalczył brąz. Prawdziwą petardę odpalił natomiast mistrz z małej skoczni – Wellinger. 142 metry pozwoliło mu objąć prowadzenie, a także pokonać Hayboecka. Austriak był ostatecznie szósty, a Niemca przeskoczyć mógł już tylko Stoch.

Polak znów oddał swój skok we względnie trudnych warunkach. Ponownie, do jego noty dodane zostało blisko 4 punkty. Jednocześnie sprawiło to, że nie musiał on jednak lądować poza rozmiarem skoczni i ryzykować kiepskiego lądowania. 136,5 m, po raz kolejny oddane w wielkim stylu pozwoliło mu pokonać Niemca o 3,5 pkt.

To trzeci złoty medal olimpijski w karierze Kamila Stocha. Do dwóch krążków z Soczi dołożył teraz kolejny z Pjongczang. Nasz skoczek ma też na koncie m.in. Puchar Świata, Mistrzostwo Świata oraz dwa Turnieje Czterech Skoczni.


SIATKARSKIE MISTRZOSTWA ŚWIATA MĘŻCZYZN 2018:

MŚ siatkarzy 2018
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/