Ja też przeanalizowałem pary 1/4 LM!

Pomimo tego, że już zostało to kilkakrotnie zrobione, ja też wypowiem się o każdej z wylosowanych par Champions League i Europa League. Każdy przecież odbiera tę sprawę inaczej, na swój sposób. Tak więc teraz oto punkt widzenia Sędzickiego. Zacznę od Ligi Mistrzów.

1. Real M. – Tottenham H.

Nie jestem do końca przekonany, czy Królewscy tak łatwo przejdą Kogutów. Londyńczycy pokonali już dwa kluby z Mediolanu, są wolni od presji, bo to ich debiut w LM, czemu nie mieliby sprawić niespodzianki? To zdanie nie jest efektem mojej ironicznej antypatii do piłkarzy Mourinho, a zachwytu nad grą drużyny z White Hart Lane. Wprawdzie jeszcze nie widzieliśmy w tym roku w Champions League tego błysku i fantastycznych, częstych ataków na bramkę rywala, ale może uda się do tego wrócić w ćwierćfinale…

Decydujący w tym wszystkim będzie mecz na Santiago Bernabeu (zostało zmienione, że to spotkanie odbędzie się jako pierwsze). Trener Redknapp będzie miał spory orzech do zgryzienia z ustawieniem na pierwszy mecz. Defensywnie piłkarzy nie ustawi, bo: a) nie ma czego bronić b) to nie w stylu drużyny. Otwarty futbol też może okazać się strzałem w stopę, choć jak zdołaliśmy się przekonać, nawet 0:3 do przerwy nie demotywuje Tottenhamu. Według mnie jest to bardzo ciekawa para.

2. Chelsea – Man. United

No tak, oczywiście, bitwa o Anglię. Cóż powiedzieć, kiedy szykuje nam się powtórka z wielu meczów Premier League oraz z finału w Moskwie niemal trzy lata temu. Chyba wystarczy rzec, że będzie bardzo ciekawie! Mimo wszystko, uważam, że w lepszej sytuacji są Czerwone Diabły, bo to one będą grać rewanż na swoim boisku. To duży atut. Jednakże, trzeba będzie jeszcze coś pokazać na Stamford Bridge, co może się okazać zadaniem arcytrudnym (patrz postawa MU w Marsylii, Liverpoolu, czy Londynie 1 marca). Choć The Blues również kiepsko radzą sobie poza swoim stadionem. Też słabo wypadli na Anfield, czy Stade Velodrome…

Zarówno jedni, jak i drudzy nie są tak mocni, jak wówczas, gdy dotarli do finału. W Manchesterze nie ma przede wszystkim Cristiano Ronaldo, który wielokrotnie dawał kibicom na Old Trafford wiele radości. Skład Chelsea też się trochę zmienił, ale na pewno będziemy mieli dużo graczy pamiętających wydarzenia z Łużników. Ciężko wskazać, kto wyjdzie zwycięsko z tego dwumeczu. Tutaj będę kibicował drużynie Alexa Fergusona, bo nigdy nie lubiłem Chelsea. Ot tak, zostało mi z dzieciństwa.

3. Barcelona – Szachtar

Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że Duma Katalonii wylosowała najłatwiejszego przeciwnika. Ale nie znaczy to, że czeka ich spacerek. Szczególnie trudne będzie starcie na Dombass Arena, gdzie „Górnik” zdążył już wygrać z Arsenalem, Romą i Bragą. Dla podopiecznych Pepa Guardioli najważniejsze będzie wypracowanie sobie dwu- trzybramkowej zaliczki u siebie, by mieć jakiś bufor bezpieczeństwa.

Ta para przywołuje mi wspomnienia z sezonu lat 2008-2009, gdzie trzykrotnie drużyny te spotkały się w europejskich rozgrywkach. Najpierw w grupie C Ligi Mistrzów wygrywały mecze, które grały na wyjazdach (najpierw w Doniecku 1:2, potem na Camp Nou 2:3). Na początek sezonu 09/10 drużyny te ponownie wpadły na siebie, tym razem w meczu o Superpuchar Europy. Wygrała Blaugrana po golu Pedro w dogrywce. Tak więc wspomnienia odżywają…

4. Inter – Schalke

Ta para także jest bardzo interesująca. Drużyna Felixa Magatha przeciętnie radzi sobie w Bundeslidze, ale gdy przychodzi do gry w Champions League, walczą zawsze do końca, strzelają bramki i co najważniejsze wygrywają mecze. To oni są moim faworytem do półfinału. Zważając na to, że Nerazzurri grają w kratkę. Mamy więc starcie podupadających, ale ciagle mocnych Mediolańczyków z niemiecką rewelacją tych rozgrywek.

Jestem jednym z niewielu, którzy woleli oglądać MU i Marsylię, a nie Bayern i Inter, więc za wiele o piłkarzach Leonardo powiedzieć nie mogę. Spodziewam się ofensywnego widowiska, bo po obu stronach mamy znakomitych napastników – po jednej Eto’o i Pandev, po drugiej Raul i Huntelaar/Farfan. Tu też zapowiada się pasjonujący dwumecz.

_______________________________

Już wiemy, jak ćwierćfinały te zostały podzielone. Otóż mamy pierwszy termin (5 i 13 kwietnia) dla meczów Real – Tottenham i Inter – Schalke, a drugi (6 i 12 kwietnia) dla spotkań Barcelona – Szachtar i Chelsea – Man United. Coś mi się wydaje, że bez Multi Ligi Mistrzów się nie obędzie, a ja nie mam platformy n…

Spełniła się też namiastka mojego marzenia o ewentualnych Gran Derbi w 1/2 finału. Ale najpierw poczekajmy na roztrzygnięcia tego, co mamy teraz!

PS. Trafić mi się udało tylko parę Inter – Schalke. Mimo wszystko uważam to za swój mały sukces 🙂


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl