Jaki ojciec, tacy synowie

Za dwa, trzy lata to oni będą stanowić o polskiej sile żużla. Mowa tu o braciach Pawlickich, synach znanego żużlowca, Piotra Pawlickiego. Piotrek i Przemek już teraz osiągają niemałe sukcesy w kategoriach juniorskich i coraz śmielej radzą sobie w wyścigach seniorów.

Jeśli bracia odziedziczyli talent po swoim ojcu, to z pewnością nie zabraknie im waleczności oraz ambicji. Bowiem pan Piotr zawsze był uważany za wielkiego „fajtera”, nigdy nie odpuszczał biegu, zawsze jeździł na 100%, przez co odnosił liczne kontuzje. Ta ostatnio o mało nie zabrała mu życia.  Pawlicki po wypadku podczas Mistrzostw Polski Par Klubowych  jeździł na wózku inwalidzkim i dzięki swojemu męstwu dziś funkcjonuję normalnie. Trzeba także dodać, że Piotr Pawlicki to legenda Unii Leszno, reprezentował ją przez całą swoją karierę i znacznie przyczynił się do 3 Mistrzostw Polski oraz wielu innych dobrych występów.

Młodzi Pawliccy początkowo nie chcieli iść w ślady ojca, najpierw próbowali siły w jeździe konnej, ale wierzchowce zamienili na motor a parkur na tor żużlowy. I bardzo dobrze, mozolne treningi pod okiem taty zaowocowały, teraz święcą juniorskie sukcesy i zbierają doświadczenie w Unii Leszno.

Starszy, Przemysław w 2009 wygrał Mistrzostwa Świata Juniorów, a w ubiegłym  roku zdobył srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Polski, ulegając tylko starszemu koledze z drużyny, Jarosławowi Hampelowi. Leszczynianin prócz solidnej jazdy w Ekstralidze, równie dobrze prezentuje się w  duńskiej lidze, gdzie ostatnio wespół z bratem zapewnił wygraną swojemu zespołowi.

Młodszemu  z braci, Piotrkowi, leszczyńskie kasjerki nie sprzedadzą alkoholu, bo 18 lat skończy we wrześniu. Choć jest młodszy od swojego brata o 3 lata, to sukcesami za wiele nie odbiega.  Rok temu wywalczył złoty krążek na Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu. Jest także bezkonkurencyjny na arenie europejskiej wśród juniorów, co przypieczętował wygrywając Indywidualne Mistrzostwa Europy juniorów na żużlu. Na krajowym poletku zaprezentował się także nieźle, zajmując 5 miejsce w finale Indywidualnych Mistrzostw Polski .

Dekadę temu na polskich torach prym wiedli bracia Gollobowie, Jacek i Tomasz. Niedługo na świeczniku mogą być bracia Pawliccy, Piotr i Przemek. Drogę do kariery przetarł im trochę ojciec, ale w tym sezonie chłopcy pokażą na ile ich stać. Trzymajmy za nich kciuki, niech bracia Pawliccy niesieni dopingiem fanów leszczyńskiego klubów dołożą cegiełkę do dobre sezonu dla Unii Leszno.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki
Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.