Jaśkowiec wraca do formy!

Sylwia Jaśkowiec, która wróciła do sportu po blisko dwuletniej przerwie, przygotowuje się do Igrzysk Olimpijskich w Pjongnczangu. Polka zapewnia, że forma idzie w górę.

Sylwia Jaśkowiec wróciła na trasy biegowe po dwuletniej absencji spowodowanej kontuzjami. Polka wystartowała 16 grudnia w Toblach – jednak zajęła odległą 66. lokatę. Dzień później w sprincie uplasowała się na 61. miejscu.

Pod koniec grudnia Jaśkowiec wraz z całą ekipą wzięła udział w Pucharze Kontynentalnym. Nie wynik, a technika biegu i szybkość były najważniejsze, ponieważ obsada zawodów nie należała do mocnych. Jaśkowiec dwukrotnie przekraczała linię mety na 3. pozycji, ustępując m.in. triumfującej Justynie Kowalczyk.

 Cieszę się z tych startów, bo zaliczyłam dwa dobre biegi. Czuję, że forma idzie w górę, a trenerzy mówią, że widać już u mnie dynamikę rytm i technikę – powiedziała zaraz po biegu.

Priorytetem dla wszystkich biegaczy są lutowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczang. A jakie plany startowe ma Sylwia Jaśkowiec? – Teraz jedziemy do Jakuszyc na mistrzostwa Polski (6-8 stycznia – red.). Na pewno wystartuję w sprincie stylem klasycznym i na 10 kilometrów stylem dowolnym. Później w planie są zawody PŚ: Drezno, Planica i Seefeld. Chciałabym wystąpić tam w każdym z biegów – powiedziała biegaczka.


SIATKARSKIE MISTRZOSTWA ŚWIATA MĘŻCZYZN 2018:

MŚ siatkarzy 2018