O jeden krok od tytułu – 2:1 dla Resovii

Plus Liga - logo

Po zaciętym spotkaniu Resovia pokonała 3:0 ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Następna, możliwe, że decydująca odsłona walki o tytuł w niedzielę o 20.00.

Zawodnicy Andrzeja Kowala, zmotywowani ostatnią wygraną i atutem własnego boiska, stawali do dzisiejszej rozgrywki jako faworyci. Zgodnie z przypuszczeniami w pierwszym składzie gospodarzy wystąpił będący obecnie w bardzo dobrej dyspozycji Zbigniew Bartman. To właśnie między innymi dzięki jego kombinacyjnej grze i świetnym atakom udało się Resoviakom rozgromić Kędzierzynian. Dzisiejsza wygrana to nie tylko kolejny krok ku sukcesowi, ale także zapewnienie sobie psychicznej przewagi nad przeciwnikiem. Rzeszowianom brakuje już tylko jednego zwycięstwa do tytułu. Kto wie, może już jutro poznamy nowego-starego mistrza?

Pierwsze minuty spotkania na hali Podpromie przebiegały w nerwowej atmosferze. Raz punkt zdobywali gospodarze, by po chwili ulec przyjezdnym. Od samego początku jednak doskonałą postawą prezentował atakujący Resovii – Zbigniew Bartman. Po jego czterech świetnych atakach oraz błędach własnych ZAKSY, rzeszowianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktową przewagą (8:5). Chwila odpoczynku nie podziałała ożywczo na podopiecznych Castellaniego. Choć zdobyli oni punkt po błędzie Tichacka, który trafił w siatkę, to nie wykorzystali danej im szansy. Zła zagrywka Rouzier oraz doskonały atak po bloku Oliega Achrema zwiększyły przewagę Resovii do pięciu punktów (12:7). Chaotyczna gra ZAKSY oraz kolejne miażdżące przeciwnika ataki Bartmana nie potrwały długo. Fantastyczną passę Resovii przerwał swoimi celnymi atakami i asem serwisowym Felipe Fonteles (15:11). Postawa Brazylijczyka była dla kędzierzynian znakiem, że pora odrabiać straty. Mimo to na drugą przerwę techniczną z przewagą schodzili Resoviacy (16:11). Kolejno popełniane przez Fontelesa, Wiśniewskiego, Ruciaka i Rouzier błędy powiększyły przewagę gospodarzy do siedmiu punktów (21:15). Pierwszą, wygraną przez Resovię partię spotkania, zakończył potężnym atakiem, będący w wyjątkowo dobrej dyspozycji Zbigniew Bartman (25:20).

Siatkarze ZAKSY, którzy prezentowali wręcz chaotyczny styl gry w pierwszym secie, sprawili niespodziankę na początku drugiej odsłony. Zdobywając trzy punkty z rzędu zmusili trenera gospodarzy – Andrzej Kowala do wykorzystania przerwy. Choć Zbigniew Bartman i Grzegorz Kosok posyłali kolejne ataki w stronę zawodników z Kędzierzyna, to jednak utrzymywali oni nadal trzypunktowe prowadzenie. Skuteczny atak Oliega Achrema i blok na grającym wyjątkowo sprawnie tego dnia Ruciaku sprawiły, że przewaga zawodników ZAKSY zmalała do jednego punkta. Perfekcyjny atak Rouzier zaskoczył jednak Resoviaków i to kędzierzynianie schodzili na pierwszą przerwę techniczną z przewagą (8:6). Obraz gry na boisku uległ po chwili na oddech zmianie. Obie drużyny celnie wymieniały się ciosami, a doskonałym blokiem na Fontelesie popisał się środkowy – Piotr Nowakowski. Do stanu 13:13 gra przebiegła w klimacie punkt za punkt. Dopiero po efektownym bloku gospodarzy i ataku Bartmana, Resovia odskoczyła na dwa punkty (15:13). Minimalne prowadzenie rzeszowian szybko zniwelował atakiem Rouzier doprowadzając do kolejnego remisu (15:15). Trzy punkty z rzędu dla ZAKSY sprawiły, że kędzierzynianie również na drugą przerwę techniczną schodzili z prowadzeniem (15:16). Jednak fenomenalna postawa Nowakowskiego, dzięki któremu Resovia zdobyła trzy punkty z rzędu oraz pomyłki Rouzier i blok Bartmana wyprowadziły gospodarzy na prowadzenia (21:18). Goście pomimo zaciętej walki również w tej odsłonie musieli uznać przewagę Resovii. Skuteczny serw Możdżonka nie zaskoczył podopiecznych Kowala, którzy atakiem zapewnili sobie wygraną (25:22).

Trzeci set rozpoczął się od znaczącej przewagi gospodarzy, którym zależało, by jak najszybciej zakończyć spotkanie. Choć Resoviacy zdobyli trzy punkty z rzędu, ich przewaga szybko stopniała po akacjach Fontelesa i Ruciaka. Seria czterech oczek zdobytych przez kędzierzynian zmusiła trenera Kowala do poproszenia o przerwę. Wymiana ciosów punkt za punkt trwała do pierwszej przerwy technicznej, na którą z niewielką przewagą schodziła Resovia (8:7). ZAKSA nie poddała się jednak, a seria Marcina Możdżonka doprowadziła do kolejnego remisu (13:13). Własne błędy kędzierzynian i atak Achrema sprawiły jednak, że to rzeszowianie schodzili na drugą przerwę techniczną z trzypunktową przewagą (16:13). Blok Bartmana na Ruciaku i autowe zagranie Fontelesa pogorszyły sytuację podopiecznych Castellaniego. Goście, choć nawiązali dzięki kilku skutecznym blokom rywalizację z gospodarzami (21:17), nie byli w stanie rozstrzygnąć partii na swoją korzyść. Atak Nowakowskiego z krótkiej piłki i zagranie Bartmana po prostej zwiększały tylko przewagę gospodarzy. Ostatni akord w spotkaniu należał do Oliega Achrema, który atakiem ze skrzydła zapewnił Resovii zwycięstwo (25:20).

Asseco Resovia Rzeszów 3:0 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (25:20, 25:22, 25:20)

Stan finałowej rywalizacji: Asseco Resovia Rzeszów 2:1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (walka toczy się do trzech zwycięstw)

Składy zespołów:

Asseco Resovia Rzeszów: Paul Lotman (5), Piotr Nowakowski (5), Lukáš Ticháček, Grzegorz Kosok (7), Olieg Achrem (10),  Zbigniew Bartman (16), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Łukasz Perłowski, Jochen Schöps

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Antonin Rouzier (9), Paweł Zagumny, Łukasz Wiśniewski (3), Felipe Fonteles (20), Michał Ruciak (12), Marcin Możdżonek (6), Piotr Gacek (libero) oraz Grzegorz Pilarz, Serhij Kapelus, Jurij Gladyr (1), Rogeiro Nogueira

MVP: Grzegorz Kosok

Kolejne spotkanie: 14.03 (niedziela), 20.00, Podpromie. Transmisja: Polsat Sport


pubsport.pl
Karolina Wicińska
Oficjalnie studentka dziennikarstwa, a z zamiłowania poliglotka i psycholog sportowy. Wolne chwile spędza wędrując warszawskimi ulicami, a także śledząc na bieżąco wydarzenia związane z piłką nożną, siatkówką, skokami narciarskimi i F1.