Jednostronny mecz? Nie tym razem.

Widząc wynik 4:1 można być pewnym, że mecz był jednostronny, jednak nie tym razem. Przeważała Polonia, ale swoje szanse mieli też goście.

Jak było w poprzednim spotkaniu tych drużyn:
W październiku w Białymstoku wygrała stołeczna drużyna 3:2. Wówczas mecz był w miarę wyrównany, przeważała Jagiellonia, ale Polonia cały czas goniła zespół z Białegostoku. Wtedy bardzo dobrze grał Dawid Plizga i on głównie zagrażał bramce Przyrowskiego. Po tamtym meczu „Jaga” awansowała na drugie miejsce w lidze, po dzisiejszym spotkaniu jest 12. Skrót tamtego meczu można zobaczyć tutaj.


Atmosfera na trybunach:
Można powiedzieć, że trybuny wrzały. Za każdym razem gdy kibice krzyczeli „Jacek Zieliński” Polonia strzelała bramkę. Muszę przyznać, że dobry patent na gola 🙂 Przed meczem oczywiście widzieliśmy minutę ciszy (w zasadzie kilkanaście sekund), a w 54 minucie słychać było oklaski dla Włodzimierza Smolarka. Mocny doping kibiców z całą pewnością pomógł piłkarzom wywalczyć ten, jakże korzystny wynik.

Najlepszy gracz Polonii:
Władimir Dwaliszwili – w Izraelu się mówiło, że jest lepszy od Bitona i po dzisiejszym jego występie muszę przyznać, że dobrze się zapowiada. 3 asysty przy czterech bramkach w dzisiejszym meczu to na prawdę dużo. Ciekaw jestem jak sobie poradzi w meczu z Legią, jeśli tam słabo zagra to nawet dzisiejszy mecz mu nie pomoże zachować miejsca w zespole. W dwóch słowach: wspaniały debiut.

Najlepszy gracz Jagiellonii:
Tomasz Bandrowski – trudno kogoś wybrać z zespołu, który przegrał 4:1, ale wybór padł na tego wracającego po kontuzji byłego zawodnika Lecha. Świetny w destrukcji, praktycznie nie tracił piłki, a jak ostatecznie ją stracił to natychmiast odzyskał. Dobrze wyprowadzał piłkę, widać było, że dobrze się już czuje i z pewnością pomoże Tomkowi Hajcie w wyciągnięciu klubu z kryzysu.

Bramka meczu:
Hmm… Co można uznać za bramkę meczu? Tylko to trafienie. 
Zaczęło się od fatalnej straty obrońców Polonii, piłka trafiła do Kupisza, który zgrał do wchodzącego Makuszewskiego, a ten strzelił w środek pod poprzeczkę. Chociaż to wyszło Jagiellonii.

Praca arbitra:
Można mieć dwa zastrzeżenia do sędziego Jarzębaka i liniowych, a mianowicie:
a) wielka pomyłka ze spalonym. Bardzo duży błąd sędziego liniowego, który odgwizdał spalonego gracza „Jagi”, którego nie było. Około 1.5 metra przed zawodnikiem zespołu Tomasza Hajty znajdował się obrońca Polonii. Jak tego nie zauważył liniowy? Tylko on zna na to pytanie odpowiedź.
b) mniej kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w doliczonym czasie gry, gdzie Baruchyan padł w polu karnym. Podczas oglądania wydawało mi się, że niewątpliwie karny się należy zespołowi Polonii, jednak po powtórce miałem inne wrażenie.


pubsport.pl