Już tuż tuż

Tegoroczny Puchar Świata niesie sporo dramatyzmu. W wykonaniu naszych siatkarzy, innych zespołów, a także polskiej codzienności wymuszającej opuszczanie fragmentów (zazwyczaj końcówek) spotkań przez kibiców. Nie wiem co myśleli ludzie rozstający się z obrazem telewizyjnym po dwóch setach. Ale wiem za to kilka innych rzeczy.

Wiem na przykład, że brakuje nam jednego punktu to awansu na Igrzyska Olimpijskie. Możemy go zdobyć jutro z Brazylią, bądź pojutrze z Rosją, jednakowoż…

wiem też, że Brazylia jest słaba jak dawno nie była, że gdyby rywale Canarinhos się ich nie bali, to pewnie już byśmy o Mistrzach Świata w kontekście podium nie rozmawiali. Miałem przeczucie że pokonamy dziś Włochów. Ale sukcesu z Brazylią jestem niemal pewien.

Wiem też że dziś Andrea Anastasi zrobił dobre zmiany. Czy oznacza to, że źle wybrał wyjściowe ustawienie? Niewykluczone. Ciężko było spodziewać się występu Ruciaka od pierwszej akcji, ale na pozycjach rozgrywającego i atakującego, gdzie przed meczem miał zapewne zagwozdkę, wybrał rozwiązania które nie wypaliły. Nie wiadomo rzecz jasno jak potoczyłoby się spotkanie z Gumą i Jaroszem od początku, gdyż nie jest tajemnicą że w sferze mentalnej między wyjściem od początku, a na zmianę jest ogromna różnica. Najważniejsze jednak że odwaga do korekt była. I za to Anastasiego chwalmy.

Wiem, że Michał Ruciak jest świetnym zawodnikiem. Właściwie wiem to od dawna i nie jest to wiedza, którą tylko ja posiadam. Z resztą oglądając tylko trzy pierwsze sety dzisiejszej rywalizacji opinię o Ruciaku wyrobić sobie byłoby dość trudno. Martwiłem się, że do tej pory brakowało go w rotacji, bo wiedziałem, że może nagle okazać się potrzebny. Czy dzisiaj był potrzebny? Równie dobrze do gry mógł wejść Kubiak. I szczerze powiedziawszy zdziwiłem się że to nie on, a znający już doskonale japońskie kwadraty dla rezerwowych Ruciak pojawił się na boisku. Tutaj powracam trochę do poprzedniego punktu. Panie Anastasi – świetne decyzje!

Wiem, że słabo zagrał Bartek Kurek. Chciałbym rzecz jasna by zawsze w meczach kadry grał na swoim (a zatem także światowym) najwyższym poziomie. Ale po raz kolejny znaleźli się inni liderzy. Już nawet nie będę pisał o tych nagrodach MIP, bo wszyscy wiedzą jak to wygląda. Kurek czeka na tę za spotkanie z Rosją.

Potrzebujemy punktu. Zdobytego przez nas lub straconego przez Italię. Są jeszcze jakieś różne kombinacje związane z wygrywaniem 3:0, bądź 3:1, prowadzące nawet do liczenia małych punktów. Ale tym razem nie będą kombinował, tylko napiszę to co powinni myśleć siatkarze – jutro wygrywamy i nie patrzymy się na innych.


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl