Kings nie dają szans Knicks, McGrady się odradza

Sacramento Kings pokonali Knicks na parkiecie w Madison Square Garden 93-83 głównie dzięki świetnej obronie i zatrzymaniu liderów zespołu z Nowego Jorku. W innych meczach świetnie spisał się wracający do formy Tracy McGrady, który pomógł Pistons wygrać z Raptors. W Bostonie swoje najlepsze spotkanie w sezonie rozegrał Shaquille O’Neal, a Celtics pokonali świetnie spisujących się ostatnio Bobcats.

Sacramento Kings (9-28) – New York Knicks (22-17) 93-83

* Kiedy myślisz Knicks z trenerem D’Antonim widzisz masę zdobywanych punktów, jednak przeciwko Kings zespół z Nowego Jorku  rzucił najmniej punktów w tym sezonie co spowodowane było świetna obroną zespołu Paula Westphala

* Widząc suche statystyki Amare Stoudemire można pomyśleć, że zagrał całkiem udane zawody w MSG. Jeśli jednak ktoś widział mecz z Sacto wtedy 25 pkt., 13 zb., 5 blk., 4 ast., 2 prz. to wie, że prawdopodobnie był to najsłabszy mecz STATA w tym sezonie. Amare rozpoczął mecz pudłując sześć z pierwszych siedmiu rzutów i nie dając sobie rady w obronie z DeMarcusem Cousinsem. W całym spotkaniu Stoudemire trafił tylko 6 na 22 rzuty z gry, a co najmniej pięć z tych prób było zablokowanych przez Cousinsa i Dalemberta. Jeszcze na początku wydawało się, że to gracz Knicks będzie rządził w tym meczu kiedy trzykrotnie zablokował rookiego z Sacto w taki sposób jakby chciał mu powiedzieć „Welcome in NBA”. Jednak z każdą mijającą minutą to młodzian do spółki z Dalembertem i Carlem Landrym zdominowali grę pod koszami.

* Cousins zanotował 16 punktów, 10 zbiórek i 3 bloki. Pomijając kilka standardowych dla niego błędów czyli głupie błędy kroków czy wdawanie się w dryblingi kolejny raz pokazał, że niebawem będzie w stanie zdominować największych podkoszowych graczy w tej lidze. Dzięki niemu i Dalembertowi (8 pkt., 8 zb., 6 blk.), a także Landry’emu (15 pkt., 9 zb.) do Stoudemire’a nie dochodziły niemalże podania, a kiedy już nawet doszły to skrzydłowy Knicks natrafiał na tak duży opór, że nie miał szans na łatwe punkty

* Piłki do STATA nie był w stanie dostarczyć Raymond Felton (6 pkt., 6 ast., 2-15 FG) skutecznie blokowany przez powracającego po kontuzji Tyreke Evansa (9 pkt., 7 zb.) i genialnego Beno Udriha, który już nauczył się być liderem Kings i nawet kiedy w składzie jest już Tyreke na parkiecie generałem jest Słoweniec. Tym razem jego dorobek to 29 punktów, 11-14 FG, 5 zbiórek, 4 asysty i 4 przechwyty. Udrih trafił pod koniec trzeciej kwarty „trójkę” dającą Sacto 11-sto punktowe prowadzenie (69-58) czym skutecznie zniechęcił nowojorczyków do pościgu

* W Nowym Jorku najważniejszym obecnie tematem jest przyjście Carmelo Anthonego, ale priorytetem powinno stać się dla Donnie Walsha zatrudnienie centra, który byłby w stanie walczyć pod koszami bo Ronny Turiaf (2pkt., 5 zb., 16 min.) nie daje rady kiedy na przeciwko niego staje gracz postury Cousinsa lub z długimi ramionami jak Dalembert

Detroit Pistons (13-26) – Toronto Raptors (13-26) 101-95

* Tracy McGrady wrócił do Toronto gdzie spędził trzy pierwsze sezony swojej kariery i zdobył 22 punkty oraz 5 asyst i 4 zbiórki grając chyba najlepszy swój mecz w tym sezonie. Skrzydłowy Pistons udowadnia, że mimo wszystkich kontuzji, które mu dokuczały jest jeszcze w stanie pograć na wysokim poziomie kilka lat, a nawet być niezłym strzelcem. Przykładem dla niego jest zapewne Grant Hill podobnie jak on doświadczony przez los, ale potrafiący wykorzystywać doświadczenie i wykonywać każde polecenie trenera bez problemu.

* Greg Monroe (12 pkt., 7 zb., 3 prz.) nie zaliczył piątego z rzędu double-double, ale i tak kolejny raz dał pokaz waleczności i dużego talentu, który może być jedną z podstaw dla Pistons do budowania nowego zespołu. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że niebawem zespół opuści Rip Hamilton (ma trafić do Nets w wymianie gdzie głównym bohaterem będzie Carmelo Anthony) i Detroit będą potrzebować ludzi, którzy być może wskrzeszą starych „Bad Boys” lub przynajmniej ekipę z Chaunceyem Billupsem z początku tego wieku. Jednym z tych graczy wydaje się być właśnie waleczny i ambitny Monroe. Niedługo do gry wróci kolejna nadzieja Pistons Jonas Jerebko, a są jeszcze Rodney Stuckey czy nie do końca spełniony Tay Prince tak więc przy mądrych wyborach w drafcie jest szansa aby w Motown ponownie była silna drużyna

* Leandro Barbosa pod koniec pierwszej połowy prawdopodobnie naciągnął ścięgno podkolanowe w prawej nodze i nie wrócił już do gry. Jeszcze nie wiadomo czy Brazylijczyk będzie musiał pauzować.

* Andrea Bargniani zaliczył 31 punktów (12-25 FG) i 9 zbiórek, a Jose Manuel Calderon rozdał aż 13 asyst

Na innych parkietach:

* Shaquille O’Neal zagrał 35 minut (najwięcej w sezonie) i zdobył 23 punkty oraz zaliczył po 5 zbiórek i bloków w wygranym przez Celtics 99-94 meczu z Bobcats

* Lou Williams zanotował 25 punktów i 4 asysty w 25 minut, a 76ers wygrali z Bucks 95-94. Młody gracz Philly stał się już bardzo powaznymkandydatem do nagrody MIP w tym sezonie

* Dla Bucks 10 punktów, 12 zbiórek, 5 asyst, 3 przechwyty i 3 bloki zaliczył Andrew Bogut. W ostatniej akcji Millwauke mogło wygrać, ale rzutu za trzy nie trafił Earl Boykins (8 pkt., 11 ast.)

enbijejowo.blox.pl


pubsport.pl
gladysh
Student AWF Wrocław, trener piłki nożnej i jej fan. Miłośnik NBA. Prowadzę bloga enbijejowo.blox.pl
http://enbijejowo.blox.pl/html