Kolejny dominator

Mieliśmy dominację Kittela, teraz na finiszach zamiata Peter Sagan. Wszyscy fani kolarstwa doskonale znają tego zawodnika, myślę nawet że przed wyścigiem mogli w pierwszym tchu wymieniać go jak jedną z największych gwiazd. Nietrudnym zadaniem było też obstawienie Słowaka jako zwycięzcy etapu do Cieszyna. Ale że wygra w Zakopanem?

No cóż, etap po prostu trochę zawiódł. Do przewidzenia było, że gaz pójdzie dopiero na ostatniej rundzie, że selekcja będzie raczej od tyłu, że etap nie jest aż tak trudny, jak to się może wydawać. Ale z tej selekcji od tyłu wyszło tyle, że 85 zawodników przyjechało w pół minuty. Pozostaje wierzyć, że jutro będzie obiecana rzeź. Może niewielu zagranicznych kolarzy zna nazwę Gliczarów Górny, ale sam podjazd na pewno może mocno zagnieździć się w głowie. Podobnie jak Ząb. Trochę szkoda, że meta nie jest usytuowana na końcu któregoś z tych podjazdów. Wszak zeszłoroczny etap na Równicę pokazał, że już nie tylko kolarze muszą wyjeżdżać do ludzi, ale i ludzie pójdą tam gdzie będą kolarze. Na szczęście meta i tak jest na dość przyzwoitym momentami podjeździe w Bukowinie Tatrzańskiej. Z resztą przedstawiciele tej miejscowości pewnie wywierają szeroko rozumianą presję by to tam była meta. Wszak promocja jaką daje Tour de Pologne jest ogromna. Wracając do kolarstwa – wychodzi na to, że mamy w tym roku tylko jeden etap klarujący klasyfikację generalną. Dzisiaj jest jeszcze przeszło 30 zawodników ze stratą do ok. pół minuty. Wiemy, że Sagan jest mocny, że ma świetnie współpracujący zespół. Wiemy od dawna, a dziś sobie przypomnieliśmy, że na trudnych zjazdach możemy liczyć na aktywność Marka Rutkiewicza. Wiemy, że mocno walczyć będzie zeszłoroczny zwycięzca Daniel Martin. Ale tak na prawdę nic nie wiemy. Z jednej strony jest to ciekawe, ale jednak z drugiej chcielibyśmy żebyśmy coś wiedzieli już po etapie, który jest drugim najcięższym na wyścigu. A przynajmniej ja bym chciał.

 


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl