Konkurs: album „Legia Warszawa w europejskich pucharach do wygrania”

Legia - St. Patricks, Łukasz Broź

Prezentujemy opis książki „Legia Warszawa w europejskich pucharach”, który jest do wygrania w naszym konkursie na facebooku.

Autorem tego albumu jest Kamil Wójkowski, były pracownik m.in. Tygodnika Kibica” i „Tylko Piłki”. Co jest niezwykłego w tym wydawnictwie? Połączenie sporej ilości danych statystycznych z archiwalnymi fotografiami i nadspodziewanie dużą liczbą ciekawych tekstów. Zazwyczaj w tego typu pozycjach nie ma zbyt wiele czytania – mamy zdjęcia, metryczki, tabelki, ale lektury jest jak na lekarstwo. Tutaj udało się połączyć statystykę z dziennikarstwem. Każdy sezon, począwszy od rozgrywek 56/57 jest dokładnie „rozpracowany”. Każdy rozegrany przez Legię mecz ma swoją tabelkę, ze składami, strzelcami, zmianami, kartkami etc. Poprzedzone jest to opisem danych rozgrywek, w którym autor pomija suche boiskowe fakty (te przecież są w tabelach), na rzecz przedstawienia tła wydarzeń, wspomina publikacje prasowe z konkretnych czasów czy okołoboiskowe anegdoty. Przykład z sezonu 81/82:

Gdy w Lozannie piłkarze trenera Górskiego pieczętowali udział w wiosennej fazie pucharów, w kraju panowała już napięta atmosfera. Rankiem 13 grudnia 1981 Polacy obudzili się już w innej rzeczywistości. (…) W kraju wprowadzono stan wojenny. Komunistyczna władza zaczęła otwartą wojnę z Solidarnością. Ludzie zastanawiali się cz do naszego kraju na rozkaz władz Związku Radzieckiego nie wkroczą, z tak zwaną bratnią pomocą, wojska innych państw demokracji ludowej (…). Ostatecznie „druzja” na czołgach nie przyjechali, ale za to kilka miesięcy później zawitali do Warszawy piłkarze zza wschodniej granicy. Bo oto Legia w ćwierćfinale PZP trafiła na Dynamo Tbilisi. Dziś to klub gruziński, ale wtedy grał jako reprezentant Związku Radzieckiego, co Polakom nie kojarzyło się zbyt dobrze. Nasze Władze obawiały się prowokacji względem gości z ZSRR, dlatego postanowiły zmilitaryzować trybuny na Legii. „Bojąc się rozruchów, organizatorzy najpierw wprowadzili na trybuny żołnierzy. Posadzili ich w ten sposób, żęby utworzyli wielkie krzyże. Dopier później mięzy ich ramionami usiedli zwykli kibice. Część z nich przeniosła się na łuk pod zegarem. Kiedy zaczęli śpiewać hymn narodowy, milicja i ZOMO grozili im pałkami i pistoletami maszynowymi. Na stadionie było wtedy około 25 tysięcy ludzi (…) z czego połowę stanowiło wojsko” – pisał w „Mojej historii futbolu” Stefan Szczepłek.

Wchodzących na stadion rewidowano trzykrotnie,sprawdzając przy tym wnikliwie dokumenty. Mimo tych represji i tak dało się słyszeć okrzyki „MO – gestapo!” i  „Precz z komuną”. /”Legia Warszawa w europejskich pucharach” – s. 118-119/

Albo z sezonu 1999/2000:

Wysoka wygrana w Skopje nie przełożyła się na dobre występy w lidze. Przed rewanżem z Vardarem drużyna zremisowała domowe mecze z Lechem  i Odrą Wodzisław, co wywołało frustrację wśród kibiców. (…) podczas spotkania Legia – Vardar w Warszawie. Najpierw (…) opuścili trybunę otwartą, czyli Żyletę, i wrócili na nią dopiero po siedmiu minutach. Potem zaczęli doping, ale nie skandowali nazwisk zawodników, tylko Maryli Rodowoicz. Katarzyny Figury, a nawet Andrzeja Leppera. Dodatkowo bili brawa, gdy legionistom przytrafiły się nieudane zagrania bądź kiksy, a ciszą zbywali dobre momenty meczu. /”Legia Warszawa w europejskich pucharach” – s. 218-219/

Jak widać, można z książki Kamila Wójkowskiego dowiedzieć się lub przypomnieć sobie sporo ciekawych spraw z przeszłości. Co ważne zainteresować one powinny nie tylko fanów Legii, ale też wszystkich miłośników polskiego futbolu. Bo można Legię kochać, bądź nienawidzić, ale trzeba przyznać że występy tego klubu w pucharach, to kawał historii polskiej piłki nożnej.

Legia w pucahrach okładka

Książka ukazała się pod koniec 2013 roku i nie obejmuje oczywiście wydarzeń trwającego sezonu 2014/15. Po tym co wydarzyło się w dwumeczu z Celtikiem można się spodziewać, że za kilka lat doczekamy się wydania poszerzonego o kolejne sezony. Na pewno byłoby to z pożytkiem dla kibiców-czytelników, bo autor pokazał, że ma metodę na ciekawe przedstawienie piłkarskiej historii.

Jeżeli chcesz sprawdzić samemu, czy to co napisano w tym tekście jest prawdą, a omawiany album rzeczywiście zasługuje na takie pochwały, możesz nabyć książkę „Legia Warszawa w europejskich pucharach” prosto u jej wydawcy – w księgarni kibica sendsport.pl lub wygrać ją w naszym konkursie.

 Konkurs, w którym do wygrania jest egzemplarz albumu organizujemy na naszym facebooku.

fot.M.Kostrzewa legia.com


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/