Kultura fizyczna – odcinek 10

Czasem warto sięgnąć po książki przywracające wspomnienia. I dziś będzie o takich książkach mowa. Szczególnie jedna z nich to sentymentalna podróż do przeszłości. Druga jest opowieścią o czasach świetności klubu, który dostarczył kibicom polskiego futbolu wiele radości. Na koniec wyjątkowy film.

Książka: Futbol i cała reszta

Chyba każdy lubi wspominać dawne czasy. Pierwsze obejrzane mecze, pierwsze plakaty nad łóżkiem, pierwsze piłkarskie koszulki i pierwsze rozegrane spotkania na podwórku. Po latach mniej pamięta się o starszych kolegach nalegających na grę w jedno podanie, która kończyła się naparzaniem piłką w tyłek. Poobijane kolana? To też zostaje wymazane ze wspomnień. Myśli się tylko o kopaniu do zmroku, pierwszych mundialach i piłkarskich kartach wyciąganych z chipsów. Książka Przemysława Rudzkiego, zastępcy redaktora naczelnego Przeglądu Sportowego i dziennikarza nc+ jest kopalnią takich wspomnień. Razem z Małym, Żabą, Karpiem, Truskawą i resztą chłopaków mieszkających w małym mieście przenosimy się do czasów, w których rytm życia wyznaczał futbol. Jednak mimo, że piłka nożna jest sprawą szalenie ważną, z wiekiem zaczynamy sobie uświadamiać, że nie tylko ona liczy się w życiu. Przygody opisane w książce są wprawdzie fikcją, ale z pewnością mogły mieć miejsce w życiu każdego współczesnego 20-, 30-, czy 40-latka. Historia nie jest jednak słodką opowieścią o beztrosko spędzających czas chłopcach, po latach stających się mężczyznami podejmującymi pracę i przygotowującymi się do założenia rodziny. To także sporo gorzkich chwil, przegranych w życiu, stresów i rozczarowań. Akcja zaczyna się w czasach PRL-u, kiedy chłopcy dopiero uczący się futbolu, mają okazję cieszyć się medalem wywalczonym na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii przez drużynę Antoniego Piechniczka. Wszystkie późniejsze wydarzenia z ich życia przeplatają się z wyczynami piłkarzy, zarówno tych najlepszych, grających na wielkich turniejach, jak i tych lokalnych, występujących w Czeladzi i Sosnowcu. Dyskusje na szkolnym korytarzu o trzech golach strzelonych Polsce przez Linekera na mistrzostwach w Meksyku, pierwszy wieczór spędzony z dziewczyną akurat wówczas, gdy włoski idol Roberto Baggio walczy w finale najważniejszej imprezy z Brazylią, opuszczenie domowych ścian w czasie, gdy piłkarze z Manchesteru jeszcze nie wiedzą, że za chwilę strzelą Bayernowi dwa gole w jednym z najbardziej niesamowitych finałów Ligi Mistrzów. Gdyby ktoś o tym wiedział, nikt nie wychodziłby z domu przed końcowym gwizdkiem… Opowieść jednak nie kończy się na bieganiu za piłką. To książka wykraczająca poza sport, przywołująca wspomnienia, ale także ukazująca problemy, z jakimi człowiek zmaga się w czasie dzieciństwa, a następnie późniejszej młodości i wczesnej dorosłości. Dylematy życiowe, konieczność podejmowania ważnych decyzji, planowanie życia. Książkę warto przeczytać nie tylko ze względu na zamiłowanie do piłki nożnej. Ta książka to bowiem nie tylko futbol. To także cała reszta.

Książa: Wisła Kraków – Sen o potędze

Kolejna książka, która daje przyjemność. Dzieje się tak dzięki ogromnej liczbie niezwykle ciekawych anegdot. A dotyczą one historii najlepszej polskiej drużyny piłkarskiej w XXI wieku. Dziennikarz Przeglądu Sportowego Mateusz Miga opisuje erę Bogusława Cupiała w Wiśle Kraków. I robi to w sposób wyśmienity. Opisany przez niego okres w historii krakowskiego klubu to liczne tytuły mistrza Polski, krajowe puchary, ale przede wszystkim wielkie mecze Wisły w europejskich pucharach. Spotkania z takimi firmami, jak Schalke, Parma, czy Lazio na zawsze zostaną zapamiętane przez kibiców polskiej piłki. Podobnie jak prestiżowe zwycięstwo nad Barceloną, rywalizacja z Realem Madryt, czy niestety też kilka kompromitujących wpadek. To wszystko sprawia, że wokół klubu powstało wiele ciekawych historii, o których czyta się z zapartym tchem. Tym bardziej, że potęgę Wisły tworzyli w tym czasie piłkarze i trenerzy nie tylko świetnie wykonujący swój zawód, ale także barwni i nietuzinkowi poza boiskiem. Autor wykonał kawał tytanicznej pracy, zbierając materiał oraz dochodząc do informacji i ciekawostek przedstawionych w książce. Dzięki temu powstało dzieło na miarę „Wielkiego Widzewa”, wybitnej książki Marka Wawrzynowskiego, który opisał dzieje bodaj najlepszej drużyny w historii naszego kraju. W „Śnie o potędze” nie brak także tych ciemniejszych stron mających miejsce w złotej erze Wisły. Nigdy bowiem nie jest tak źle, by nie mogło być lepiej. Nigdy nie jest idealnie. Wspomniane kompromitacje w europejskich pucharach, czy  częste zmiany trenerów to wydarzenia, które nie zapisały się w historii złotymi zgłoskami. Ale także o nich warto przeczytać. Opisy najważniejszych meczów, heroicznych bojów o upragniony awans do elitarnej Ligi Mistrzów, ale też to co działo się poza boiskiem, z dala od telewizyjnych kamer. Dla osób, które ekscytowały się pamiętnymi meczami Wisły w Europie to lektura obowiązkowa. To po prostu kawał historii polskiego futbolu, którą wypada znać, tym bardziej, że jest rewelacyjne opowiedziana.

Film: Wielki bieg

Było o polskich książkach, więc czas na polski film. I to film na ważny temat. Może po latach nieco zapomniany, ale wciąż robiący wrażenie. Dzieło w reżyserii Jerzego Domaradzkiego powstało w roku 1981. Jednak ze względu na poruszany problem i panujący w Polsce ustrój, jego premiera miała miejsce dopiero sześć lat później. Przedstawiona w nim historia dzieje się w latach 50., kiedy trwają przygotowania do „Biegu Pokoju”, którym kieruje pragnący piąć się jak najwyżej w swojej karierze politycznej, wykorzystując do tego imprezę sportową, działacz Wrzesień. Akcja skupia się głównie na dwóch uczestnikach biegowego wydarzenia. Jednym z nich jest Radek marzący o głównej nagrodzie, jaką jest motocykl Jawa wręczony zwycięzcy biegu. Drugi z bohaterów to Stefan, którego celem jest wręczenie na mecie prezydentowi Bierutowi listu z prośbą o ułaskawienie niewinnego, ale przebywającego w więzieniu ojca. Film jest gorzkim obrazem tamtych czasów. Ukazuje niesprawiedliwość, propagandę, wykorzystywanie sportu do politycznych interesów. Sport schodzi na dalszy plan, a przepisy mogą być nagięte lub nawet bezczelnie zlekceważone tylko dla potrzeb tych, którzy rządzą. Zakończenie jest tego doskonałym przykładem. Niesprawiedliwość  wygrała z chęcią zwycięstwa, determinacją i walką do końca. Oczywiście na wielkość filmu składają się także świetne role aktorów. Krzysztof Pieczyński, Jarosław Kopaczewski, Tadeusz Bradecki, Tomasz Dedek, czy Leon Niemczyk spisali się znakomicie. Polecam „Wielki Bieg” szczególnie. To wciągająca, choć smutna filmowa historia, z którą warto się zapoznać.