Amatorzy z Irlandii zatrzymali Legię, czy polska piłka zna granice wstydu?

Legia Warszawa zaledwie zremisowala z Saint Patrick's Athletic 1:1 w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji LM 2014/15 i przed rewanżem nie może być pewna awansu do dalszych gier. Wyrównującego gola mistrzowie Polski strzelili w doliczonym czasie gry.

Pierwsza połowa tego spotkania zwiastowała kolejną kompromitację dla polskiej piłki klubowej, nazywaną już w niektórych kręgach "eurowpierdolem". Legioniści grali ospale i ślamazarnie, sądząc najwyraźniej że naprzeciw mają drużynę złożoną z barmanów i poławiaczy ryb dla których już sam przyjazd do Warszawy jest wielkim wydarzeniem i sukcesem, a co za tym idzie – mecz wygra się sam. Na domiar złego już 16. minucie trener Henning Berg został zmuszony do wykorzystania zmiany, bo kontuzji doznał Orlando Sa. Jego miejsce zajął Marek Saganowski. 

Z minuty na minutę przyjezdni z Irlandii zdawali się bardziej wierzyć w swoje możliwości i dostrzegać słabość swojego przeciwnika. W 38. Fagan wykończył ładną akcję swoich kolegów i sensacyjne prowadzenie Saint Patricks stało się faktem. Nim kibice, a przede wszystkim piłkarze Legii zdążyli przetrzeć oczy ze zdumienia, mistrzowie Polski mogli stracić drugiego gola. Strzał zmierzający do siatki z linii bramkowej wybił Astiz. To trochę otrzeźwiło legionistów – w ostatniej minucie przed przerwą stworzyli oni akcję, która mogła przynieść wiele korzyści – faulowany przez bramkarza tuż przed polem karnym był Saganowski. Sędzia podyktował rzut wolny i pokazał golkiperowi Saint Patrick's żółtą kartkę. Wydaje się, że gdyby sięgnął po czerwony kartonik, nikt nie miał by do niego o to pretensji. Wiele zagrożenia przyniósł sam rzut wolny – po strzale Helio Pinto piłka trafiła bowiem w poprzeczkę.

Po przerwie obraz gry nie uległ znaczącej zmianie i gospodarze nadal bili głową w mur. Mieli kilka okazji pod bramkowych, ale generalnie dało się wyczuć, że tego dnia nie będą w stanie się podnieść. Złego wrażenia nie zatrze nawet wyrównujący gol Radovica w doliczonym czasie gry. Mecz najlepiej podsumowuje obrazek poniżej. Oddajmy głos bandom reklamowym: 

TERMINARZ I WYNIKI EL. LM 2014/15 >>


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/