LE ciekawsza od LM? Przynajmniej w 1/8 finału [zapowiedź dnia]

Po dość ubogich w emocje rewanżach w LM, przyszedł czas na mniejszą, skromniejszą, ale przynajmniej na etapie 1/8 finału, chyba ciekawszą Ligę Europy. Dziś zostaną rozegrane rewanżowe mecze tej fazy rozgrywek i na kilka spotkań na prawdę warto zwrócić uwagę. 

18:00 Anzhi Alkmaar
19:00 Benfica Tottenham
19:00 Fiorentina Juventus
19:00 Plzen Lyon
19:00 Valencia Ludogorets
21:05 Betis Sevilla
21:05 Napoli FC Porto
21:05 Salzburg      Basel

Dick znowu w Rosji

Na rozgrzewkę Anży spróbuje odobić jednego gola straty z Alkmaar. Może to nie być łatwe dla drużyny, która w rosyjskiej lidze jest w  tym sezonie tamtejszym odpowiednikiem Widzewa Łódź. Czasy przepychu i dużej kasy trwały krótko i teraz klub jest dostarczycielem punktów – wygrał jeden z 21 ligowych meczów. Dla trenera Alkmaar Dicka Advocaata to powrót na rosyjskie "śmieci" – wcześniej prowadził kadrę tego kraju i Zenit Petersburg.

Jesus vs. Sherwood  – runda druga

Zdecydowanego faworyta ma też mecz Benfica – Tottenham. Po wygranej 3:1 w Londynie Orły raczej nie będą mieć problemów w rewanżu. Ciekawsze od samego meczu może być starcie trenerów. Tim Sherwood starł się z Jorge Jesusem tydzień temu i po konferencji prasowej zarzucił portugalskiemu trenerowi "brak klasy". Poszło o gest jaki Jesus wykonał po trzeciej bramce, Sherwood uważa, że był on wykonany w jego kierunku, oponent broni się sugerując, że to sygnał wysłany do jednego z piłkarzy Benfiki. Konfrontację może jednak utrudnić budowa Estadio da Luz – jak zauważył sam Jesus – w Portugalii ławki trenerskie są od siebie bardziej oddalone niż na White Hart Lane.

Fiorentina chce spłatać psikusa Juve

We włoskich derbach na półmetku jest 1:1. Wyrównujący gol Gomeza z Turynu daje Fiorentinie przewagę przed rewanżem. Viola ma też psychologiczną przewagę – w październiku wygrała z Juve 4:2 w starciu ligowym i do dziś jest to jedyna porażka Starej Damy w tych rozgrywkach. Turyńczycy chętnie zagraliby w finale na własnym stadionie, ale jak na razie to odległa perspektywa. 

W Pilźnie będzie słychać polskie gwizdy

Lyon wygrał na swoim boisku 4:1 i raczej nie będzie miał kłopotu z wyeliminowaniem wiktorii. Czy będzie nudno? Raczej nie, zwłaszcza, że posędziują Polacy i to aż pięciu. Jeżeli będą w tym poszerzonym składzie radzić sobie tak jak w niektórych meczach ekstraklasy, gdzie obsady były pięciosobowe, to mogą być niezłe jaja. Jako główny Szymon Marciniak, na liniach Sokolncki i Listkiewicz, za bramkami Musiał i Raczkowski. 

Spokojna Walencja

Łudogorec Razgrad wygrał wszystkie mecze wyjazdowe w LE w tym sezonie, może i wygra na Mestalla, ale porażka 0:3 u siebie sprawia, że o awnsie Bułgarzy mogą tylko marzyć.

Niespokojna Sewilla

Czy derby rządzą się swoimi prawami? Nie wiemy czy wszystkie, ale te w Sewilli na pewno. Notujący fatalny sezon Betis, przyjechał na boisko lokalnego, silniejszego rywala i wygrał w pięknym stylu 2:0. Teraz trzeba tylko to obronić w rewanżu. No, ale to przecież derby – zdarzyć może się wszystko. W weekend Sevilla zlała Valladolid (4:1), czyli tę samą drużynę, która niedawno upokorzyła Barcelonę. Betis też złapał formę i jest niepokonany od pięciu meczów. Jeżeli mielibyśmy wybierać – to będzie główne danie wieczoru.

Napoli czy Porto

Wypada tylko żałować, że w Neapolu nie zagrają o 19:00 tylko w tym samym czasie co Sevilla z Betisem. Już pierwszy, wygrany przez Porto 1:0 mecz był świetnym widowiskiem, w rewanżu może być tylko lepiej. 

Salzburg – Bazylea

Po bezbramkowym remisie w pierwszm meczu rewanż zapowiada się nieźle. Zagrają dwie klasowe drużyny, ale jakoś trudno się tym pojedynkiem bardzo pasjonować. To może być kawałek dobregu futbolu, ale czy wystarczająco medialnego, by porwać widzów w Europie? Autora tego tekstu nie porywa…

 


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/