Lech zdobył stolicę

Lech Poznań wygrał w Warszawie z Legią 1:0. Legia pozostała na pozycji lidera, ale ma już tylko przewagę jednego punktu nad Ruchem Chorzów. 

Na początek zagadka – po murawie biega 22 piłkarzy: 10 Polaków, Bośniak, dwóch Chorwatów, Bułgar, Łotysz, trzech Serbów, jeden z Zimbabwe, jeden Słowak i dwaj Hiszpanie. Który z nich psuje stuprocentową sytuację, nie potrafiąc przyjąć piłki? No Hiszpan. Przecież to oczywiste czyż nie? Oczywiste jeżeli dodamy, że to Nacho Novo. Po mniej więcej pół godzinie gry, gracz Legii dostał wspaniałe podanie od Radovica, ale to co pokazał przyjmując futbolówkę wołało o pomstę do nieba. Wcześniej takich problemów nie miał Artjom Rudniew, który wykorzystał podanie Murawskiego, przepuszczenie Ubiparipa i pokonał Kuciaka.

Lech prowadził do przerwy, mimo że oddał tylko jeden strzał w ciągu pierwszych czterdziestu pięciu minut. Legia grała szybko i dość swobodnie rozgrywała piłkę. Tylko co z tego, skoro autentyczne zagrożenie pod bramką Burica stworzyła tylko raz,  w opisanej wyżej sytuacji Novo…

Po zmianie stron na boisku działo się niewiele. Legia próbowała atakować, Lech próbował kontrować, a w efekcie przez większość czasu piłka była w środkowej strefie boiska. Nie było strzałów, dryblingów, podań. Kilka razy za to widzieliśmy „efektowne” symulki, a na Oscara solidnie zapracował Radović.

W 72. minucie znudzony Rudniew kropnął z 30 metrów, ale piłka trafiła tylko w górną część poprzeczki. Legia nie była w stanie doprowadzić do remisu.

Wygrana Lecha oznacza, że poznańska ekipa wciąż ma szanse nawet na mistrzostwo – strata Kolejorza do Legii zmalała do 4 punktów. Warto zaznaczyć, że Lech ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań.

Po raz drugi od czasu, gdy w lidze gra 16 drużyn, mistrz będzie miał mniej niż 60 punktów. Poprzednio była to Wisła Kraków (rok temu 56 punktów). Ze sporym prawdopodobieństwem można przewidzieć, że osiągnięcie tegorocznego mistrza może być równie marne bądź nawet marniejsze. Już tylko Legia ma szansę zdobyć więcej oczek niż 56. Musiałaby wygrać 3 ostatnie mecze, a z taką formą jak dziś może to być zadanie bardzo trudne.

Legia: Kuciak, Jędrzejczyk, Choto, Astiz, Wawrzyniak (73′ Efir), Novo (61′ Kiełbowicz), Kucharczyk, Vrdoljak, Rzeźniczak (46′ Gol), Radović, Ljuboja
Lech: Burić, Henriquez (10′ Wojtkowiak), Wołąkiewicz(70′ Djurdević), Kamiński, Kikut, Injac, Murawski, Możdżeń, Ubiparip, Tonew (58′ Drewniak), Rudniew

Kontakty Świra za mecz:
Oj nie są łaskawi dla mnie piłkarze w tej kolejce. Trzeci mecz i trzeci raz trzeba się czegoś „doszukiwać”. Właściwie lista wyróżnionych powinna skończyć się po pierwszym nazwisku.

2 Kontakty:
Artjom Rudniew – zdobył zwycięskiego gola, oddał jeszcze 2 groźne strzały. Najlepszy na boisku.

1 Kontakt:

Rafał Murawski – rządził w środku pola i zaliczył gola przy bramce.
Marcin Kamiński – pewna postawa w defensywie
Hubert Wołąkiewicz – jw.
Janusz Gol – za 2 niezłe przewrotki i za to, że był lepszy od swoich kolegów.

 

pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/