Lechu żegnaj się z Europą

Być może pamiętacie wpis, w którym wieściłem Lechowi Poznań, że wiosna 2011 będzie najtrudniejszą rundą w historii tego klubu. Dzisiejsza informacja dotycząca zmiany terminów Pucharu Polski zdaje się to potwierdzać.

Decyzją PZPN ćwierćfinałowe spotkania Pucharu Polski z Polonią Warszawa odbędą się 20 lutego oraz 1 marca. Z kalendarza UEFA wynika natomiast, że 17 i 24 lutego Kolejorz rozegra mecze 1/16 finału Ligi Europy, żeby było ciekawiej 27 lutego pojedzie do Łodzi na inaugurację ekstraklasowej wiosny. Podsumowując tę wyliczankę wychodzi na to, że w okresie między 17 lutego 2011, a 1 marca tegoż roku zawodnicy Lecha zostaną na pojedynek wyzwani pięciokrotnie. Stawka każdego z tych spotkań będzie się wahać – od wysokiej po bardzo wysoką. Taki mały maraton – 5 gier w 19 dni.

Można powiedzieć, że w Europie taki kalendarz to nic nadzwyczajnego, wystarczy popatrzeć na świąteczno-noworoczną megakolejkę Premier League i już nie współczujemy Lechowi tak bardzo. Polska to jednak nie Anglia, Lech to nie Chelsea. Kluby z wysp maratony mają opanowane, bo ćwiczą je co roku, Lech z taką intensywnością nie zaczynał roku nigdy. Nawet dwa lata temu, kiedy za kadencji Smudy wyszedł z grupy Pucharu Uefa kalendarz był dużo bardziej dla Kolejorza łaskawy.

We wspomnianym przeze mnie, na początku wpisie sugerowałem, że najłatwiejszą drogą do europejskich rozgrywek przyszłego roku dla Lecha jest Puchar Polski. Zdania nie zmieniam, marzenie o tryumfie w finale LE są w nawet optymistycznej wersji mało realne, strata do ,,pudła” w Ekstraklasie wynosi 8 punktów, w PP zaś do wygrania pozostały już tylko 3 rundy. Jest tylko jeden mały problem – trzeba pogodzić prestiżowy europejski dwumecz, który na pewno dla Lecha będzie priorytetem z prestiżowym krajowym dwumeczem z obchodzącym stulecie klubem o dużych aspiracjach. Nie lada wyzwanie stoi przed Bakero i kierownictwem poznańskiej drużyny. Uratować ich może tylko znaczące poszerzenie kadry o wartościowych zawodników, którzy będą gotowi do gry od zaraz. Już 17 lutego wzmocniony(!!!) Lech musi stanowić kolektyw. Na dzień dzisiejszy wielce prawdopodobne jest, że na żadnym z trzech omawianych frontów ekipa ta nie osiągnie zamierzonych rezultatów, a wtedy rozpoczniemy szukanie nowej wizytówki polskiej piłki w europejskim futbolu. Jakieś kandydatury?


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/