Liga Europy 2015/16: Kolejny smutny wieczór

Liga Europy

To znów nie był udany wieczór dla naszych klubów występujących w Lidze Europy. Zarówno Lech Poznań, jak i Legia Warszawa doznały porażek. Oba zespoły pozostają bez zdobyczy bramkowej.

Lechici mierzyli się w Bazylei z mistrzem Szwajcarii, z którym w tym sezonie już dwukrotnie przegrali w eliminacjach Ligi Mistrzów. Tym razem przyszedł czas na trzecią porażkę. W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na St. Jakob-Park nie oglądali bramek. Za to doczekali się ich po przerwie. Jednak wcześniej czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych obejrzał Karol Linetty. To z pewnością negatywnie wpłynęło na grę podopiecznych Macieja Skorży. Była to 49. minuta. Już sześć minut później gospodarze wykorzystali grę w przewadze. Po podaniu doświadczonego Waltera Samuela, Macieja Gostomskiego pokonał Birkir Bjarnason. W ostatniej minucie zwycięstwo Szwajcarów przypieczętował Breel Embolo, który umieścił piłkę w bramce po asyście Marka Janko. W drugim meczu „poznańskiej” grupy Belenenses przegrało z Fiorentiną 0:4. W drużynie z Florencji zagrał Jakub Błaszczykowski, który na boisku pojawił się dziewięć minut przed końcem i zaliczył asystę.

Również 0:2 przegrała Legia. Warszawianie na własnym stadionie okazali się słabsi od Napoli. Jednak podopieczni Henninga Berga zaprezentowali się lepiej od mistrzów Polski. W pierwszej połowie goście zmarnowali świetną okazję, kiedy to strzelał David Lopez, a Michał Pazdan wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Gole padały po zmianie stron. W 53. minucie celnie głową uderzył Dries Mertens. Nieco później Christian Maggio był bliski pokonania własnego bramkarza, ale piłka jednak trafiła w poprzeczkę bramki drużyny z Neapolu i Legia nie mogła cieszyć się z samobójczego gola rywali. W 84. minucie padła fenomenalna bramka zdobyta przez Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk po wejściu z ławki rezerwowych oddał piękny strzał sprzed pola karnego i ustalił wynik spotkania. Kilka razy w tym meczu wicemistrzów Polski przed stratą bramki musiał ratować Dusan Kuciak. W drugim meczu tej grupy poprzedni pogromcy Legii – piłkarze Midtjylland pokonali na wyjeździe Club Brugge 3:1.

Po dwóch kolejkach fazy grupowej Ligi Europy kibice polskiego futbolu nie mogą być w dobrych nastrojach. Legia nie ma na koncie punktów, zaś Lech cieszy się zaledwie z jednego. Nie oglądaliśmy także żadnej bramki naszych klubów. Jeśli zespoły z naszego kraju chcą grać w europejskich pucharach na wiosnę, muszą koniecznie poprawić swoją grę, a przede wszystkim osiągane wyniki.


pubsport.pl