Liga Europy 2015/16: Lech i Legia wciąż z szansami na awans

Liga Europy

Oba polskie zespoły po meczach piątej kolejki fazy grupowej zachowały szanse na awans do 1/16 finału Ligi Europy. Lech wywalczył punkt w Portugalii, zaś Legia odniosła zwycięstwo przed własną publicznością.

Lech Poznań po raz kolejny bezbramkowo zremisował z portugalskim Belenenses. W Lizbonie powtórzył się wynik, który miał miejsce także na początku grupowych rozgrywek w stolicy Wielkopolski. Najlepszą okazję gospodarze zmarnowali w 36. minucie. Właśnie wtedy po dość dyskusyjnym faulu Dariusza Dudki sędzia podyktował rzut karny. Na jedenastym metrze zameldował się Tiago Silva, ale piłka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką. W drugiej połowie dobrą okazję zmarnował wprowadzony na boisko Szymon Pawłowski, który strzelał z kilkunastu metrów i  nie zdołał skierować piłki do bramki. W końcówce „Kolejorz” nadal „szukał” gola. Na kwadrans przed końcem znów strzelał Pawłowski, piłka odbiła się od Ricardo Diasa i Tonela, po czym Portugalczyków uratował słupek. W drugim meczu tej grupy także padł remis, tyle tylko, że kibice oglądali gole. FC Basel zremisował z Fiorentiną 2:2. Dzisiejsze wyniki sprawiają, że Lech wciąż ma szansę na wyjście z grupy. W ostatnim spotkaniu grupowym podejmie u siebie drużynę z Bazylei.

Legia Warszawa wreszcie zgarnęła trzy punkty. Stało się tak po zwycięstwie nad duńskim Midtjylland. Jedyna bramka w tym meczu padła na 10 minut przed końcem pierwszej połowy. Zdobył ją Aleksandar Prijović, który po dośrodkowaniu Igora Lewczuka precyzyjnie uderzył głową z kilkunastu metrów. Na początku drugiej odsłony goście mogli wyrównać. Po strzale Daniela Royera  stojący w bramce wicemistrzów Polski Arkadiusz Malarz miał problemy, gdy piłka odbiła się od jego klatki piersiowej, ale zdołał na raty uchronić swój zespół przed utratą gola. Kilka minut później groźnie z rzutu wolnego strzelał Stojan Vranjes, ale jego kopnięcie okazało się minimalnie niecelne i kibice Legii musieli obejść się smakiem. Przed końcowym gwizdkiem niezłe szanse marnowali Lewczuk, Broź i Nikolić. Wynik nie uległ zmianie. Legia wywalczyła zasłużone zwycięstwo i przed ostatnią kolejką wciąż ma szansę na wyjście z grupy. Zadanie będzie jednak bardzo trudne, bowiem podopieczni trenera Czerczesowa muszą pokonać na wyjeździe Napoli. Włosi wygrali dziś na terenie rywala z Club Brugge 1:0.

To był udany wieczór dla kibiców polskiej piłki. Możemy jedynie żałować, że Lech nie zdołał wygrać swojego meczu. Jednak najważniejsze jest to, że oba nasze zespoły do ostatnich grupowych meczów będą przystępować z szansami na grę w kolejnej fazie.

POWIEDZ O NAS SWOIM ZNAJOMYM:

Sponsor serwisu:

Dodaj komentarz