Liga Europy 2015/16: Porażka Legii, remis Lecha

Liga Europy

Polskie kluby niezbyt udanie rozpoczęły fazę grupową Ligi Europy. Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z Midtjylland, zaś Lech Poznań przed własną publicznością podzielił się punktami z Belenenses. Jednak patrząc na formę obu drużyn trudno było spodziewać się czegoś lepszego.

Legioniści ulegli Duńczykom 0:1. Pierwsza połowa przebiegła niemal bez historii, nie licząc kilku niezbyt groźnych okazji. W drugiej części było nieco lepiej, choć też nie oglądaliśmy wielkiego widowiska. Na pół godziny przed końcem padła zwycięska bramką dla Midtjylland. Po dośrodkowaniu Jakoba Poulsena piłkę głową do bramki Dusana Kuciaka niefortunnie skierował Michał Kucharczyk. W 78. minucie dobrą okazję stworzył Guilherme, ale jego strzał wybronił bramkarz gospodarzy. W końcówce w wyniku drugiej żółtej kartki boisko musiał opuścić Dominik Furman. Po jego faulu Duńczycy mieli groźny rzut wolny, ale piłka po kopnięciu Poulsena trafiła w słupek .Trzy punkty zgarnęli zatem gospodarze. Legia musi szukać swojej szansy na pierwsze zwycięstwo w kolejnym meczu.

W Poznaniu rozgrywki grupowe zaczął także Lech. Maciej Skorża w starciu z Belenenses posadził na ławce rezerwowych kilku podstawowych piłkarzy m.in. Hamalainena, Linettego, czy Pawłowskiego. Przed zmianą stron najgroźniejszą akcję przeprowadzili Portugalczycy. W 36. minucie Miguel Rosa trafił jednak w poprzeczkę. Na początku drugiej połowy znów groźnie zaatakowali goście. Tym razem „Kolejorza” uratował słupek po strzale Carlosa Martinsa. Doskonałą okazję gospodarze mieli w 65. minucie. Wtedy to po dośrodkowaniu Kebby Ceesay’a zagotowało się pod bramką przyjezdnych, jednak z zamieszania nic nie wyszło i piłka przeszła obok słupka. Na nieco ponad kwadrans przed końcem strzał z dystansu oddał Szymon Pawłowski, ale dobrą interwencją popisał się Hugo Ventura. Bramkarz Belenenses obronił także strzał Dariusza Formelli. W doliczonym czasie zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Lecha, ale strzał Kucy był niecelny. Lechici zaczęli od remisu przed własną publicznością, co zawsze powoduje niedosyt. Jednak w obecnej formie tego zespołu, nie jest to chyba najgorszy wynik.


pubsport.pl