Liga Iberii vel Europy UEFA po raz drugi z rzędu?

Rok temu w 1/2 finału Ligi Europy oglądaliśmy 3 zespoły portugalskie (Braga, Benfica, Porto) i 1 hiszpański (Villarreal). W sezonie 2011/2012 prawdopodobne jest, iż w tej samej fazie znów zagrają cztery kluby z tych krajów, lecz w odwrotnym stosunku (Sporting, Athletic B., Atletico M., Valencia). 

Przyznam szczerze, że chciałbym, aby do tego doszło. Bardzo lubię Primera División i Liga ZON Sagres, a ekipy z tych rozgrywek wydają się być mocniejsze od swoich rywali w ćwierćfinale Europa League. Z tej sytuacji zdałem sobie sprawę tuż po obejrzeniu losowania, ale nie zebrałem się, aby o niej napisać Chciałem to zrobić tuż przed albo tuż po pierwszych meczach – znów nie wyszło…

W zeszły czwartek, podobnie jak większość z nas obejrzałem najciekawiej zapowiadającą się parę – Schalke – Athletic. Pubsport.pl przeprowadził z tego meczu relację na żywo. Ekipa z Kraju Basków w tym sezonie LE pokazuje się ze świetnej strony. Nie wiem na ile Manchester United, który wyeliminowali grał „na serio”, ale sam ten fakt zasługuje na duże uznanie. Warto nadmienić, że zespół z Gelsenkirchen przed niecały sezon temu mierzył się z Czerwonymi Diabłami w półfinale LM, ale tam okazał się gorszy.

Przed tygodniem kilkukrotnie zmieniałem zdanie co do atrakcyjności spotkania na Veltins Arena. Większość spotkania przebiegało pod dyktando gospodarzy, ale w końcówce więcej sił i ochoty do gry mieli podopieczni Marcelo Bielsy. W 20 minut odwrócili stan gry z 2:1 na 2:4. Gdyby skończyło się remisem, to nazwałbym ten bój „meczem dwóch bohaterów (Raula i Llorente)”.

Trudne zadanie czeka drużynę z Bundesligi. Nie zabieram im całkowicie szans, ale niewiele wskazuje na ich sukces dzisiejszego wieczoru. Aby awansować dalej muszą wygrać 3:0, 4:1 lub przy wyższym wyniku różnicą dwóch bramek. Teren w Bilbao jest bardzo trudny. Tamtejsi kibice są mocno przywiązani do klubu, wielu z nich zdolne jest do wielu poświęceń dla jego dobra. Ponadto trener Bielsa zapowiedział, że nie zamierza bronić rezultatu. Za to, między innymi, kocham iberyjską piłkę!

Najdalej z hiszpańsko-portugalskiego zestawu klubów jest Valencia, która niespodziewanie (?) przegrała z AZ. Dałem tutaj znak zapytania z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że meczu nie oglądałem, więc ciężko mi się wypowiadać. Po drugie, możnaby na „chłopski rozum” spojrzeć na rangę obu zespołów. Gdyby rezultat zależał wyłącznie od niej, to pewnie spokojnie przeszłyby Nietoperze. Jednak jako przeciwwaga pojawia się ich statystyka w ostatnich meczach (wspomniana w oficjalnej zapowiedzi Pubsport.pl) oraz to, że drużyna z Alkmaar jest aktualnie Wiceliderem Eredivisie ze stratą ledwie oczka do prowadzącego Ajaxu. Skądś to się przecież musi brać.

Prawdopodobnie to właśnie starcie wybiorę na dzisiejszy wieczór z Europa League. Dla niemogących obejrzeć w teleodbiorniku polecam LIVE TEXT na naszej stronie. Podejrzewam, że od początku podopieczni Unai Emery’ego ruszą od początku do odrabiania strat. W końcu trzeba kiedyś otrząstnąć się z kryzysu, myśl o półfinale europejskich pucharów może w tym pomóc.

Pozostałe pierwsze mecze ćwierćfinałowe po 2:1 wygrały ekipy iberyjskie. Różnica w porównaniu do Valencii to ta, że Athletico i Sporting rezultaty te osiągnęły na własnym boisku. A Hannover i Metalist przecież musiały pokonać tyle samo rywali, by dojść do 1/4 finału. Nie mam chyba nic wspólnego z Hiszpanią ani Portugalią, ale jak wspomniałem bardzo lubię tamtejsze ligi piłkarskie. Dlatego ekipy z Madrytu i Lizbony chciałbym widzieć w bezpośredniej walce o finał.

Dzisiejszy wieczór z LE zapowiada się emocjonująco. Kolejny raz żałuję, że nie będzie Multi Ligi Europy, żeby wszystko to jakoś razem śledzić. Może za rok, kiedy te rozgrywki pokazywać będzie N, coś się zmieni w tej kwestii? To się jeszcze okaże, ale teraz trzeba się napawać tym, co jest. Osiem klubów toczy ładną walkę o finał na Stadionie Narodowym… w Bukareszcie.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl