Liga Mistrzów: Bayern Monachium – Chelsea Londyn zapowiedź

Piłka nożna - Pubsport.pl

19 maja 2012 to data wielkiego finału Ligi Mistrzów 2011/12. W Monachium zagrają ze sobą Bayern  i Chelsea, czyli zespoły których nikt o tej porze nie spodziewał się już oglądać. 

Tekst Krzysztofa Sędzickiego przed finałem ->

Niezwykłości temu spotkaniu dodaje na pewno fakt, że zostanie ono rozegrane na stadionie jednego z finalistów. Bayern Monachium od początku nie krył, że priorytetem na ten sezon jest właśnie awans do finału LM, który zaplanowana na monachijskiej Alianz Arenie. Tylko czy ktoś w ogóle wierzył w takie rozwiązanie? Pewnie nawet kibice w stolicy Bawarii spodziewali się bardziej meczu Real – Barcelona niż udziału swojej drużyny w rozgrywce finałowej. Po raz ostatni po trofeum europejskich mistrzów, na własnym stadionie, sięgnął Inter Mediolan. Było to w 1965 roku. Niemożliwe stało się jednak faktem, tak awans Bayernu jak i Chelsea to wielka sensacja. Co ciekawe trener gospodarzy, Jup Heynckes nie widzi wielkiego przywileju w grze na własnym stadionie:

To może zadziałać w każdą stronę. Jeśli spojrzy się na to pod inny kątem, to być może to będzie dodatkowa presja. Trudno więc powiedzieć, czy będzie to przewaga czy też nie.

Obie drużyny mają ze sobą więcej wspólnego niż tylko niespodziewany awans do finału. Zarówno Bayern jak i Chelsea zanotowały przeciętne sezony w swoich ligach, przez większą część krajowych rozgrywek prezentując nierówną formę. W pamięci kibiców z Polski zapadły przede wszystkim porażki Bayernu z Borussią Dortmund, która ograła Bawarczyków w trakcie sezonu trzykrotnie, a ostatni raz przed tygodniem w finale Pucharu Niemiec (5:2). Wynik i przebieg tego meczu nie mogą napawać optymizmem kibiców niemieckiej drużyny.

W składach dzisiejszych rywali sporo ubytków, głównie z powodów zawieszeń za kartki.  W Bayernie zabraknie Holgera Badstubera, Davida Alaby i Luiza Gustavo. Natomiast w Chelsea zawieszeni są John Terry, Branislav Ivanović, Ramires i Raul Meireles. Natomiast David Luiz i Gary Cahill i Florent Malouda ostatnio byli kontuzjowani, ale w ostatnich dniach wrócili do treningów.

Dla Bayernu będzie to dziewiąty występ w finale Ligi Mistrzów. Cztery z poprzednich ośmiu udało się wygrać. W ostatnim podejściu, Bawarczycy, dwa lata temu, musieli jednak na Santiago Bernabeu uznać wyższość Interu Mediolan dowodzonego przez Jose Mourinho.

Chelsea nie ma jeszcze w swojej gablocie trofeum za wygraną w Lidze Mistrzów. Stan ten bardzo deprymuje właściciela drużyny, Romana Abramowicza, który od niemal dekady pompuje w drużynę ogromne pieniądze i chce wreszcie odnieść wielki europejski sukces. Londyńczycy rok po roku docierają do decydujących faz rozgrywek (ćwierćfinałów lub półfinałów), ale zawsze znajduje się ktoś, kto przerywa ich marsz. Raz poszli o krok dalej – w 2008 roku w Moskwie, o finałowej porażce z Manchesterem United, zadecydowało poślizgnięcie się Johna Terry’ego przy decydującym rzucie karnym.

Co ciekawe, podobnie jak we wspomnianym finale z 2008 roku, dziś Chelsea także zagra pod wodzą tymczasowego trenera, który pracę z klubem rozpoczynał w trakcie sezonu, po zwolnieniu pierwszego trenera. Wówczas był to Avram Grant, dziś Roberto Di Mateo. Włoch spodziewa się dziś bardzo trudnego meczu, na jego opinię ma wpływ kilka czynników:

 Bayern ma najlepszą defensywę w Bundeslidze, dlatego nasze podejście będzie musiało być odpowiednie, aby móc zwyciężyć. Rywale mają wspaniałych zawodników i wiele plusów, a do tego zagrają u siebie, co jest pewną przewagą dla nich. Jednak my mamy również doskonałych zawodników i mamy także szansę na wygranie, jak rywale.

Ostatnim spotkaniem Chelsea i Bayernu była ćwierćfinałowa rywalizacja w sezonie 2004/05, kiedy to klub z Londynu pokonał rywala 4:2 u siebie oraz przegrał 2:3 na wyjeździe awansując do 1/2 finału.

Początek meczu 0 20:45. Transmisja na żywo w kanałach: Polsat/Polsat HD, nSport/nSport HD, nPremium/nPremium HD oraz nPremium 3/nPremium 3 HD.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/