Real chciał dogrywki, Michitarian nie [wideo]

Po wielkich emocjach i dramatycznych meczach Real Madryt i Chelsea Londyn awansowały do półfinałów Ligi Mistrzów. Prezentujemy wideo z wtorkowych spotkań.

BORUSSIA – REAL 2:0 (2:0), awans: REAL

SKRÓT MECZU:

Żartobliwie można podsumować ten mecz jak kontynuację półfinału sprzed roku. Wtedy Real w rewanżu walczył o odrobienie strat z pierwszego spotkania (1:4) i byl tego bliski. Wtedy Królewscy pewnie przed meczem w ciemno wzięliby scenriusz zakładający dogrywkę, we wtorek w Dormundzie zjawili się chyba z podobnym nastawieniem. I znów się nie udało. To co w pierwszej połowie wyprawiali gracze Carlo Ancelottiego to był piłkarski krymininał. Przez 45. minut grali tak jakby na prawdę zależało im na rozpoczęciu dwumeczu "od nowa". Mieli szczęście, bo przy takiej postawie i takim rywalu najpewniej w dodatkowych 30 miuntach padliby na glebę z wielkim hukiem. 

Brak pomysłu, a przede wszystkim chęci na rozgrywanie akcji oraz głupiutkie straty piłki na własnej połowie to była tego dnia woda na młyn Borussii Dortmund. Ekipa Jurgena Kloppa podeszła do tego meczu doskonale usposobiona. Mimo dużej straty nie rzucili się na Real wszystkimi siłami, zamiast tego konsekwentnie i skutecznie zawężali pole gry, utrudniali przeciwnikowi rozpoczynanie akcji od linii obronnych i czyhali na błędy w wyprowadzeniu piłki. A tych Real popełnił co niemiara i jeden z nich zakończył się braką Reusa na 2:0. Wcześniej ten sam piłkarz wykorzystał komiczne nieporozumienie Pepe i Casillasa. 

Borussia pewnie doprowadziłaby do remisu w dwumeczu gdyby nie Michitarjan. Ormianin miał w tym spotkaniu trzy sytuacje bramkowe, a dwie z nich były wręcz doskonałe. Ani razu nie trafił jednak do bramki. Jego szczytowe osiągnięcie tego dnia to słupek po minięciu Casillasa. 

Realowi trzeba oddać, że mimo tak buraczanego występu kilka razy zagroził bramce BVB. Już na samym początku karnego po ręce Piszczka nie strzelił Di Maria. Pewnie wtedy w głowach fanów Realu pojawiła sie myśl, że mogą być kłopoty. Potem było jeszcze kilka kontr, ale dopiero w końcówce udało się w ogóle zakończyć je strzałami, wcześniej gracze z Madrytu prześcigali się w zawodach "kto kogo ładniej trafi w piętę". W ten sposób zmarnowali dwa doskonale zapowiadające się wypady. Generalnie nie można jednak o postawie tej drużyny wiele się rozpisywać, bo na tle Borussii po prostu na to nie zasłużyła, a awans zawdzięcza świetnemu występowi na Santiago Bernabeu.

CHELSEA – PSG 2:0 (1:0) awans: CHELSEA

1:0 Shurrle 31'

 

2:0 Demba Ba 87'


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/