LM: Cztery bramki na Emirates, Bayern blisko awansu

Drużyna Arsenalu Londyn przegrała u siebie z Bayernem Monachium 1:3 (0:2) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bramki dla zwycięzców zdobyli Toni Kroos, Thomas Mueller i Mario Mandzukić, zaś gospodarzom honorowe trafienie zapewnił były bawarczyk, Lukas Podolski.

Pierwsze 35 minut było bardzo jednostronne na korzyść gości. Kanonierzy mieli ogromne kłopoty z przedostaniem się w okolice pola karnego rywali o strzałach już nie wspominając. Stać ich było jedynie na przeszkadzanie w konstruowaniu akcji monachijczyków poprzez faule, co skutkowało aż trzema żółtymi kartkami na ich koncie po zaledwie dwóch kwadransach gry. Ujrzeli je Vermaelen, Sagna i Arteta.

Wcześniej jednak stracili dwa gole. Najpierw, w 7. minucie Toni Kroos popisał się pięknym uderzeniem z kilkunastu metrów, a piłkę wyłożył mu Thomas Mueller. 16 minut później asystujący stał się strzelającym. Rzut rożny dla Bayernu wykonywal Toni Kroos. Po dośrodkowaniu strzał van Buytena został zablokowany, ale na dobitkę Muellera z kilku metrów nie było już rady.

Jednaże finalistom Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu wciąż było mało. Grali oni pressingiem już na połowie przeciwników i wciąż szczelnie bronili dostępu do 20-30 metra przed własną bramką. Odrobina miejsca zrobiła się dopiero na dziesięć minut przed zejściem do szatni. Dobrze zapowiadającą się akcję gospodarzy zakończoną strzalem Walcotta zablokował jednak Alaba.

Jeszcze przed przerwą mogło być 0:3. Kontrę podopiecznych Juppa Heynckesa rozpoczął na prawym skrzydle Phillip Lahm, który podał na dobiegnięcie do Muellera. Ten z kolei zagrał do Mandzukicia, który uderzył minimalnie obok słupka bramki Wojciecha Szczęsnego. Zanosiło się, że II połowa przyniesie kolejne bramki dla Bawarczyków.

Tymczasem drugie 45 minut lepiej zaczęli londyńczycy. To oni częściej byli w posiadaniu futbolówki i zaczęli szukać swoich szans. W 55. minucie udało im się zdobyć gola kontaktowego. Z rogu piłkę wrzucał Wilshere, a Podolski wykorzystał nieporozumienie pomiędzy obrońcami a Manuelem Neuerem.

Monachijczycy szybko otrząsneli się po stracie bramki i atakowali dalej, choć musieli uważać, bo kolejny błąd w defensywie mógł skutkować wyrównaniem stanu meczu. Na przestrzeni 5 minut Kroos, Javi Martinez i Schweinsteiger zmarnowali dobre okazje. Ripostować usiłowali Podolski i wprowadzony w 72. minucie za niego Giroud, ale na posterunku znajdował się Neuer.

W ostatnim kwadransie emocje opadły za sprawą trzeciego trafienia dla gości, które padło w 77. minucie. Robben wypuścił na prawej stronie Lahma, który zacentrował na szósty metr, gdzie nogę gołożył Mario Mandzukić. Bardzo pomógł mu też Bacary Sagna, być może nawet to on ostatni dotknął piłkę, ale ostatecznie za autora bramki uznano napastnika Bayernu.

Kanonierzy znajdują się w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem. Na trybunach Emirates Stadium dało się uslyszeć okrzyki przeciwko Arsenowi Wengerowi sugerujące, że ma on już zabukowane bilety lotnicze do Paryża. Przypomnijmy, że spotkanie na Alianz Arena odbedzie się w środę, 13 marca.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl