Skra zaczyna od pogromu

Skra Bełchatów rozgromiła w pierwszym meczu fazy grupowej siatkarskiej Ligi Mistrzów Fenerbahce Stambuł. Bełchatowianie zwyciężyli 3:0 (25:21, 25:14, 28:26).

W miarę wyrównaną walkę oglądaliśmy w pierwszej partii, którą brązowi medaliści niedawnych Klubowych Mistrzostw Świata kontrolowali i wygrali 25:21. Przyczyniła się do tego świetna gra blokiem oraz wysoka skuteczność w ataku Aleksandra Atanasijevicia. Po drugiej stronie co mogli robili na skrzydłach Leonel Marshall i Ivan Milijković, ale nienajlepsze przyjęcie w ich zespole zawężało ich możliwości w ofensywie.

Druga partia była istnym pogromem żółto-czarnych. Skra osiągnęła ogromną przewagę, głównie dzięki mocnej zagrywce. Brylował w niej Michał Winiarski. Zespół z Turcji przyjmował jeszcze gorzej, co skutkowało ich porażką w tej partii do 14. Skra miała doskonałe statystyki tej części gry – Winiarski i Wlazły mieli wysoki procent ataku, a drużyna zdobyła pięć punktów bezpośrednio po serwisie. Bełchatowianie zepsuli zaledwie dwie zagrywki.

Trzeci set rozpoczął się od niezłej postawy tureckiej ekipy. Na pierwszą przerwę techniczną Fenerbahce schodziło z dwupunktowym prowadzeniem. W środkowej części tej rozgrywki rywalizacja była bardzo wyrównana, ale z minimalnym wskazaniem na Skrę. Bełchatowianie nie dowieźli jednak przewagi do końca i to goście mieli dwie piłki setowe. Jednakże nie wykorzystali ich – najpierw fantastycznym pojedynczym blokiem na Marshallu popisał się Paweł Woicki, a następnie Ivan Milijković posłał piłkę w aut. Ostatecznie gospodarze wygrali 28:26 i cały mecz 3:0.

Wicemistrz Polski świetnie spisywał się w bloku. Dzięki temu elementowi zdobył łącznie aż 14 punktów. Trener Jacek Nawrocki przyznał po spotkaniu, że był to jeden z kluczy do dzisiejszego zwycięstwa. Zdecydowanie poprawie uległa także zagrywka, która na KMŚ w Katarze była jednym z największych mankamentów.

Na świętowanie ważnej – jak podkreślają wszyscy – wygranej nad Mistrzem Turcji nie ma czasu. W sobotę Skra u siebie zmierzy się z ZAKSĄ, a w czwartek czeka ich wyjazdowa potyczka z Tomisem Constanca, która „nie zamierza być chłopcem do bicia” – zaznaczył trener Jacek Nawrocki.

Pomeczowe wypowiedzi:

Paweł Woicki, rozgrywający PGE Skry:

 Jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy, a ja dołożyłem do tego efektowny blok na  Leonelu Marshallu, który ma chyba największy na świecie zasięg w ataku. W trzecim secie rywale zagrali lepiej niż w kolejnych dwóch, a nam przydarzył się mały przestój. Dobrze, że szybko go zażegnaliśmy, bo mogło się to skończyć różnie. Jestem przekonany, że nasza drużyna, jeszcze niejednemu przeciwnikowi napsuje krwi w tym sezonie.

Wytze Kooistra, środkowy PGE Skry:

Nie spodziewałem się, że pójdzie tak łatwo. Znam wielu graczy Fenerbahce i wiem, iż są świetni w tym, co robią. Myślę, że rozegraliśmy dobry mecz, z którego wszyscy możemy być zadowoleni – zarówno my, jak i trenerzy, a także kibice, którzy stworzyli kapitalną atmosferę. Trzecią partię odrobinę przespaliśmy, ale na szczęście zdążyliśmy się w porę obudzić. Wykazaliśmy się zespołowością, a nie bazowaliśmy na umiejętnościach indywidualnych, co mogło zadecydować o zwycięstwie.

 Jacek Nawrocki, trener PGE Skry:

Cieszę się, że udało nam się zatrzymać Milijkovicia i Marshalla, bo są to kluczowi gracze po stronie Fenerbahce. Turecki zespół jest zbudowany z myślą o sukcesie w Lidze Mistrzów. Dzisiaj nie pokazali jednak pełni swoich możliwości.

Dobrą i spokojną grę naszej drużyny otworzyły zagrywki Michała Winiarskiego, a później koledzy poszli za nim. Jest to jednak element, który ciężko będzie utrzymać, bo raz jest, a innym razem nie ma. Dobre otwarcie może okazać się kluczowe w kontekście całej rywalizacji w grupie, bo nie da się ukryć, że nie mamy w grupie słabych przeciwników, nawet Tomis może sprawić niespodziankę.

Zdaję sobie sprawę, że mamy trudny kalendarz przed sobą, lecz nie mamy na niego wpływu. Pamiętajmy jednak, że nie tylko u nas występuje ten problem i każdy musi sobie z nim jakoś poradzić.

PGE Skra: Wlazły (12), Pliński (6), Kooistra (6), Woicki (4), Winiarski (10), Atanasijević (11), Zatorski (libero) oraz Kłos, Cupković (2), Vincić (3) i Bąkiewicz

Fenerbahce: Cernic (1), Marshall (10), Eksi, Kayhan (1), Bjelica (6), Miljković (15), Kilic (libero) oraz Dogan (1), Tocoglu (6), Hazirol (libero) i Toy

+ BONUS – kilka zdjęć z meczu autorstwa Anny Bartłomiejczyk! (po kliknięciu na którekolwiek z nich otworzą się większe):

TABELE I TERMINARZE LM SIATKARZY >>


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl