Łotwa pokonana…

PZPN

Polska pokonała Łotwę 1:0 w meczu towarzyskim podczas przygotowań do Euro 2012. Jedynego gola zdobył w 82. minucie Arutr Sobiech.

Co wiemy po meczu z Łotwą?

Niewiele, spotkanie stało na przeciętnym poziomie, a eksperymentalny skład naszej reprezentacji nie wykazywał zbyt wielkiej ochoty do zabawiania nielicznie zgromadzonej publiczności jakimiś ładnymi akcjami. W pierwszej połowie to Łotysze wyglądali jakby zaraz mieli grać o wyjście z grupy na Euro 2012. Polacy byli wolniejsi i bardziej przewidywalni. Zdecydowanie najlepsze wrażenie robił Kamil Grosicki, który może być pewny miejsca w ostatecznej kadrze i raczej będzie jednym z 4-5 zawodników, których Smuda będzie traktował jako bezpośrednie zaplecze pierwszej jedenastki. Grosik może kilka razy pojawić się na boisku podczas mistrzostw.

Z dobrej strony pokazał się Łukasz Fabiański, który bije się z Tytoniem o miejsce drugiego bramkarza, co za tym idzie o miejscówkę na ławce rezerwowych. Ciężko jednak stwierdzić czy Fabian tym występem zbliżył się choć trochę do wygrania tej rywalizacji, trzeba poczekać i zobaczyć co pokaże Tytoń. Pewnie zagra w sobotę ze Słowacją.

Mały plusik dla Sobiecha, który zrobił to co przez całą rundę w Hannoverze. Wszedł na chwilę i pokazał się z dobrej strony, wbijając gola.

Kto poza kadrą?

Po wczorajszym meczu z pewnością spokojnie mogą spać panowie Grosicki, Wojtkowiak, Wawrzyniak, Wolski i Sobiech. W większośći jednak nie przez jakąś rewelacyjną postawę, tylko przez słabość konkurencji. Gdybym to ja decydował i musiałbym podejmować decyzję dziś, to walizki powinni pakować Boenisch, Polanski oraz Brożek. Tyle, że takiego Boenischa selekcjoner pozbyć się nie za bardzo może – na lewej obronie zostałby mu tylko Wawrzyniak. Zatrważające jest jednak to, że w tym składzie do odstrzału jest o kilka nazwisk więcej – Kucharczyk, Jodłowiec czy Matuszczyk powinni podczas turnieju dbać o wysoką frekwencję na treningach. Okazuje się, że nasze możliwości kadrowe są mocno ograniczone i wskazanie meczowej osiemnastki nie będzie żadnym problemem.

Jest jeszcze chwila

Na szczęście był to dopiero pierwszy mecz sparingowy, a do meczu otwarcia mamy jeszcze 16 dni. Sporo czasu, na solidne potrenowanie, przede wszystkim stałych fragmentów gry. Około dwa lata temu Smuda twierdził że rzuty rożne będzie ćwiczył tuż przed turniejem, mam nadzieję, że o tym nie zapomniał. W turniejach reprezentacyjnych to jest zdecydowanie najgroźniejsza broń i zarazem najprostszy do wytrenowania w tak krótkim okresie przygotowawczym, element piłkarskiego rzemiosła. A przecież Polacy są rzemieślnikami. Mam nadzieję, że swoją pracę wykonają lepiej niż wczoraj, kiedy to przyzwoicie rozegraliśmy dwa rzuty wolne. Przez 90 minut nie zapadło mi natomiast w pamięci żadne dobre dośrodkowanie z narożnika boiska.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/