Magia futbolu XX wieku.

Historia pokazuje, że w drugiej połowie XX wieku, przed zmianą formuły europejskich rozgrywek  i oficjalnej nazwy na Ligę Mistrzów zespoły takie jak Ajax czy Milan wyznaczały trendy w futbolu. Które kluby przetarły ścieżki i spowodowały, że futbol stał się biznesem?

Nottingham Forest w latach 1979-1980 wygrał dwa razy z rzędu Puchar Mistrzów. Co ciekawe w tamtym czasie klub nawet  nie zwyciężył w rozgrywkach ligowych. W 1978r.  jedyny raz w lidze angielskiej Tricky Trees stanęli na podium. Dziś snują się na zapleczu Premier League, zajmując miejsce w strefie spadkowej.

Real Madryt w swych złotych latach 1956-60 zdobywał Puchar Mistrzów pięciokrotnie, mając w składzie Alfredo Di Stefano, Ferenca Puskása, Raymonda Kopa i Miguela Munoza.

Liverpool w 1977r. zakończył europejskie rozgrywki z Pucharem Europy w gablocie. W finale w Rzymie Anglicy  w składzie z  Kevinem Keeganem pokonali 3:1 Borussię Monchengladbach.  Zespół prowadzony przez Boba Praisley w ciągu 5 lat zdobył z klubem z Anfield 5 Pucharów Europy. W finale na Wembley  w 1978r. The Reds obronili trofeum z obecnym szkoleniowcem  Kennym Dalglishem w składzie.

Bayern Monachium pod wodzą Dettmara Cramera w latach 1974-1976 był najlepszy w Europie. W składzie Niemców brylowali Maier, Beckenbauer, Schwarzenbeck, Breitner, Hoeness i Müller.

Benfica na początku lat 60 sięgnęła po trofeum dwukrotnie. W 1961r. zespól z Portugalii wygrał w finale 3:2 z FC Barceloną, dla której gole strzelili Luis Suarez  i Sándor Kocsis -król strzelców i wicemistrz świata z 1954r. z reprezentacją Węgier. Gdyby nie Ferenc Puskas Kocsis mógłby być najlepszym piłkarzem w  historii reprezentacyjnej. Jego historia zakończyła się tragicznie, pod koniec lat 70 popełnił samobójstwo. Piłkarzem Benfiki w czasach największych triumfów  był Eusebio. W tym czasie klub z Lizbony 12 razy zdobył mistrzostwo Portugalii. Z Czarną Perłą z Mozambiku jak nazywano napastnika klub dotarł pięciokrotnie do finału Pucharu Europy. Zawodnik, którego pomnik można oglądać przed stadionem Estadio da Luz  w 1965 r. wygrał plebiscyt France Football.

Inter Mediolan  czekał 55 lat na kolejny triumf w tych rozgrywkach. Dopiero Jose Mourinho przywrócił blask klubowi z Mediolanu zdobywając w sezonie 2009/10 potrójną koronę. Od jego odejścia stanowisko trenera piastowało czterech trenerów.
Lata 1964 – 1965 to pasmo sukcesów klubu pod wodzą magika futbolu – Helenio Herrery. Były trener Barcelony był prekursorem Catenaccio. Pod jego wodzą Inter grał widowiskowo i skutecznie w ataku, a także efektywnie w obronie. Nerazzurri dzięki swoim kontratakom zdobywali najwięcej bramek. Najgroźniejszym żądłem Herrery był Sandro Mazzola, syn Valentino, który zginął  w katastrofie lotniczej 4 maja 1949r. (Zginęli wszyscy pasażerowie samolotu, w tym 18 piłkarzy AC Torino.). Sandro jest legendą Interu, który całe swe życie spędził na San Siro.

Rinus Michels rozpowszechnił w Ajaxie Amsterdam ustawienie 4-2-4. Kiedy holenderski klub tworzył historię futbolu i wyznaczał trendy, mnie jeszcze nie było na świecie, coraz częściej łapię się na tym, że oglądając jakikolwiek mecz sięgam do historii grających zespołów by wydobyć interesujące i ważne detale. Johan Cruyff,  Sjaak Swart i Piet Keizer to legendy futbolu, o tym nie trzeba przypominać. Latający Holender w ciągu 9 lat w stolicy Holandii  i kolejnych pięciu w Barcelonie na stałe zapisał się na kartach futbolu. To człowiek historia, który triumfował w Pucharze Europy trzykrotnie w latach 1971-1973.  Ajax grał wtedy skutecznie i widowiskowo. Jego styl stał się wizytówką futbolu totalnego „totaal voetbal”, który Cruyff  przeniósł później do Barcelony. W 1971r.  El Faco zdobył Złotą Piłkę po wygranym finale na Wembley z Panathinaikosem.  Ajax w latach 1966-1973 sięgnął po sześć tytułów mistrzowskich w Eredivisie. Po odejściu w 1973r.  Michelsa i Cruyffa era Ajaxu się zakończyła. Dopiero w 1987r. Cruyff już jako jego szkoleniowiec zdobył z nim Puchar Zdobywców Pucharów UEFA odkurzając wizerunek Ajaxu.

AC Milan w latach 1989 -1990 pod batutą Arrigo Sacchiego w 1988 został mistrzem Włoch. Zespołem dyrygowało holenderskie trio: Marco van Basten, Frank Rijkaard(obaj odeszli z Ajaxu w 1987) i Ruud Gullit.
W 1987 roku UEFA przyznała  Gullitowi Złotą Piłkę. Rok później jego klubowy  kolega Van Basten został nią wyróżniony. W sezonie 1988/89 Mediolańczycy zdobyli Puchar Europy w finale pokonując Steauę Bukareszt 4:0. Rossonieri wygrali w tymże sezonie także rozgrywany po raz pierwszy Superpuchar Europy.  Drugi rok z rzędu Marco van Basten otrzymał Złotą Piłkę. Ewenementem w ponad 50-letniej historii przyznawania wyróżnienia jest fakt, iż w 1989roku trzy pierwsze miejsca zajęli piłkarze Milanu.  W 1990 roku ekipa Sacchiego znowu zgarnęła Puchar Europy, pokonując w finale Benfikę 1:0.

W przeciągu 20 lat futbol wyewoluował.  Stał się areną, która generuje miliardy zysków rocznie. Jest polem dla inwestorów. Dziś piłkarz zna swoją cenę, wie ile wart jest jego wizerunek. Ile znajdziemy przypadków przywiązania do klubu we współczesnej historii? Niewiele.
Raul, Paolo Maldini to jedni z najlepszych, ten drugi zakończył karierę po 25 latach gry dla Milanu, Steven Gerrard od 14 lat jest związany z Liverpoolem. Piłkarze odchodzą do większych klubów, dla trofeów, dla pieniędzy.

Od kiedy futbolem rządzi komercja zawodnicy nie wahają się zmienić klubu, które płacą astronomiczne kwoty za piłkarzy. 93mln euro kosztowało Real sprowadzenie na Bernabeu Christiano Ronaldo. Można się kłócić kto jest najlepszym piłkarzem świata. Kosztowne transfery przyciągają uwagę całego świata. Real miał swoich Galacticos, dziś ma Mourinho i młodą perspektywiczną kadrę, kogo będzie miał za 10 lat?  Od kiedy wprowadzono Prawo Bosmana zawodnicy mają prawo do wolnego transferu po wygaśnięciu kontraktu. Przed 1990r. nie było to możliwe. Zawodnicy byli wierni barwom jakie reprezentowali. Co znaczy dziś pocałowanie przez zawodnika herbu klubu na koszulce i radość ze zdobytych trofeów, skoro po zwycięstwach nadchodzi transfer do większego klubu. Co znaczy przywiązanie do klubowych barw? Tyle co nic.
Kibice będący na dobre i na złe z klubem to jest dziś siła piłki i wielu innych sportów. Bez nich nie wyłoby widowiska. Na ostatniej prostej każdego sezonu krystalizują się pretendenci do mistrzostwa, finaliści Ligi Mistrzów, Ligi Europy. Tytuł będący na wyciągnięcie ręki motywuje, ale tylko jeden zespół go zdobędzie. Na murawie liczy się zaangażowanie i walka. Po ostatnim gwizdku pozostają emocje i złość. Wielki sport to wielka radość. Wielki sport to także wielki smutek.

Barcelona ma szansę jako jedyny zespół od 20 lat (od zmiany formuły w 1992r.) obronić Puchar UEFA. Czy zawodnikom wystarczy motywacji? Jak zdobywać kolejne tytuły, gdy osiągnęło się wszystko w sporcie. Jak podsycać głód sukcesu przed kolejnym spotkaniem często ze słabszym zespołem gdy wygrało się wszystko, a ma się zaledwie 20 kilka lat.

Sobotnie Gran Derbi nie przesądzą o tytule, ale pokażą siłę zespołu, kolektywu, który wygra. Pojedynek na Estadio Santiago Bernabeu będzie miał wyjątkowy smaczek. Real jest silniejszy niż w poprzednim sezonie. 15 wygranych z rzędu umacnia zespół  i motywuje do kolejnych wygranych, by uciec Dumie Katalonii na 9 punktów. Chęć zemsty za manitę 0:5 działa niczym płachta na byka. Wydaje się, że część zespołów znalazło sposób na zatrzymanie Pepteamu. Athleticowi się udało,Valencii, Getafe i Sewilli też. Real w Superpucharze Hiszpanii był lepszy, mimo to przegrał. W Copa del Rey przesądziła jedna bramka, jedna celna centra.
Dlaczego nie miałoby się udać Królewskim już w sobotę przy wsparciu 80 tysięcy kibiców, którzy mogą zgotować piekło gościom.


pubsport.pl
Kasia Bącalska
Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z "dzielnicy", felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów "do szuflady". Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu - jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką - rzecznikiem klubu. Od października studentka.....choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.
http://jedenastunamurawie.blox.pl/html