Manchester w drodze po potrójną koronę?

Manchester United poprzedniego sezonu do udanych chyba nie może zaliczyć. Zawsze Man-u celowało w co najmniej jedno z tych dwóch trofeów: Premier League, albo Liga Mistrzów. Wtedy nie udało się ani to, ani to. Drugie miejsce w lidze, odpadnięcie z Ligi Mistrzów w półfinale z Bayernem i zdobycie tylko Pucharu Ligi Angielskiej. Wydawać by się mogło, że to nie jest zły wynik, ale w skali Manchasteru nie jest to już tak pokaźny wyczyn. Tym bardziej, że niedługo przed tym sezonem, Man.Utd zdobywało potrójną koronę. W tym sezonie jest duża szansa powrócenia na szczyt absolutny.

Sir Alex Ferguson świetnie potrafi łączyć rutynę z doświadczeniem, zawodników dobiera starannie, niezbyt często. Stworzył teraz w swoim zespole mieszankę zdolną, wyrabiać wielkie rzeczy. Manchester może w tym sezonie nie zawsze porywał nas grą, ale skutecznością na pewno. Świadczy o tym obecna sytuacja Manchesteru w lidze i w pucharach.

W Premier League ma siedem punktów przewagi na drugim Arsenalem, który chyba wciąż nie dorósł do mistrzostwa Anglii i jedenaście punktów przewagi, nad trzecim w tabeli Chelsea. Zatem sytuacja w lidze wydaje się świetna, tym bardziej, że Czerwone Diabły wygrywają, a sąsiedni w tabeli rywale tracą punkty, chociażby tak jak w ostatniej kolejce, gdzie Manchester wygrał, a Chelsea i Arsenal zremisowały swoje mecze.

W Lidze Mistrzów sytuacja też wydaje się być bardzo pozytywna dla MU. W prawdzie trafili na bardzo groźne Chelsea, ale w pierwszym meczu na Stamford Bridge wygrali 1:0, pierwszy raz na tym stadionie od dziewięciu lat i mają świetną sytuację wyjściową przed rewanżem. Owszem, Manchester miał trochę szczęścia w spotkaniu z Londyńskim zespołem, ale na tym właśnie polega siła Manchesteru. Oni nie muszą zawsze grać koncertowo i nas porywać swoja grą. Tak było z Chelsea, porwali nas jedną akcją, jednym przerzutem piłki Carricka do Giggsa, rajdem wspomnianego wcześniej Walijczyka, przepuszczeniem Hernandeza i skutecznym strzałem Rooneya. Potem bezbłędnie poruszali się w defensywie, skutecznie uniemożliwiając Chelsea w wielu akcjach oddać strzał, a gdy Londyńczycy do tego strzału wreszcie dochodzili to na posterunku stał wiecznie młody Edwin Van Der Saar. Nie, więcej, on zagrał po prostu kapitalne spotkanie, zresztą kolejne w swojej karierze. Szczerze mówiąc Tomkowi Kuszczakowi nie ma się co dziwić, że nie wywalczył miejsca w składzie Czerwonych Diabłów, bo Holender to zupełnie inna półka, on z wiekiem praktycznie staje się coraz lepszy. Aż szkoda, że taki fenomen już po tym sezonie, kończy karierę. Wracając do szczęścia United w tym meczu. Również sędzia dołożył pewną cegiełkę do porażki Chelsea nie dyktując karnego po ewidentym faulu Evry w polu karnym.

Oprócz Premier League i Champions League, został Manchesterowi jeszcze Puchar Anglii, gdzie też już po drodze pokonali min. Arsenal. Do zwycięstwa w tych rozgrywkach też niewiele brakuje.

Zatem, czy Manu-u zdobędzie w tym sezonie potrójną koronę. Jest na to duża szansa, ale przed wojownikami Fergusona jeszcze wiele bitew, tylko czy wygranych?


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl