Mecz o wszystko coraz bliżej

  Już za momencik, niespełna osiem dni, dojdzie do najważniejszego  starcia reprezentacji Polski pod wodzą Waldemara Fornalika – meczu z Ukrainą na Stadionie Narodowym.  Jak wiemy, spotkanie w kwestii awansu na mundial w Brazylii może okazać się absolutnie kluczowe, a ten kto polegnie, znajdzie się w niezwykle nieprzyjemnym położeniu.

Za nami powołania. W takim bądź razie, można już teraz pokusić się o jakąś szerszą analizę ewentualnego zestawienia Biało – Czerwonych.

Najwięcej pytań stawianych jest przy zestawieniu linii pomocy. Wiadomo już, że nie zagra pauzujący za kartki Eugen Polański. Pewniakiem na pozycji defensywnego pomocnika jest Grzegorz Krychowiak, gracz skupiający się głównie na zadaniach destrukcyjnych, ale mimo wszystko posiadający umiejętność rozegrania futbolówki, a w meczu z naszymi wschodnimi sąsiadami być może to właśnie my będziemy zmuszeni do prowadzenia gry. Jak dla mnie, drugim grajkiem w środku pola powinien być Radek Majewski. Nie wdziałem jego gry w Nothinngam, ale patrząc na jego ostatnie poczynania, mamy prawo wierzyć, że nie zawiedzie. Idealnie pasuje na  pomocnika długodystansowca, box to boxa. Dużo daje zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Zresztą w Championship nie ma miejsca dla mięczaków, a Raddy rodzi sobie tam ostatnimi czasy imponująco. Byłbym załamany, gdyby okazało się, że Fornalik będzie forsował kandydaturę Ariela Borysiuka z Kaiserslautern, niestety, w drużynie Diabłów ostatnio głównie przesiadującego na ławce rezerwowych. W II Bundeslidze. Kpina. Już bardziej przemawia do mnie Adam Matuszczyk, ten to chociaż gra w podstawie FC Koeln.

Ofensywny pomocnik? Największy problem. Dotychczas tę funkcję pełnił Ludo Obraniak. Jednak chyba już wystarczy jego nieodpowiedzialności w boiskowych poczynaniach (vide Czarnogóra), braku ambicji (v. Irlandia) i braku porozumienia z partnerami z zespołu. Fajnie, że gość ma technikę, legenda głosi, że przegląd pola również, gra w porządnym klubie, strzela tam bramki, ale co z tego, skoro w naszej reprezentacji jest tylko hamulcowym. Niektórzy twierdzą, że bronią go liczby, bo przecież asysta z Czarnogórą, dogranie  z Anglią, bramka z Urugwajem. I tu się zgodzę, asysty po stałych fragmentach gry: przy wolnych i rożnychFrancuz  gracz Bordeaux mógłby się przydać, bo niektóre „dośrodkowania” takiego Mierzejewskiego wołają o pomstę do nieba. Ale futbol nie polega na kopaniu tylko i wyłącznie stojącej piłki, a niestety w samej rozgrywce, Obraniak nierzadko okazuje się dla reprezentacji zupełnie bezproduktywny. Dlatego ja jednak byłbym za tym, by dotychczasowego pewniaka w kadrze posadzić na ławce, ewentualnie spróbować na skrzydle. Tego jeszcze nie było, a w Bordeaux, gdzie jest efektywny, gra właśnie na boku.

Jeśli więc chodzi o rolę playmakera, jestem pierwszy, który rzuci: „Obraniak, I’m sorry, time to say goodbaye”. Może nie posuwałbym się do przesunięcia Błaszczykowskiego na „dziesiątkę”, wszakże taki wariant był próbowany jeszcze za czasów Franciszka Smudy, który przez pewien okres czasu forsował „choinkę” i Kuba odgrywał rolę jednego z dwóch ofensywnie grających środkowych rozgrywających. Wtedy jednak nie do końca to wypaliło. Zgodzę się, że skrzydłowy BVB całkiem nieźle potrafi rozegrać futbolówkę, rozumie się z Lewandowskim, ale jednak równocześnie twierdzę, że może robić to schodząc ze skrzydła do środka, właśnie tak, jak funkcjonuje to u Jurgena Kloppa. A więc, dochodząc do sedna sprawy, chciałbym aby za plecami Lewandowskiego zagrał Adrian Mierzejewski, który na stałe wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce Trabzonsporu. Mierzej ma drybling, przegląd pola, dobre prostopadłe podanie, co może zadziałać na jego korzyść w porównaniu z Ludo. Jest bardziej zaangażowany w grę od swojego konkurenta, walczy, nietrudno odnieść wrażenie, że znacznie więcej biega.

Na skrzydłach widzę Kubę i Kamila Grosickiego. W ataku sprawa jest jasna, dwa słowa: Robert Lewandowski. Powiem więcej, jestem pewien, że 22 marca się przełamie i wreszcie strzeli gola dla kadry.

Jeśli chodzi o obronę, na prawej widziałbym oczywiście Łukasza Piszczka, w środku Kamila Glika i Marcina Komrowskiego. Wystawienie Marcina Wasilewskiego, który w Anderlechcie zalicza tylko epizody byłoby absurdem, opcja Piotra Celebana także niekoniecznie mnie przekonuje. Gra w lidze niewiele lepszej niż polska, w dodatku tak naprawdę mało kto wie, jak tam gra. Bardziej przekonujący wydaje mi się Komorowski – ograny w rosyjskiej Premier League, szybki, wierzę, że w końcu Fornalik go doceni i da mu szansę. Salamon – potencjał potencjałem, ale jak się przez tyle czasu nie podnosi tyłka z ławki rezerwowych, to nie możesz być traktowany poważnie w kontekście kadry w tak istotnym meczu. Może z San Marino.

Lewa strona defensywy to sprawa otwarta, ale sądzę, że selekcjoner postawi na Sebastiana Boenischa, który niestety coraz rzadziej grywa w klubie z Bay Arena.

W bramce widzę Artura Boruca, który ostatnio świetnie broni w Southampton. Wojtek Szczęsny rozczarowuje przy Emirates, a Tomek Kuszczak, mimo iż wymiata w Championship, w reprezentacji nie zawsze się sprawdza, jego egzamin z Urugwajem też nie wypadł zbyt kolorowo. Jeszcze nie teraz.

Pokuszę się o stwierdzenie, że przed nami mecz o wszystko. A zatem rozpoczynamy odliczanie….


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl