Menadżer piłkarski w Polsce [foto]

Dość powszechne są w Polsce narzekania na nietrafione transfery, szczególnie zagraniczne. Przez ligę w ciągu sezonu przewija się pewnie kilkuset obcokrajowców. Jakim cudem trafiają do Polski? Czy są wzmocnieniem drużyn, a może kulą u nogi szkoleniowców?

Nie tak dawno na swoim, nielubianym przeze mnie, blogu poruszył ten temat, nielubiany przeze mnie, Tomasz ,,potrafi uderzyć” Hajto. Przyznam szczerze, że jest to jeden z nielicznych wpisów pana Tomka, z którym się zgadzam. Menadżer w polskiej piłce to często karierowicz, który usiłuje wcisnąć gdziekolwiek byle jakiego zawodnika i zgarnąć prowizję. Rozumiem, że nie ma w Polsce tylu dobrych kopaczy, by stanowili większość w ekstraklasie, ale tak jak pisze Hajto, za pieniądze, które mają Polskie kluby, można kupić naprawdę wartościowych graczy. Hurtowy skup zagranicznych grajków skutkuje tym, że talenty, których w Polsce nie brakuje zwyczajnie marnujemy. Tak jak w tym, opisanym, przez Michała Trelę przypadku Marcina Folwarskiego.

Ostatnio z kolegami rozmawialiśmy o panu, który twierdził, że jest/był menadżerem i do jednego z polskich klubów sprowadził tylu czarnoskórych graczy, że pogonili go za to rasistowscy kibole. W trakcie burzliwej dyskusji zrodził się rysunek, który mam nadzieję, nie jest ilustracją polskiego systemu przeprowadzania transferów z zagranicy ( w tle miał być jeszcze statek, na którym obcokrajowcy przypływali do portu)

Menadżer piłkarski w Polsce, autor Maciej P.
Menadżer piłkarski w Polsce, autor Maciej P.

pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/