Miami – ponownie mamy problem

Nie opadły jeszcze emocje związane z meczami rozgrywanymi w ramach Martin Luther King Day, a już za nami kolejne bardzo ciekawe spotkanie, w którym Heat przegrali czwarty raz z rzędu. Tym razem ich pogromcami okazały się „Jastrzębie” z Atlanty.

Atlanta Hawks (28-15) – Miami Heat (30-13) 93-89 (OT)

* Heat przegrali czwarte kolejne spotkanie po tym jak wcześniej wygrali w 20 z 21 meczów. Dla Hawks było to 9 zwycięstwo w 11 meczach.

* Miami przystąpiło do meczu bez kontuzjowanego Chrisa Bosha co zmusiło Erica Spoelstrę aby powrócił do ustawienia z Joelem Anthonym w pierwszej piątce

* Anthony zastapił Bosha, a Zydrunas Ilgausakas (2pkt., 1 zb., 13 min.) ma pewne miejsce w wyjściowym składzie. Litwin w ostatnich pięciu meczach (łącznie z dzisiejszym) zdobył 4 punkty. Mimo „dwóch wież” pod koszem Heat w pierwszej kwarcie z pomalowanego zdobyli ledwie dwa punkty przy dwunastu Hawks. Krótko kryty i podwajany przez wysokich Joe Johnson oddawał piłkę Alowi Horfordowi, który trafiał bez problemu w tej części gry i Joshowi Smithowi.

* Pierwsza ćwiartka zakończyła się tragicznie dla Miami, a dokładniej porażką 11-19. Wyraźnie brakowało możliwości grania przez wysokich graczy, a LeBron z D-Wade nie trafiali prawie żadnego rzutu. Hawks dobrze ustawiali się w obronie wymuszając na gospodarzach rzuty na siłę przez ręce. W tej częsci gry cała drużyna z Florydy trafiła tylko 4 rzuty z gry na 9, a duet Wade-James spudłował 11 z 13 rzutów

* Od drugiej kwarty „Big Two” rozpoczęli właściwie we dwójkę pościg za „Jastrzębiami” i po runie 16-2 od stanu 17-30 wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Do przerwy gospodarze prowadzą 35-34, ale wynik i gra defensywna zdecydowanie w europejskim stylu

* LeBron przez całe spotkanie toczył pojedynki po jednej i drugiej stronie parkietu z Joshem Smithem, który w tym meczu przyćmił lidera Hawks mimo skromniejszych zdobyczy. Josh nie pozwalał na wiele LeBronowi w ataku, rzadko dawał mu szansę na punkty z pomalowanego. Większość jego zdobytych w ten sposób punktów to te po kontraktakach.

* W trzeciej kwarcie kostkę skręcił Al Horford i do końca spotkania nie powrócił już na parkiet. Wcześniej udało mu się zaliczyć 6 punktów i 9 zbiórek

* na 4:25 przed końcem meczu Heat osiągnęli swoja największą przewagę w tym dniu. Prowadząc 70-64 po punktach Wade’a Heat nie potrafili uspokoić swojej gry i Hawks szybko ich za to skarcili kiedy „trójki” zaczął trafiać Mike Bibby (15 pkt., 4-10 3PM, 0 ast.)

* Maurice Evans (11 pkt., 5 zb.) doprowadził do remisu po 72, po czym Josh Smith przechwycił piłkę od Wade’a i faulowany trafił dwa rzuty osobiste. W następnej akcji Wade ponownie traci piłkę i fauluje Bibby’ego, który zdobywa tylko punkt (75-72)

* Kolejne pięć punktów zdobywa James i przed ostatnią akcją w regulaminowym czasie gry to Heat wygrywają 77-75. Joe Johnson w takich momentach w ostatnich dniach jednak nie zawodzi i doprowadza do remisu. Miami mogło ten mecz jeszcze wygrać, ale podczas rozgrywania ostatniej akcji zabrakło pomysłu i Bron musiał oddać nieprzygotowany rzut za trzy.

* Wielką pracę pod koszami tym razem wykonał ten, od którego nikt tego nie oczekiwał. Joel Anthony częściej ostatnio wyśmiewany zanotował swój rekord kariery w liczbie zbiórek (16) i jak się okazało jest jedynym graczek w historii NBA, który zanotował tyle zbiórek, a nie oddał ani jednego rzutu w meczu. Anthony zablokował także 3 rzuty rywali

* W dogrywce Hawks rozpoczęli od pięciu punktów Maurice Evansa, któremu odpowiadał LeBron James. W samej dogrywce King James zdobył 10 ze swoich 34 punktów i trafił dwie z czterech „trójek” mimo wcześniejszych ośmiu pudeł. Jednak to pudło w dogrywce zza linii było tym najważniejeszym. Znów jak pod koniec regulaminowego czasu Heat nie mieli pomysłu jak rozegrać akcję przy stanie 89-91 i Bron rzucał zupełnie nieprzygotowany

* W odpowiedzi dwa punkty z linii dołożył Joe Johnson i Atlanta mogła cieszyć się z wygranej. Johnson w całym spotkaniu zaliczył 19 punktów, 10 asyst i 5 zbiórek. Mimo rozregulowanego celownika (9-24 FG) trafiał najważniejsze rzuty i przyczynił się w wielkim stopniu do tej wygranej

* James razem Wadem (27 pkt., 6 zb.) spudłowali aż 31 z 50 oddanych przez tą dwójkę rzutów z gry. Obaj stracili dodatkowo po sześc piłek. Jedynie często wędrowali na linię rzutów osobistych co w pewnym momencie meczu okazało się jedynym skutecznym sposobem na zdobywanie punktów przeciwko Hawks

* Josh Smith zgromadził w meczu 15 puntów, 12 zbiórek, 3 przechwyty i 2 asysty. Match-up James – Smith może być jednym z ciekawszych jeśli oba zespoły trafią na siebie w playoffs na co jest duża szansa

enbijejowo.blox.pl


pubsport.pl
gladysh

Student AWF Wrocław, trener piłki nożnej i jej fan. Miłośnik NBA. Prowadzę bloga enbijejowo.blox.pl

http://enbijejowo.blox.pl/html