Michał Matysik: myślę, że będziemy szli w górę

Odpadnięcie z mistrzostw Europy już po pierwszej fazie turnieju byłoby olbrzymim krokiem do tyłu dla rozwoju dyscypliny – nie ukrywa Michał Matysik, były reprezentant Polski, a obecnie komentator telewizyjny meczów piłki ręcznej.

Nawet za czasów świetności drużyny prowadzonej przez Bogdana Wentę nie udało się stanąć na podium mistrzostw Europy. Jakie są przesłanki za tym, że uda się to tym razem w Danii?

No cóż, bardzo chciałbym, abyśmy wreszcie wrócili z medalem z mistrzostw Europy. Na tej imprezie każdy z uczestników może walczyć o medal, ale równie dobrze może się też… pakować do domu po pierwszej rundzie. Na ewentualny końcowy sukces składa się cały szereg czynników. Generalnie ujmę to tak: myślę, że będziemy znowu szli w górę.

To znaczy?

Z ostatnich dużych imprez wracaliśmy z uczuciem niedosytu. Raz mniej, raz więcej, ale za każdym razem czegoś nam brakowało. I w rezultacie nie docieraliśmy do takiej fazy rozgrywek, która by nas wszystkich zadowalała. W Danii powinno być już wyraźniej widać efekty pracy nowego selekcjonera Michaela Bieglera. On sam wielokrotnie podkreślał, że w przygotowaniach zespołu duży nacisk kładzie na obronę, dobrą współpracę obrony z bramkarzem oraz na kontrę. A bez tych elementów w dzisiejszej piłce ręcznej nie wygra się niczego. Poza tym, mamy naprawdę bardzo ciekawy zespół: mieszankę rutyny z młodością. Jest grupa młodszych chłopaków z dużym potencjałem i kilku starszych zawodników, którzy na każdym kroku pokazują w Lidze Mistrzów i w rozgrywkach krajowych, że cały czas stać ich na bardzo wiele. Co ważne, tuż przed turniejem wrócili do zespołu kontuzjowani wcześniej gracze. Jeśli nie będzie więcej urazów, a rekonwalescenci zdążą złapać odpowiedni rytm meczowy, nie powinno być źle. Dużo mądrzejsi będziemy oczywiście po pierwszej rundzie, która wstępnie pokaże nam na jakim jesteśmy poziomie względem konkurencji. Grupę mamy niesamowicie trudną i nawet jeśli co jakiś czas pojawiały się informacje o problemach u rywali, nie ma co się specjalnie przywiązywać do tych doniesień.

Który z przeciwników w pierwszej fazie zmagań będzie najmocniejszy?

W teorii najsłabszą ekipę mają Rosjanie, ale w decydującym momencie na pewno będą „gryźli parkiet”. Z Serbami ostatnie nasze mecze zawsze były bardzo wyrównane i o końcowym wyniku decydowała tak naprawdę dopiero dyspozycja dnia. A Francja to jest Francja – obojętnie w jakim składzie zagra, potrafi wygrać z każdym. Co więcej, dosyć daleko trzeba szukać w pamięci, aby przypomnieć sobie, kiedy pokonaliśmy „Trójkolorowych” po raz ostatni.

Przy takiej wyliczance, czy należy się liczyć z czarnym scenariuszem, zgodnie z którym nasza przygoda z mistrzostwami zakończy się już po tych pierwszych trzech meczach?

Gdyby tak się stało, oznaczać to będzie, że wypadliśmy z tego topu, na którym przez wiele lat byliśmy. Brak awansu do drugiej rundy będzie się oznaczał wiele pracy u podstaw i konieczność budowania pewnych rzeczy od początku. Nie sądzę jednak, żeby było aż tak źle. Może nie wygramy wszystkich trzech spotkań, chociaż oczywiście bardzo byśmy sobie tego wszyscy życzyli, ale myślę, że i tak będzie dobrze.

Próbą generalną dla biało-czerwonych był turniej na Węgrzech. Jakie wnioski możemy po nim wyciągnąć?

Moim zdaniem, ciężko określić ten występ jako sprawdzian generalny. Traktowałbym go raczej jako takie przetarcie przed mistrzostwami, okazję do ponownego wejścia w rytm meczowy. Co więcej, w turnieju nie wzięli udziału wszyscy, na których ma się opierać gra naszego zespołu w Danii. Dlatego jestem przekonany, że poczynania Polaków na mistrzostwach będą wyglądały dużo lepiej.

Jak wynika z notowań firmy bukmacherskiej Fortuna, największe szanse na miano najskuteczniejszego zawodnika turnieju ma Ivan Cupić z Chorwacji. Podpisuje się pan pod taką opinią?

Wszystko zależy od przyjętego systemu gry. Cupić fantastycznie biega do kontry, jest bardzo szybki, znakomicie kończy akcje. Ponadto, wykorzystuje jeszcze rzuty karne. Jeżeli w podanych elementach as Chorwatów będzie miał wysoką skuteczność, wówczas faktycznie może zostać jedną z największych gwiazd tego turnieju.

źródło: inf. prasowa Arskom Group


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/