Michał Trela: status quo w Bundeslidze zostanie zachowane

Do rozpoczęcia sezonu 2015/16 w niemieckiej Bundeslidze pozostało tylko kilka dni. Nim rozbrzmi pierwszy gwizdek, zapraszamy do lektury wywiadu z Michałem Trelą – dziennikarzem Przeglądu Sportowego. Zapytaliśmy m.in. o sytuację polskich piłkarzy za zachodnią granicą. 

Jak oceniasz okienko transferowe przed sezonem w Bundeslidze?

MT: Jako typowe okienko transferowe w Bundeslidze. Największej transakcji tradycyjnie dokonał Bayern Monachium, ale jak zwykle w porównaniu do europejskich potęg był to raczej tani zakup. Pozostałe drużyny wydawały pieniądze racjonalnie, z głową, bez szastania wielkimi kwotami za przeciętnych piłkarzy, co jest częste w np. Anglii. Bundesliga na pewno zyskała latem kilku ciekawych piłkarzy, paru wartych uwagi II-ligowców trafiło do elity. Nie odeszło zbyt wiele gwiazd. Największym ubytkiem jest odejście Bastiana Schweinsteigera. Niektórzy uważają, że niemieckie okienko jest nudne. Ja wolę taką nudę niż szaleńcze przepłacanie na ostatnią chwilę.

Porozmawiajmy chwilę o Polakach w Bundeslidze. Jaka jest ich sytuacja – na początek Robert…

MT: Lewandowski – wiadomo, jest gwiazdą ligi i nic się w tej kwestii nie zmienia, a dotychczas w każdym klubie drugi sezon miał lepszy niż pierwszy. Biorąc pod uwagę przyjście Arturo Vidala, powinno być podobnie, bo obecność Chilijczyka raczej będzie sprzyjać Robertowi. Z drugiej strony, powrót Arjena Robbena sprawi, że Lewandowski będzie odsunięty trochę na boczny tor. O niego bym się jednak nie obawiał.

Trochę inaczej jest w przypadku Kuby Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka, czego spodziewać się po Polakach w BVB?

MT: Kuba nie zacznie sezonu w podstawowym składzie. Jeśli wreszcie będzie zdrowy, jestem spokojny, że w końcu je sobie wywalczy. Na kolejny rok zmarnowany przez kontuzje nie może sobie pozwolić, bo w Dortmundzie stracą do niego cierpliwość. Łukasz Piszczek, mimo groźnego konkurenta w osobie Erika Durma, powinien grać w podstawowym składzie i wierzę, że wróci do dawnej formy.

A Polacy w pozostałych klubach?

MT: Niepodważalną pozycję w Kolonii ma Paweł Olkowski, po tym, jak z klubu odszedł kapitan i jego główny konkurent Miso Brecko. Bardzo małe szanse na grę ma natomiast Sławomir Peszko i myślę, że to jego ostatni sezon w Bundeslidze. Artur Sobiech powinien tradycyjnie wchodzić na końcówki, zanim znowu dozna kontuzji. Pewne miejsce w podstawowym składzie Hoffenheim będzie miał Eugen Polanski, a żadnych szans na grę w Leverkusen nie ma Sebastian Boenisch. Przemysław Tytoń zacznie sezon w bramce Stuttgartu i będzie miał na pewno wiele okazji, by się wykazać, bo obrona VfB nie przekonuje.

Terminarz i tabela Bundesligi 2015/16 >>

Jaki przewidujesz układ sił w czubie tabeli? Bayern nadal z wielką przewagą resztą, czy może jakieś zmiany? Doskoczy ktoś nowy?

MT: Status quo, czyli Bayern ze znaczącą przewagą nad resztą po jesieni, którą później będzie sobie swobodnie i bezkarnie trwonił, gdy nadejdzie Liga Mistrzów. Do ścisłej czołówki powróci Dortmund. O pierwsze cztery miejsca powinni walczyć ci sami, co w ostatnich latach – Bayern, Dortmund, Moenchengladbach, Wolfsburg, Leverkusen i Schalke. Ktoś nowy – np. Herth Berlin czy Eintracht Frankfurt – może doskoczyć ewentualnie do Ligi Europy.

Na koniec walka o utrzymanie – kto będzie w nią zamieszany i co pokażą kolejni beniaminkowie Darmstadt i Ingolstadt?

Darmstadt jest dla mnie murowanym kandydatem do spadku, choć podejrzewam, że podobnie jak zeszłoroczne Paderborn, będzie walczyć do końca i nie będzie jakoś specjalnie odstawać od Bundesligi, ale ostatecznie to nie wystarczy. Ingolstadt ma trochę większe szanse na utrzymanie, ale na pewno walka będzie ciężka do samego końca. Jako drugiego spadkowicza wskażę Hannover 96, który kadrę ma raczej słabą, już w zeszłym sezonie ledwo się utrzymał, ma trenera, który nie przekonuje. O utrzymanie może też walczyć Werder Brema.

***

Michał Trela jest dziennikarzem Przeglądu Sportowego. Specjalizuje się w pisaniu o Bundeslidze oraz, z racji pochodzenia, o ekipie Podbeskidzia Bielsko-Biała. Wcześniej przebywał w Niemczech i współpracował ze słynnym Kickerem, a w początkach swojej kariery publikował także na PubSport.pl. Prowadzi bloga „Z nogą w głowie”.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/