Mój ulubiony wiceprezes na G – odcinek 384

W swoich artykułach zauważyłem już pewną tendencję. Nie ma roku bez chociaż kilku moich tekstów, w których obrywa się wiceprezydentowi AC Milan, Adriano Gallianiemu. Niestety, bardzo często moje teksty opieram na faktach i autentycznej beznadziejności prowadzonej przez Włocha polityki transferowej. To tak, żeby nie było, że się tylko czepiam.

Tym razem nie wytrzymałem z powodu napastników. Niby ostatnio Milan znacznie się wzmocnił w ofensywie i dzisiaj straszy napadem w składzie z Ibrahimovicem, Robinho, Pato, Inzaghim i Ronaldinho. Niby jest dużo talentu, sporo możliwości i całkiem okazała skuteczność na boisku. Czemu więc znalazłem powód, aby w kolejnym tekście wyrazić swoje niezadowolenie z powodu decyzji Gallianiego?

Odpowiedź jest prosta. Kontuzje Inzaghiego i Pato oraz nie najlepsza dyspozycja Ronaldinho sprawiły, że w mediach pojawiły się plotki o planowanych transferach Milanu. Klub miałby sprowadzić kolejnego snajpera, który zapewniłby odpowiednią ?szerokość? kadry trenerowi Allegriemu. Niby nic złego, ale w kontekście San Siro pojawiły się nazwiska Paloschiego i Borriello.

Kibice Milanu doskonale znają obu panów, bo obaj grali już w czerwono-czarnej koszulce i obu się Galliani z drużyny pozbył. Dzisiaj jeden radzi sobie w Parmie, a drugi w Romie. I teraz pytam, czemu najpierw podjęto decyzję o ich sprzedaniu, a teraz znowu się chce ich ściągać? Była dziura budżetowa w klubowej kasie? Trener miał inną koncepcję? Zawodnicy tak chcieli? A może po prostu od początku polityka transferowa Adriano Gallianiego opiera się na tym, co jest tu i teraz. Żadnego planowania, rozsądnego patrzenia w przyszłość i wyprzedzania potencjalnych ruchów oponentów i nadciągających możliwych trudności. A potem kibice i zespół muszą spotykać się z takimi doskonałymi sytuacjami, w których były piłkarz Milanu zbiera pochlebne opinie za występy w koszulce rywala. Borriello w formie w Romie? Bardzo fajnie, szkoda że już go z nami nie ma. Co na to Galliani? ?Za późno na jego powrót do nas?. I jak tutaj nie mieć problemów z sercem będąc fanem Milanu?


pubsport.pl