Morgi jest najlepszy!

Thomas Morgenstern zasłużenie wygrał 59. Turniej Czterech Skoczni. Niestety, Adam Małysz nie stanął na podium cyklu, bo wyprzedzili go Tom Hilde, Manuel Fettner i Martin Koch…

Ale zacznę od popularnego ostatnio zawodnika, Vladimira Zografskiego. Szkoda, że skoczył słabo i nie wszedł do trzydziestki, lecz absolutnie nie powinien rezygnować! Teraz będą loty, może się jeszcze bać, a potem konkursy w Sapporo (dalego, aczkolwiek słaba obsada, więc może to okazja do dobrego miejsca?). Miło będzie, jeśli pojawi się w Zakopanem, gdzie ma już kibiców.

Adam Małysz sam przyznał, że skoczył słabiej i że mógłby niestartować w kwalifikacjach, ale trener Hannu Lepistoe wolał, by Polak oddał próbę w środę. Cóż, szkoda tylko, że przez to nie zobaczyliśmy go w najlepszej trójce TCS. Jeśli ma to nam zrekompensować występ na Mistrzostwach Świata, to ja mogę poczekać. Z kolei Kamil Stoch oddał tylko jeden dobry skok. Dobrze, że pierwszy dał mu wygraną nad Anssim Koivurantą, bo Finowi ostatnio świetnie się skacze. Zawodnik z Zębu zajął ostatecznie 15. lokatę w klasyfikacji Turnieju i myślę, że ma prawo być zadowolony, bo mógłby nie mieć tyle szczęścia. Mam na myśli Ga-Pa i pierwszy skok w Bischofshofen.

Pawel Karelin to chyba największy przegrany zawodów. Jeszcze za wcześnie, aby mieć go za pewniaka. Tak naprawdę to, że jest w czołowej 10 PŚ i nie musi skakać w kwalifikacjach zawdzięcza zwariowanemu konkursowi w Garmisch. On może daleko latać, ale jego forma nie jest jeszcze stabilna.

Teraz już będę się zajmował najlepszymi. Zacznę od dość dużej, ale niezauważonej sensacji. Tom Hilde, skoczek z Norwegii, wygrał konkurs w Austrii. Ale to dzisiaj nieważne, bo reprezentant gospodarzy wygrał Turniej Czterech Skoczni. Wszyscy już zapomnieli przez chwilę o zwycięzcy konkursu, a on dzięki tej wygranej zajął trzecie miejsce w klasyfikacji cyklu. Poza nim, Mika Kojonkoski miał powody do zadowolenia z Evensena i Jacobsena. Faktycznie, udał im się ostatni konkurs TCS.

Morgenstern musiałby kompletnie zawalić skok w II serii, aby nie wygrać Turnieju. Od początku sezonu jest w wybornej formie. Przyznam, miło patrzeć, jak osiąga kolejny sukces. Nie wiem, jak na MŚ w Oslo, ale Puchar Świata powinien wygrać. Już teraz sobie na niego zasłużył.

Poza Morgim, znakomicie zaprezentowali się Andi Kofler, Martin Koch i Manuel Fettner. Kofiego mi trochę szkoda, bo narazie to jego najlepszy sezon w PŚ. Martin lubi duże obiekty, a jeszcze będąc w ojczyźnie… to uskrzydla! Fettner, znany głównie z Pucharu Kontynentalnego, zaczyna odnosić sukcesy w najwyższej randze. To dobrze dla niego wróży na przyszłość.

Jeszcze wspomnę o Simonie Ammanie, który miał trudną przeprawę w pojedynku z Morgensternem, a przegrał o 3 metry. Dodatkowo fantastyczne 140 metrów w drugiej próbie. On też jest we wspaniałej dyspozycji. Wprawdzie nie tak dobrej, jak przed sezonem, ale to nie znaczy, że się nie liczy.

Obawiam się o konkursy lotów w Harrachovie z dwóch powodów: Po pierwsze – nie wiadomo, co będzie z wiatrem. Jeśli tak, jak miesiąc temu, nie będzie pozwalał na skakanie na dużej skoczni, to na pewno możemy zapomnieć o lotach. Po drugie – obsada. Dużo skoczków może być zmęczone TCS, a loty narciarskie to większe obciążenie dla nóg. Nikt nie chce się skontuzjować przed Mistrzostwami Świata. Z drugiej strony, jeśli nie wystartują w Czechach i nie polecą do Japonii, to najbliższy konkurs dopiero będzie w Zakopanem… Poważny dylemat!

Ci, którym zależy na klasyfikacji Pucharu Świata, muszą wziąć udział w co najmniej dwóch konkursach. Poważne wyzwanie i poważny dylemat. A czasu niewiele…


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl